Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

atrax

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    545
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez atrax

  1. I dokładnie ta AT (obojętnie w jakim rozmiarze), trafi za rok, dwa, a może 3 lata na mój nadgarstek. Zdjęcie super, ale na żywo prezentuje się rewelacyjnie - zwłaszcza jak ją wyprowadzić w dzień na spacer . Piękną robotę odwalili w tym zegarku. Nie wziąłem go tylko dlatego, że marzył mi się typowy nuras , ale powoli myślami wracam do AT.
  2. Uwielbiam tą HV. Początkowo może nie doceniałem, ale wreszcie trafiło się, że zobaczyłem na żywo. Swoją drogą... co raczej nie nastąpi w tym roku, zacznę chyba bardzo pomaleńku odkładać na jakąś AT . Ostatnio jestem zakochany w zegarkach Omegi i jest tam kilka modeli, które śnią mi się po nocach . Nawet ten Simajster, który jest chyba najbardziej plebejskim modelem w całej ich kolekcji dostarcza mi tyle radości, że głowa mała. Super dokładny mechanizm, nawet niezła rezerwa chodu, zawsze czytelny. A dzisiaj tak:
  3. Jak się zerknie na koronkę to widać wyraźnie, że suczka!
  4. Wieczorowo Omega, natomiast w pracy: ---------- chrono-craze - gratulacje! Świetny nabytek. Ja ostatnio też się trochę polubiłem z Rolkiem, ale raczej nie jest to zakup na 2015 . Taki DJ byłby idealny.
  5. Fajny Worldmaster. Swoją drogą, mój 87-letni dziadek ma (chyba właśnie) Worldmastera, którego kupił, gdy miał 15 lub 13 lat. Od tamtego czasu, zegarek był raz na czyszczeniu, jakoś tak na kilka lat przed upadkiem komuny i przy okazji wymieniał w nim paski. Bestia trzyma czas chyba niewiele gorzej niż moja Eterna. Mariusz - a w środku tyka Miyota! . Aż strach go otworzyć.
  6. Niby na stronie pisali, że ma być czarny, a tu jajco O_o
  7. Ta Eterna na gumie chyba podoba mi się jeszcze bardziej niż na bransolecie... ale z drugiej strony, tak cudnie wykończonej bransoletki już dawno nie widziałem. Jeśli za rok, dwa lub parę najdzie mnie ochota na wzbogacenie kolekcji, to już wiem, że ten model będzie miał spory priorytet . Mi się ta ich polityka marki podoba. Nie robią z siebie drugiego AP, znają swoje miejsce i możliwe, że w przyszłości nieco zawojują konkurencję.
  8. Jakub - To raczej nie Eterna, a nasi sprzedawcy. Na chrono24 ceny są dwukrotnie niższe. http://www.chrono24.com/en/eterna/royal-kontiki-gmt---100--new---free-shipping--id2987765.htm Nasze salony chyba sobie naliczyły "podatek od nowości", bo ja nie wiem jak tu inaczej tłumaczyć praktycznie 100%-ową przebitkę ceny.
  9. Co roku jeżdżę. Oklepana Orla Perć, często Zachodnie. Zawsze latem, bo ja to leszcz jestem. Za to jestem z tych leszczy, co to wstają o 5 rano i wracają tuż o zmroku. Dziewczyna ostatnio namawia na ferratę, ale na razie może sobie jeszcze pochodzę po tej Orlej . Swoją drogą, w tym roku marzą mi się bieszczadzkie połoniny. Pochodzę zresztą z okolic, a już od trzech lat w moich ulubionych górkach nie zawitałem. W takim razie jeszcze parę słitfoci z wakacji. W zeszłym roku poświęciłem najwięcej czasu Tatrom Zachodnim, bo jakoś zawsze zwiedzałem je "po łebkach" . W drodze na Czerwone Wierchy. Odpoczynek A w sumie często sobie myślę, że gdyby w chatkach pustelniczych był internet, to mógłbym sobie gdzieś u podnóża góry jakąś postawić i nigdy nie wracać. Tęskno, tęskno "Od złych rzeczy na dole jesteś mgłą oddzielony". Xeno - uwielbiam czytać takie relacje . Moja jedyna "przygoda", to gdy za pierwszym razem postanowiłem wejść na Orlą i trafiłem na kotłującą się chmurę orograficzną. To pulsowało, co jakiś czas prześwitywały przepaście, a ja miałem ciepło w portkach. Mirek - super zdjęcia
