Taki tam przecieruch, którego dostałem w komplecie z Ch.W. Przyznać trzeba, że czego by człowiek nie założył do tego zegarka, prawie każdy pasek będzie pasował.
Dobrze, nie będę się spierał o jakość skóry z kaletnikiem. Nadal mam jednak wrazenie, że ich paski, a w szczególności ten od Heritage 1954 jest cienki. Można go prawie złożyć, jak kartkę papieru. W przypadku innych aligatorów, które mam, tak nie jest.
Napisales, że mesh od Longines jest na poziomie Omegi. Którego konkretnie modelu? Będę wdzięczny, abyś napisał również, jakie, aftermarketowe meshe miałeś w ręku.
Posiadam oryginalny mesh Squale i ma się on nijak do Glycine. Kompletnie inna jakość. Dwie rzeczy, na których Longines oszczędza, trzymając cenę swoich zegarków na stosunkowo niskim poziomie to kiepskie paski z aligatora plus w całości polerowane koperty wielu modeli.
Nie wiem, czy mesh od WatchGecko jest kiepski. W końcu to ten sam, lub prawie ten sam, który spotkać można przy zegarkach Glycine. Pamiętajmy, że paski Longines, wykonane z aligatora, są cienkie i mogłyby być lepsze. Czy wobec tego oryginalny mesh dzieli aż tak duża różnica z Glycine skoro skórzane paski są słabe? Cóż, może ocenię sam za jakiś czas.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.