Obejrzałem (właściwie to pochłonąłem w weekend i poniedziałek) drugą serię 1923. Utwierdziła mnie tylko w przekonaniu że to jeden z najlepszych seriali jakie kiedykolwiek widziałem. W zeszły tygodniu widziałem też Gladiatora II: straszna kicha; miałem wrażenie że oglądam pierwszą część (naprawdę nie mógł reżyser nic wiecej wymyślić tylko poowielić tę samą historię?), tylko trochę nieznacznie inaczej opowiedzianą i o wiele gorzej zagraną.
Trochę ci eufemizm wyszedł: nie jeżdzę RR, więc kupię sobie prosty zegarek. Za ponad 100 tysięcy ta skromność. Jak zobaczę na forum kolegów np. w Mercach S z Longinesem na nadgarstku (a bywają takowe zdjęcia), to uznam że ci to dopiero skromni są 😝.
Szkoda. Ja też w jakimś sensie byłem fanem tej serii, ale Dead Reckoning Part 1 mnie rozczarował - nie wiadomo kto dobry, kto zły, kto z kim, kto kogo popiera itp. Za bardzo to skomplikowali i rozciągnęli na siłę na 2 filmy po prawie 3 godziny. Pewnie poczekam aż się w streamingu część druga pojawi i obejrzę.
Wstawiłeś zdjęcie Day Date’a z bransolecie president, podczas gdy Wynona ma Datejusta na bransolecie Oyster. Choć jakiś dziwny ten Datejust, jakby nie Rolex, muszę przyznać.
Kurde. To jak za PRL-u. Wujek się zapisał jakoś w 1982 na Poloneza, a w 1988 roku Polmozbyt mu napisał że albo odbierze Fiata 125 albo figę z makiem dostanie. Normalnie deja vu.
Wątek Roleksa to jest odcinek dla najtwardszych - tu nie ma zmiłuj. Jak chcesz mieć łatwo, lekko i przyjemnie, to musisz się udać do innych działów. Tu są tylko prawdziwi mężczyźni, 36mm to za mało dla takiego. Dlatego ja swojego DD 36 musiałem sprzedać - nie dawałem rady wytrzymać ciśnienia i wymiękłem😂 .
Wytłumaczcie prostemu człowiekowi, po co silnik spalinowy na okrągło ładuje akumulator? To w końcu po co jest ten akumulator, skoro nie da się tym autem jako elektrykiem jeździć?
To już trochę czasu minęło. I zagrali 'Chi Mai' E. Morricone, która to melodia pojawiła się w końcówce filmu 'Le Professionnel' z Belmondo właśnie. Choć mało kto wie, że tak naprawdę ta melodia w oryginale nazywała się 'Chi Mai Maddalena' i została napisana przez Morricone do filmu, no właśnie'Maddalena' Jerzego Kawalerowicza.
Może to twoje Audi to na Windowsie jest oparte? Pamiętam jak pracowałem w korpo lata temu, to jakikolwiek mieliśmy problem z komputerem, helpdeks zawsze nam mówił: zrestartuj komputer i będzie dobrze 😂.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.