Założyłem mu cienkie teleskopy i to pewnie dlatego są te brzydkie przerwy między maskownicą a kopertą. Jutro spróbuję się pobawić i może uda mi się lepiej spasować te elementy.
Tak, Rolex to nie jest. Są luzy, ale zdjęcie je wyolbrzymiło. Na żywo nie jest tak źle. Sam zegarek bardzo dobrze wykonany, szczególnie biorąc pod uwagę, za ile to kupiłem.
Nic dziwnego skoro Grand Seiko posiada zegarmistrza, który od 40 lat szlifuje te koperty. Aby w ogóle zostać dopuszczonym do koperty, trzeba uczyć się 5 lat. W pełni samodzielny, człowiek staje się dopiero po następnych kilku latach.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.