Wszystko rozumiem, współczuję... ale jednocześnie strasznie zależy mi na tak ciekawym projekcie, który elektryzuje całą rzeszę zegarkomaniaków. Z wszystkich projektów ten mknął jak błyskawica i rozwijał się pięknie do pomysłów na dekiel czyli praktycznie prawie do końca. Jeśli ankieta wykazałaby, że jest 100-150 chętnych to może warto jeszcze rozważyć zmianę decyzji? Oczywiście szanując zdrowie Marcina, i jego finanse, samopoczucie, wkład pracy etc.