Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Grigoris1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1810
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Grigoris1

  1. Dla urozmaicenia - zdobycz wg mojego skromnego zdania muzealna: IWC z 1903 r. z regulatorem patentu własnego 26139.
  2. Grigoris1

    Vratislavia

    ...bo nie potraktował go dość poważnie ... lub zbyt inwestycyjnie... w każdym przypadku z korzyścią dla ciebie
  3. Grigoris1

    Vratislavia

    Mimo oczywistych braków w sakiewce nie mogę przegapić tak ciekawego projektu (nawet z czystym dekielkiem - rezerwacja poszła i ode mnie.
  4. Grigoris1

    Vratislavia

    Dołączam się do pytania o dekielek Mnie też ten projekt bardzo się podoba, a info o Formmeisterze Chrono pobudza moją bauhausową wyobraźnię. Super pomysł.
  5. Coś na jego bazie może ktoś odtworzy
  6. Idąc tropem Setha Thomasa... trafiły mi się takie resztki ST - to najlepiej wykonany model, jaki widziałem na żywo. Private label A.B.Griswold, Bay City, Michigan - ST type 2, jaki kaliber-nie wiem.
  7. Byłem ciekaw czy znajdę tu klasyki starsze, a może nawet kieszonki Bulovy - wrzucę coś starszego kolejnym razem.
  8. Grigoris1

    Polskie przedwojenne

    Kal. 277A Alpina, lata 30.
  9. Rezerwy w złocie zostawiam na moment... Ciekaw jestem Waszych opinii - na mnie zakup nie zrobił wrażenia, do momentu kiedy zobaczyłem go na żywo... Po pierwsze masywna srebrna koperta savonette sygnowana znakiem Georgesa Grimpelle, paryskiego wytwórcy zegarków. Masą przypomina solidne wytwory amerykańskie. Miłe zaskoczenie - ramka szkiełka jest na zawiasie. Tajemniczy napis na deklu środkowym mówi - "Straight-Line" co spotkałem w wysokiej klasy mechanizmach Auguste Saltzmana (Straight Line Lever): Numer czterocyfrowy. Tarcza grubo posrebrzana i grawerowana - może nie jest to nic nadzwyczajnego, ale ładnie wygląda na żywo. Najciekawszy jest zdecydowanie mechanizm: - ładnie wykończone płyty i mostki, - złote koła, - balans bimetaliczny, - niebieskie wkręty, - łamane półmostki balansu i kotwicy - tutaj ciekawy kształt tego drugiego, żywcem przypominający te z Eppnera czy Georgesa Favre-Jacota, co ciekawe jest pod kołem balansu, - no i piękna kotwica z "wąsami", które zakończone są stylizowanymi główkami ptaków (gęsi?), Niestety jest pokryty kilkudziesięcioletnim brudem, ale wrzucam też zbliżenie: Napis na mostku brzmi: "French London". Przypomina on bardzo kaliber GFJ stosowany w Billodesach na rynek osmański, ale różnice tkwią w szczegółach. Wiekowo wygląda na lata 70-80. XIX w. Takie oto nowe znalezisko...
  10. Zestaw niezły, choć spodziewałem się spójności w postaci samych VC i PP
  11. Oczywiście - ładny savonette. Masz i krzyż maltański i patent 1884 VC, a do tego układ mostków. Pokaż, z łaski swojej, tarczę, jeśli możesz.
  12. Ciekawe, że nawet Omega CCCR czy Zenith Extra mając 23 kamienie miały adjustację w 5 pozycjach - a bywały wersje "cywilne" Zenith Prima 8adj.
  13. Dzięki Co znaczy jednak "bez rewelacyjnych rezultatów"? USA broniło swego rynku zegarkowego, a mieli się czym bronić - czy jednak produkty wysokiej klasy ze Szwajcarii nie dorównywały zwykłym amerykańskim railroadom? Amerykański standard kolejowy dobre marki spełniały i stąd ich obecność za oceanem, głównie w Kanadzie. Taki Longin Express Leader jest adjustowany w 5 pozycjach (a bywały i w 8) - wiele linii kolejowych w Europie zadowalało się 2-3 pozycjami. Czy standardem odbiega od RR Elgina, Walthama czy Hamiltona na 19 kamieniach z podobną ilością adjustacji? O zdobieniach nie piszę, bo tutaj konkurować już ciężko, zwłaszcza w średniej klasie. Europejsko-amerykańskie RR to prawdziwa gratka i nie ma ich wiele na rynku - moje osobiste niespełnione marzenie to Zenith RR 56 z Kanady, choć Superiorem czy Extra też nie pogardziłbym
  14. Coś na ożywienie - Longines Express Leader Canadian Railroad z 1911 r. 19j, 5 adj., cal 19.95. Szwajcar w kanadyjskim wdzianku - co rzadkie, ma rzymskie cyfry.
  15. Naręczny Phenix Stop cal. 130 - mało takich Nie ma klasycznej stop-sekundy lecz bardziej to prosty chronograf (po odciągnięciu koronki zeruje się sekundnik i zatrzymuje zegarek).
  16. Faktycznie, dzięki Pawle - coś nowego zawsze jest i jakiś ruch w temacie amerykańskim
  17. Pewnie to "swiss fake", ale zawsze jakieś urozmaicenie - w końcu Limited NY
  18. Brawo, świetne znalezisko Kluczykowy Tissot to prawdziwa rzadkość. Pod koniec XIX w. rynek rosyjski był bardzo ciekawy - ja mam do niego sentyment ze względu na GFJ.
  19. Piękny jest ten szlif jednolity Szkoda,że nie ma jeszcze inicjałów PW
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.