Ja byłbym ostrożny z tym kto się do czego dokłada, bo wyjdzie że moi rodzice dokładają się do budowy autostrad i korzystają na tym ci którzy po nich jeżdżą, a rodzice samochodu nigdy nie mieli i to jest skandal, szczególnie mając na uwadze ich emerytury.
A’propos tych mówiących o wolności wyboru itp. to coś jak dyskusja o podatkach, że ci co płacą więcej, powinni mieć więcej praw. To, że płacisz wysokie podatki nie oznacza, że masz je sobie "odbierać".
W sytuacjach niedoboru usług państwa, tak powinny być one kierowane do biedniejszych i gorzej funkcjonujących. Tylko w ten sposób z ich dzieci może zrobimy też zamożnych podatników. Inaczej nie mają szans.
Po drugie - płacisz wysokie podatki, bo dużo zarabiasz. A dużo zarabiasz, bo takie miałeś zainteresowania.
Gdybyś miał inne - był nauczycielem, pielęgniarką, muzealnikiem, muzykiem w filharmonii, historykiem, fizykiem jądrowym - zarabiałbyś mało i płacił mało.