Trudno je porównać. W kwestii jakości wykonania nie można Steinhartowi nic zarzucić. Takie elementy jak bezel i precyzja jego pracy są na lepszym poziomie. Bransoleta również. Tarcza ma kilka elementów lepiej zrobionych (delikatne ringi wokół indeksów), ale wykonane są podobnie. Koperty prezentują podobną jakość, choć z przewagą Seiko. Ta od Stenka jest jakaś taka surowa. Stop sekunda byłaby miłym dodatkiem, choć nie tak ważnym dla mnie. Zmiana była spowodowana głównie chęcią poznania japońskiej sztuki zegarmistrzostwa i zmianą poglądów na temat zegarków homage. Nie chcę by to co mam na ręce udawało coś czym nie jest. Podoba mi się klasyczny wygląd Rolexa, ale mnie na niego jeszcze nie stać. Więc poczekam aż będę sobie mógł pozwolić na Suba 5513, bo już wiem, że styl mi pasuje A ten SKX kupił mnie całego. Byłby SBDC001, ale 20 mm pomiędzy uszami mi nie pasowało. SKX jest po prostu fajny. Taki uczciwy i porządny model, który nic nie udaje. A dodatkowy plus dla mnie to koronka na godzinie czwartej. W końcu nie mam nieprzyjemnego ucisku na dłoni