Casio "Royale" to szczególnie udany model. Pewnie nie każdy wie, że nawiązuje on do zegarka noszonego przez Rogera Moora w filmie "Octopussy". Moim zdaniem, owe Casio jest jeszcze ciekawsze. Otóż, mapa świata, jaką można znaleźć na tarczy zegarka, to nie tylko ozdobnik, lecz w pełni funkcjonalny dodatek - przeskakując z jednej na drugą strefę czasową, podświetla się inna część danego kontynentu. W ten sposób, zawsze widać, którą strefę czasową mamy wybraną za docelową. Z kolei numerowane koło to nic innego jak... zegarek analogowy. I do tego pomarańczowe podświetlenie. No, bajka - mówię Wam.