  10. Kocham to połączenie. Gratuluję gustu .
  11. Dzięki Ciężko cokolwiek tą komórką wymęczyć, ale jak światło zagra, to czasami da radę .
  12. Casio niczego sobie. ---- Mikołaj, uroczy ten chrono . ---- A ja też się wtrącę ze swoją łamagą. Data może nie do końca ta, ale za to zdjęcia trochę lepsze niż dzisiejsze i... chyba oddają poniekąd to, za co kocham ten model . i tak
  13. Wiem, że niebieskawy AR jest raczej uznawany w zegarkach jako mało pożądana cecha, ale ja osobiście uwielbiam . Taki mam w Eternie i naprawdę dodaje to temu zegarkowi dużo uroków wizualnych . Nie pogniewałbym się, gdyby w moim SMPC też takie coś było, ale tak jak wspominałem w wielu wątkach - ten zegarek jest dokładnie tym, o czym marzyłem i dokładnie tym, co chciałem mieć ciągle nie mogę wyjść z zachwytu nad tym, jak udany był to zakup. Mechanizm trzyma się bardzo dobrze w granicach gwarantowanych przez COSC. Na razie jeszcze mu nie przestawiałem czasu od zakupu. Nie wiem, jak to jest z rezerwą chodu... w Omedze (2500) po prostu wystarczy, że ponoszę ten zegarek ze 2 godziny rano i mogę się przestawić na Eternę, zaś Omega leży sobie i działa do wieczora następnego dnia (zegarki noszę na przemian). Z kolei w przypadku Eterny, muszę nosić nieco dłużej, bo inaczej, po kilkunastu godzinach wskazówka stoi i trzeba ze 3 ruchy nadgarstkiem, żeby znowu weszła na chód - to mi dało trochę do myślenia, że może powinienem oddać na gwarancji, żeby się temu przyjrzeli, bo ostatecznie niby oba zegarki mają podobną rezerwę chodu. Omega jest po prostu bardzo niezawodna. Zegarek siedział w paczce chyba ze 2 tygodnie i turbulencje na polskich drogach widocznie mu wystarczyły, bo po rozpakowaniu, nie trzeba było go nawet dokręcić, tylko od razu wylądował na nadgarstku. Co do bransolety, to zapięcie jest może cieniutkie i solidnością nie robi takiego wrażenia jak Eterna, a już na pewno kilka innych modeli Omegi, ale trudno się dziwić, skoro upchali tam jeszcze rozwinięcie do nurkowania. Poza tym, sama bransoletka jest kapitalnie wykonana. Włosów nie ciągnie, praktycznie przylega do nadgarstka. Czasami muszę wykonać kilka ruchów, żeby się upewnić, czy ciągle mam zegarek na ręku. To jeden z wygodniejszych zegarków, które przymierzałem. A i na koniec - bezel. Dopiero po paru dniach zauważyłem, że nie jest czarny jak smoła, tylko w odpowiednich warunkach oświetleniowych, przechodzi w grafit . I tutaj jeszcze dodam, że w salonie przymierzyłem kilka Subów. Nie powiem, są to śliczne zegarki, znana firma, niezawodność itp., ale nie mogłem w sobie znaleźć pokładów autosugestii, po jaką cholerę miałbym dopłacić tyle do Suba, zamiast wciąć SMPC.
  14. Mi też pupy nie urwał. Biorąc pod uwagę (głównie) cenę Tudora, pewnie bym się nie zastanawiał .
  15. Masz na myśli tegoroczną wersję z master co-axial?
  16. Mi się też wydaje, że te paseczki lumy (które są, swoją drogą, bardzo cienkie), są jedynie dodatkiem kosmetycznym. U mnie je widać, gdy zmienię mocno naświetlone pomieszczenie na ciemniejsze, ale jak sprawdzam czas w nocy, to ich praktycznie nie widać. Co innego indeksy, ale tam warstwa lumy jest gruba i już ze względu na sam kontrast może się wydawać, że świeci silniej .
