Mnie nie chodzi o to, że Lechia jest słaba, a Legia świetna (bynajmniej) - słaba jest cała ta "ekstraklasa", więc z mojego punktu widzenia, czy Legia "włazi, jak w masło", czy "męczy się niesamowicie", to bez różnicy. Ja po prostu nie oglądam tej kopaniny - szkoda mi czasu.
Wiem - post pod postem, ale nie mogłem się powstrzymać, kiedy taka groza tuż obok. A więc Księga nie kłamie! Lewiatan istnieje i wypłynął wprost na moje łóżko...
Ale tak całkiem racjonalnie - czy jest jakiś naprawdę poważny kontrkandydat dla Craiga? IMHO, nie. Powiem więcej - jak uwielbiam Pierce Brosnana w ogóle za wszystko , tak nie wyobrażam sobie, przynajmniej na razie, innego Bonda niż Craig.
Wejście Legii w Lechię "jak masło" to taki sam sukces, jak gdyby Szpilka obił ryja jakiemuś przypakowanemu menelowi na Pradze. A jak sobie radzi jeden (i drudzy) w konfrontacji z profesjonalistami, wszyscy wiemy.
Rzeczywiście, akurat fotka strzelona na szybko w salonie. A zegareczek to ten model: http://timetrend.pl/zegarki/12132-bulova-classic-98b254.html Sam byłem w szoku, że taki superaśny na żywca.
Na razie się zastanawiam - zegarek chwilowo "leasingowany". Ale... Jakie to ma dla Ciebie znaczenie, że pytasz...? Zegarek to dosyć tani kwarcyk - ale podoba mi się.
Przyznałbym rację, gdyby napisano: "lekko pokręcony". Ale z "okropnym" nie mogę się zgodzić. Mnie się w nim podoba szczególna kombinacja retro-designu, kolorystyki i młodzieżowego, casualowego paska. Lubię też jego tarczę i indeksy, a także czerwone zakończenie wskazówki sekundowej.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.