Ja doskonale rozumiem twoją argumentację i generalnie się z nią zgadzam, z jednym wyjątkiem. Napiszę może przewrotnie, że w gronie znajomych czy podczas jakichś kolacji można narazić się na ryzyko późniejszej kradzieży, bo ktoś komuś coś wspomni, ktoś wie gdzie mieszkasz, ktoś kto nie powinien się dowie itd. Ja nie wiem czy takie fora jak to nie są przeglądane przez kogoś kto ma niecne zamiary i np. sprzedając coś na bazarku ujawniamy swoje personalia i adres i czy to nie jest większe ryzyko.
Na urlopie jesteś raz, potem tam nie wracasz. Łaziłem po ciemnych zakątkach Delhi (choć Indie są raczej bezpiecznym krajem) po dziwnych miejscach Afryce gdzie rzeczywiście czułem się dziwnie czy ostatnio po Neapolu, który okazał się bardzo przyjemnym miejscem, nawet w najbardziej szemranych dzielnicach. Podczas wędrówek poza Europą nie miałem jeszcze wtedy na sobie Rolexów, ale ostatnio praktycznie mam na nadgarstku GMT cały czas.