Ja niestety niezbyt często. Konieczność przebywania kilka razy dziennie wśród tumanów kurzu i gruzu powoduje obawy o stan zegarka po takich wycieczkach :/ Ale dziś wieczorem wskoczy na nadgarstek Żeby mu smutno nie było
Ta sama Odpowiednio zachowany Speedmaster vintage jeszcze nie został znaleziony, ale poszukiwania trwają. A ona mnie chyba rozumie i podziela pasję. W przeciwieństwie do żony
Tylko to potrafi być zgubne. Bo trzeba też nadążać z zarobkami. Zaspokojenie trzech zegarkomaniaków może być kosztowne. Moja trzyletnia córka, zerkając mi raz na jakiś czas przez ramię, wykazuje większe zainteresowanie np. JLC Reverso niż słitaśnymi Swatchami
Śmieszne jest to, że nie tylko czasem z początku się nie podobają. Wręcz zastanawiasz się czy Ci wszyscy od ochów i achów nie powariowali. Aż sam zaczynasz powoli się wciągać. I tak, czekam sobie teraz aż pojawi się Radiomir z tymi malutkimi uszami podobny do 512
Tu nikt nie polemizuje Zastanawiam się tylko skąd takie zdziwienie? Oraz czy udajesz czy na prawdę nie wiesz jak wyglądają kwestie prawa patentowego w Chinach?
To też kwestia odległości telefonu przy robieniu zdjęcia. U mnie często zegarki 40 mm wyglądają jak patelnie, a wyciskam 100 kg na ławeczce. Więc i nadgarstek nie jest taki całkiem mały Po prostu warsztat fotograficzny na poziomie KSF :/ Może kolega podpada pod tą samą kategorię
Czy jest szansa na to, że uczucie zazdorści będzie pozytywne? Choć troszkę? Ten Heuer jest fantastyczny. Do tego V72. Dla mnie to najlepszy mechanizm tego typu. Zadzroszczę. Gratuluję wyboru
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.