To co piszesz raczej nie wiąże się z grupą zawodową tylko z człowiekiem. Można rzec odwrotnie, znam wielu prawników którzy są kanaliami. Bez sensu taka kategoryzacja.
Odnoszę dokładnie takie samo wrażenie. Pomimo, że zgadzam się, iż brak nam dokładnych danych nt. parametrów dotyczących wczorajszych jazd Roberta - to co było widoczne gołym okiem wystarcza aby skalę możliwych ocen jego wczorajszej pracy zawęzić do pozytywnych - dobry/bardzo dobry/fenomenalny.
No oczywiście, że nie ma gwarancji, że ktorykolwiek kierowca w wyniku chociazby stresu wysiadzie w czasie ponizej 5s ale ja się w tej kwestii odnosiłem do wypowiedzi Rittera.
Kryteria uzyskania superlicencji są jasne. Między innymi test 5 sekund. I również nikt nie da gwarancji, że w sytuacji realnego zagrożenia człowiekowi nie zajmie to więcej. Kryteria to kryteria. Robert Kubica nie ma taryfy ulgowej. Koniec, kropka. Tak z ciekawości, Ritter - Ty jesteś kibicem Formuły 1?
Nie rozumiem tego wypominania Kubicy częstych wypadków. Czy Wy w ogóle śledziliście jego karierę czy wiedzę o nim czerpaliście z artkułów o uderzających po oczach nagłówkach gdy co i rusz nie kończył rajdu? W sportach wyścigowych, mówię tu nie tylko o Formule 1 ale o WSbR, Formule 3 oraz Formule Renault 2000 - Robert Kubica niezmiennie należał do najbezpieczniej i najstabilniej DOJEŻDŻAJĄCYCH do mety kierowców. I to pomimo zajadłości na torze, w której przewyższał go tylko Lewis Hamilton.
Wyjmijmy kije z tyłków. Poznałem Gargamela osobiście, jego mamę Annę też i jestem przekonany, że o ten żart by się nie obrazili. I za Gargamela też by się Robert nie obraził.
1:19,681 i czwarty póki co czas! Już wiadomo, że tegoroczny bolid, rzekomo dużo trudniejszy w prowadzeniu niż wolnossący z 2012 - Roberta Kubicy nie przerósł. Przejechał już 51 okrążeń.
Dzisiaj prawdopodobnie kluczowy dzień w kwestii powrotu do królowej sportów motorowych jednego z najwybitniejszych kierowców poprzedniej dekady. Testy na Hungaroring. Trzymajmy kciuki.
Jedyny plus Multipli to plus na akumulatorze. Zrzeszanie się w kluby miłośników i jeżdżenie na zloty tych aut to zboczenie co najmniej tak dziwne jak autonepiofilia.
Ale strona użytkowa nie kończy się na konieczności zabrania piątki pasażerów. A wyjąwszy powyższe to Multipla jest słaba, poniżej przeciętnej. Jeszcze przed liftingiem była"jakaś", wyglądając jak delfin a po restylizacji stała się stolcem idealnym. Wiecie jaki jest jedyny plus Multipli?
Marian a lubisz nim jeździć? To podstawowe pytanie. Bo w konfrontacji z Golfem i z e46 - nie jest to wcale oczywiste. Ja osobiście bardzo doceniam taki przypadek pięknego stanu youngtimera ale jeździć takimi bufetami starymi nie przepadam.
A jeśli byś sprzedal to darczyńcy się nie obrażą? Jeśli tak to w razie jeśli przestanie się Tobie podobać jazda nim - jego geometryczne kształty predysponują go idealnie do założenia hodowli zielononóżek Może nawet byś dotację z Unii dostał na tak nowatorski projekt
Paweł, Twój przewód myślowy pewnie sprawdza się w 99% przypadków ale sam rok temu odbywałem brawurową podróż Fiatem Punto za 3k po Luminora za sześciokrotność, z Batmanem za dziesięciokrotność. Ale ten egzemplarz nieładnie pachnie. A na tym forum coś się zmieniło i podróby są już dopuszczalne? Vandit, ładny zegarek, pasek i zestaw.
W tym 422, co to za kondon ten mechanizm. 14 sekund między skrajnymi pozycjami? Gorzej niż w Tissotcie za 1500. Co za porażka. Przepraszam, dla mnie zegarek to nie tylko świecidełko tudzież jakaś ckliwa historyjka, najlepiej o podróży wysoko w górę albo głęboko w dół. Dla mnie dyskwalifikacja.
Apropos tego, czy "na Roleksa" da się łatwiej zamoczyć, uwieść czy jak to uprzejmie raczyliście ująć - bzyknąć. Idę sobie dziś przez centrum Florencji a tu coś takiego:
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.