Fajny wpis, więc się odniosę
Im dłużej zbiera a potem kolekcjonuje się zegarki kieszonkowe tym mniej się chyba o nich wie... jest to pełne niespodzianek.
Kilka uwag ode mnie.
1. Jeśli zegarek nie musi być przedwojenny to do noszenia codziennego warto wyposażyć się w egzemplarz z Incablock - robiono takie w latach 50/70.;
2. Jeśli nie zależy kupującemu na kopercie ze srebra/złota to stal szlachetna lub argentan to materiały odporne na zniszczenia;
3. Zwykle markowy zegarek (znanej marki) jest lepszy jakościowo, ale jest sporo marek świetnych, które są dziś mało znane i tym samym mało popularne, a jakościowo bardzo dobre;
4. Podróbki zdarzały się i w XIX/XX w. (patrz: swiss fake), a współczesnych zegarków niskiej jakości jest sporo, choć dość łatwo je rozpoznać;
5. Są modele, których produkowano bardzo dużo i tu części jest więcej;
6. NOS jest z pewnością gratką, ale za to też płaci się więcej - nigdy jednak nie ma gwarancji, że zegarek będzie chodził bardzo dokładnie;
7. Warto szukać zegarków po konserwacji zegarmistrzowskiej (u dobrego zegarmistrza), bo to daje pewien spokój;
8. Trzeba uważać bardzo, bo jak się kupi pierwszy zegarek kieszonkowy, bo potem będzie kolejny i kolejny...
9. No i trzeba pomyśleć o ładnym łańcuszku/łańcuszkach do tego zegarka
Prywatnie dodam, że dla mnie gwarantem dobrej jakości są zegarki Zenith, ale tutaj raczej nie jestem obiektywny bo uwielbiam te zegarki i o nich wiem najwięcej
Każdy ma oczywiście swoje gusta.
Powodzenia w poszukiwaniach!