A ja się nie zgodzę. Uważam, że noszenie dwóch lub trzech zegarków do końca życia to kara Boska. Poza tym, często bywa tak, że miłośnik decyduje się sprzedać wszystkie zegarki i wejść na wyższy poziom, a potem... wraca. Najpierw jakiś G-Shock - niby to tyrania, potem coś, co już miał, ale nowszą wersję, itd. Tu nie ma sensownego rozwiązania, dlatego mam 18 G-Shocków, 12 Casio retro oraz planuję 20-25 zegarków mechanicznych w tym kilka premium.