Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4113
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Wszystko zależy, Rzym od dawna uchodzi za dość niebezpieczne miejsce. W Mediolanie, który wg mnie i innych jest bardzo bezpieczny (łażę tu po nocach, synek od lat sam sobie gdzieś pomyka) mojemu znajomemu na najdroższej ulicy (Monte Napoleone) 2 skutery zjechały drogę i pozbawili go zegarka właśnie w neapolitański sposób. Zaraz wyjdę na rasistę, ale w Rzymie czy w innych miejscach we Włoszech są dzielnice gdzie się nie wchodzi i nie wynajmuje mieszkań. Za to w Neapolu charakterystyczne jest to, że tam dzielnica biedoty jest w samym centrum, i to takiej włoskiej biedoty, nie imigranckiej - to jest dla tego miasta charakterystyczne.
  2. Tak jest, wszyscy moi znajomi, w tym rodowici neapolitańczycy, przed Neapolem przestrzegali. Na miejscu okazało się być bezpiecznie, ale to miasto ma złą sławę w Italii. Choć muszę powiedzieć że ja się mniej bezpiecznie w Genui wieczorami czułem niż w Neapolu.
  3. Ja doskonale rozumiem twoją argumentację i generalnie się z nią zgadzam, z jednym wyjątkiem. Napiszę może przewrotnie, że w gronie znajomych czy podczas jakichś kolacji można narazić się na ryzyko późniejszej kradzieży, bo ktoś komuś coś wspomni, ktoś wie gdzie mieszkasz, ktoś kto nie powinien się dowie itd. Ja nie wiem czy takie fora jak to nie są przeglądane przez kogoś kto ma niecne zamiary i np. sprzedając coś na bazarku ujawniamy swoje personalia i adres i czy to nie jest większe ryzyko. Na urlopie jesteś raz, potem tam nie wracasz. Łaziłem po ciemnych zakątkach Delhi (choć Indie są raczej bezpiecznym krajem) po dziwnych miejscach Afryce gdzie rzeczywiście czułem się dziwnie czy ostatnio po Neapolu, który okazał się bardzo przyjemnym miejscem, nawet w najbardziej szemranych dzielnicach. Podczas wędrówek poza Europą nie miałem jeszcze wtedy na sobie Rolexów, ale ostatnio praktycznie mam na nadgarstku GMT cały czas.
  4. Zawsze możesz powiedzieć że to model scustomizowany pod ciebie, po prostu wszedłeś do Rolexa i poprosiłeś o personalizację, a coś takiego o wiele trudniej spieniężyć. Albo idź w zaparte że to fake. Jak na obronę swoich własności, takie małe kłamstwo może ci uratować zegarek. A w Polsce bez fury typu BMW, najlepiej z literką M, będzie łatwiej uwierzyć że mówisz prawdę 🤣.
  5. Ja was naprawdę rozumiem, bo nikt nie chciałby być ograbiony ze swojej własności. Ale z drugiej strony, jaka to radość z posiadania czegoś, co właściwie można sobie w domu lub w banku, przy otwieraniu skrytki, poogladać, i do tego drżeć że mi to ktoś może zabrać. No nie mogłem się powstrzymać, sorry.
  6. No nie wyglądało to jakby to miała być ironia. A znając polską miłość i zapatrzenie w USA odczytałem to wprost.
  7. Świetna riposta, dałeś czadu, wychodząc od bankowości do murzynów. 17 lat w bankowości pracowałem, trochę się napatrzyłem. Bardzo byś się pewnie zdziwił, gdybys wiedział że Polska bankowość jest jedną z nowocześniejszych w świecie, turecka przodowała jeszcze niedawno w rozwiązaniach technologicznych a ostatnio super rozwiązania są w …. Afryce. No ale USA przodują we wszystkim, przecież to wiedza wszyscy.
  8. Wybacz, ale banki w USA są strasznie zacofane w stosunku do Europy. Mają skrytki bo sporo ludzi jeszcze używa gotówki itp. Jak pobudowali oddziały ze skrytkami no to mają. Jak się teraz buduje oddział (jeśli w ogóle się buduje) to jest malutki, bo się oszczędza przestrzeń. Nie chcę wchodzić tu w dyskusję o bankowości, ale wy tam jeszcze czeków używacie, a przelew to i 2 dni iść potrafi.
  9. To jest bardzo drogie w utrzymaniu. Zwróć uwagę że skrytki oferują głównie banki które mają jeszcze stare, duże oddziały, czyli PKO BP czy Pekao.
  10. Ja coś takiego o czym piszesz dostałem u Tiffany'ego, ale to było podczas zakupów w NY. W Polsce - nigdy.
  11. Nigdy mi Rolex nic takiego niczym piszesz nie przysłał po dokonaniu zakupu zegarka u nich.
  12. Ja tak kiedyś próbowałem, ale miałem wrażenie że to nie ma sensu: zawsze ci ubezpieczalnia może udowodnić, że wartość zegarka jest rażąco niższa od tej jaką deklarujesz. Do tego, jeśli nie są przechowywane w sejfie (a sejf nie jest odpowiednio zakotwiczony, bla, bla itp.) to moim zdaniem będzie bardzo cieżko uzyskać coś od ubezpieczyciela w przypadku kradzieży.
  13. Ależ oczywiście, każdy robi jak lubi. Tylko jak wtedy nosić swoje zegarki? Hmm, dzisiaj mam ochotę ponosić ten model. A nie moment, mam go w skrytce, muszę jechać do oddziału banku, to go sobie wyjmę. W takim przypadku to bardziej przechowywanie czegoś niż posiadanie dla radości noszenia. Ale, jak pisałem, każdy robi jak chce.
  14. W bankach, dla klientów nie ma sejfów, są skrytki depozytowe o różnych rozmiarach. Jeśli ktoś trzyma zegarek w takiej skrytce, to oznacza, że ma do niego ograniczony dostęp, ponieważ do skrytki można się dostać jedynie w godzinach pracy danego oddziału (znam jedną testową lokalizację oddziału, gdzie dostęp jest 24h, ale to się na razie nie przyjęło - koszty i technologia). Cóż to za przyjemność mieć zegarek i nie móc z niego korzystać. No chyba że się zegarek trzyma jako lokatę kapitału, wtedy to tak.
  15. Jak mamy dziwne kabriolety, to proszę bardzo, Capri cabriolet. Oprócz tego starego Fiata, widziałem tam obcięte Fiaty Marea.
  16. A czy ja napisałem że to Integrale?
  17. Przede wszystkim to był samochód we wersji Integrale, który seryjnie zdobywał mistrzostwo świata w rajdach w latach 80-tych, stąd mam do niego sentyment.
  18. beniowski

    Teorie spiskowe

    Tłumaczenia dyrektyw Parlamentu Europejskiego to fenomen: czasem wymyślane są takie zwroty że głowa boli. Swoisty metajęzyk.
  19. Niektóre banki pobierają opłatę za zasilenie Revoluta nawet z karty kredytowej i chyba Citi jest takim przykładem.
  20. Mega cygan: akurat trafiłem na przerwę obiadową, żona mnie goniła i nie dałem rady przymierzyć.
  21. Tak się przewozi butle z gazem w Neapolu - 10 sekund wcześniej temu gościowi ta butla ze skutera spadła 🙂. Ciekawe, co piszesz. Lata temu, gdy jeździłem służbowo do Kijowa, takie „prawo” miały tylko Rolls-Royce i Bentleye tam. Widać że Europa jednak biednieje 🤪.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.