Obiecuję, jak trafię w porządnej cenie, to kupię koledze, myślę o 150zł pzdr piotr ps kolejna pozycja to "Naprawa zegarów i zegarków mechanicznych" tegoż autorstwa
Giełda Koło mają takowego z wahadłem Ellicota i to już ciekawszy zestaw. Jest ich przecież od ..... ciut ciut. Więcej jest francuzów niż innych razem wziętych pzdr
Też dodam zasłużony, poza tym realizuje misję, tworzy własne minimuzeum rodzinne . Zawsze miło pogawędzić nie tylko o zegarach,ale o tradycji . Więcej u Pana Franciszka ochoty do tworzenia historii,a ciężej namówić do naprawy. Nie ma ducha czysto kolekcjonerskiego,ale zapał twórczy przeogromny. Główne wykształcenie , mechanik precyzyjny i to go bawi. Gratuluję Panu Franciszkowi piotr
Jak dyrektor konsultował się z ekspertką do spraw tąpnięć i pęknięć, to musiało coś zaiskrzyć i spowodować ruchy. Nic o wpływie zegara nie piszą. Drgania własne budynku nie pokryły się z drganiami własnymi zegara, ciekawe, czy takie coś też się bierze pod uwagę jak, izolacja mechanizmu zegara od ewentualnych drgań obiektu, To tak półżartem, gdyby czasem ktoś się uraził. pzdr
Proszę spojrzeć na zachowanie estetyki. Linia zwieńczenia i linia wychylnika. Po prostu ze smakiem i za to lubię te zegary . Za piękne, delikatne mechanizmy w każdym szczególne dbające o jakość i mające elementy ozdobne., zwłaszcza na mostkach i ozdobnych stopkach drążków kotwic
Jest gość w Opolu, który ma ( miał) potężną szafę grającą wielkości kredensu.Była jakieś 5 lat temu do sprzedania. Kasa jak za nówkę pojazd średniej wyższej. Wszystko grało. Chyba ktoś jeszcze w Konstancinie-Jeziornej kolekcjonuje takowe cuda. Może znajdę jakieś foto. pzdr
Już wyżej pokazałem. EEEee. Nie wiem gdzie przepadł, poszukam Ogólnie tak,ale jestem już umówiony do muzeum i tam doprecyzuję poglądy organoleptycznie Dziękuję za pomoc pzdr piotr
O skrzyniach piszesz, czy po całości. Skrzynia w niczym nie jest zła, jeżeli jest sprzedawana jako replika. Oryginał skrzyni ma mniejsze szanse na przetrwanie niż mechanizm. Z resztą kiedyś kupiłem takie dwa , wiedząc o tym i niektórzy są w porządku.
W tej dyskusji moje zdanie jest takie. W kraju naciąłem się w 100 % kupując biedermeiery . Zakupy robiłem z 10 lat temu, pewno brak wiedzy ,a pasja wielka. Pozdrawiam ps, żałuję,że nie byłem wcześniej na forum
Miałem coś takowego, palety na rubinach. Niewiele trzeba było przyłożyć siły do bębna napędowego,aby podtrzymać chód. Raczej niemiecki ,ale coś podobnego jak u kol. Piotra. Siedzi u kogoś w skrzyni.
Oglądam pod lupą foto, wskazówka minutowa cienka, nie wiem, czy były fluoroscencyjne, napis pod 12 jakowyś jest, nie widać, czy gołąbek, nóżki raczej metalowe, bo wciśnięte są zaokrąglenia z przodu, pewni się bawiłem,albo spadł. dzięki za pomoc piotr
Jako dzieciak nie pamiętam,żeby w domu padało słowo Ruhla. Mało tego znalazłem jeszcze w podobny stylu Slavy. Jest tego trochę do kupienia, Na pewno był metalowy. Dzięki za pomoc, dopytam jeszcze siostry. Serwetkę szukam, pantofelka z bursztynu, lampka podobna gdzieś jest,ale wolę chromowaną, przycisk do papieru się ostał. pzdr piotr
Witam! Mam prośbę do koleżeństwa. Otóż, odtwarzam kącik z radiem i gadżetami na nim, z tego zdjęcia. Nie bardzo wiem jaki to budzik. To lata ok 1962/67. Budzik raczej radziecki, tylko jaki. Podobny do mira,ale nie wiem, czy na pewno. Miał wskazówkę godzinową, minutową i wskazówkę budzika. Proszę o pomoc w rozpoznaniu, innego zdjęcia nie mam. pozdrawiam piotr
Zależy jak Brać Cieszyńska ma miejsce na ścianach, osobiście bym nie brał. Za moich czasów studenckich, Gliwice, wielkim patriotą Cieszyna i historii był doc. Szuścik, zamiast mechaniki z żarem opowiadał o ziemii cieszyńskej. O zegarach wtedy, nie miałem pojęcia,ale jednym z pierwszych był cieszyński linkowy Świt i nadal jest w posiadaniu . pzdr
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.