Próbując zrozumieć fenomen marki Richard Mille, która nie jest na rynku nawet 20 lat, trafiłem na "zabójcze" marko.
Z dedykacją dla miłośników Seiko, którzy czepiają się, że coś jest krzywe, coś nierówno.
A teraz najlepsze - cena. Zapnijcie mocno pasy, bo można dostać zawału.
Dlatego jeśli Twój żółw ma odrobinę nierówno indeksy, noś go z dumą.
Proste materiały, ale ładnie spasowane. Wszystko jest równo i starannie. Bransoleta z najprostszej blaszki, która przy obracaniu zegarka w dłoniach trzeszczy, ale na ręku już nie. Sam zegarek sprawia wrażenie delikatnego, a akrylowe szkiełko tylko o tym przypomina. Multiband działa i już pierwszej nocy synchronizował wyświetlaną godzinę. Nie będę pisał o klimacie zegarka, bo to oczywiste. Zważywszy na cenę, nie sposób przejść obojętnie jeśli lubi się vintage.
Fajny ten SARB. Szkoda, że to jedynie 36 mm. Przynajmniej o 2-3 za mały jak dla mnie. Inaczej, rozwiązałbym wasz problem.
Przy okazji, wrzucam zdjęcia dla tropicieli krzywo osadzonych indeksów. Fotki pochodzą z grupy Tudora na fb.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.