Teraz to dopiero Legia może żałować zaangażowania trenera z Albanii. Kto wie, może gdyby nie zmarnowano z nim tyle czasu, teraz Legia miałaby znacznie bardziej REALne szanse na zajęcie 3-go miejsca w grupie. Magierze trzeba oddać, że w BARDZO krótkim czasie potrafił z grupy biegających bezsensownie po boisku zawodników uczynić (na razie) całkiem sprawnie radzący sobie kolektyw (przynajmniej sądzę, że to jego zasługa). Bardzo jestem ciekaw, co będzie dalej - przyznaję, że (póki co) wiocha zniknęła z boiska Legii.