  17. U Was tak pięknie i słonecznie, a u mnie tak pi***i (vulg.), że skalp z czoła zrywa. Już sam nie wiem, czy to jeszcze Podkarpacie, czy już Kielce. chrono-craze -> patrzały pierwsza klasa. Zegarek też .
  18. Czyli najlepsza pogoda do noszenia tego cudeńka. U mnie był wczoraj. A dziś i tak
  19. Mein Kraft! Świnia na propsie. Kaczka też daje radę. O i przy okazji zegarek ładny ^_-
  20. Ten zakup to był strzał w dziesiątkę! Marzenia? Trudno mówić w tym wypadku o marzeniach, bo one są tak jakby spełnione. Mam dokładnie to, co chciałem i co mi nie dawało spać po nocach . Natomiast mam wiele zachcianek w postaci vintage-owych Rusków i Szwajcarów. Poza tym ogromnie mi się uśmiechają "budżetowe zegarki forumowe" - chyba wszystkie projekty. Chodzi jeszcze po głowie in-house od Eterny i Moonwatch, ale to raczej nie na 2015 . Dziękuję . Rzeczywiście radości mam co niemiara. Najgorsze jest to, że mimo dość sporych wydatków na zegarki, ani trochę nie czuję, że były to pieniądze wyrzucone w błoto. Nie mam tego zgrzytu, że "cholera... wywalić tyle na zegarki, koszmar". Pics or didn't happen! No to lecimy. Niestety stała się tragedia i wziąłem na Święta do domu lustrzankę, a obiektyw makro został 3k kilometrów stąd. A ponieważ nie będę robił zdjęcia szerokokątnym, to pozostała komórka. Na szczęście ładnym zegarkom nie trzeba lustrzanek i od biedy zdechły kret też zadziała . 1. 2. 3. 4. Ostatnie zdjęcie gwoli podsumowania roku 2014. Trudno mi oddać to, jak w moim osobistym odczuciu te zegarki się uzupełniają. Do Eterny dokupię brązowy pasek i będzie święto. W moim małym świecie, oba modele są jak ying yang. Jak Barrack Obama i Vladimir Putin. Tak bardzo różne, a jednak w jakiejś równowadze. I tym optymistycznym akcentem, życzę wszystkim jeszcze raz smacznego karpika i rodzinnego opłatka! gustaw6666 - gratulacje!
  21. Ironia? To ten owoc? W każdym razie dzięki .
  22. A do mnie dzisiaj priszoł Omega Simajster 300m. 212.30.41.20.01.003 Zdjęcie zrobię przy świetle dziennym. Brak mi słów, jak bardzo podoba mi się ten zegarek. Dokładnie ten, dokładnie w czarnej wersji kolorystycznej (choć starsza wersja z falami na tarczy podoba mi się o wiele bardziej w niebieskim). Mogę powiedzieć, że moje marzenia zegarkowe zostały spełnione w tym roku. Pozostają jeszcze zachcianki, ale na nie będzie czas w dużo dalszej przyszłości . I te zachcianki to głównie rynek vintage. A wracając do SMP300M, to czarny, ceramiczny bezel + błyszcząca tarcza robią na mnie porażające wrażenie. Nie zliczę, ile razy przymierzałem konkurencyjne zegarki i mimo, że mi się podobały, to myślami zawsze wracałem do Omegi. Zegar jest w pewnym sensie sterylny i nudny, ale właśnie tym zrobił na mnie największe wrażenie. Czytelny i śliczny . Gdy zobaczyłem go po raz pierwszy, uznałem, że nie potrzebuje niczego więcej. Nielubiana przez nikogo bransoletka też jest genialna. Bardzo wygodna i mi się akurat podoba (i zawsze to jakaś alternatywa dla bransolety od Eterny ). Luma pozytywnie mnie zaskoczyła. W porównaniu do KonTiki to nie jest latarka, ale za to nie potrzebuje wiele do świecenia, a świeci bardzo długo. Mam więc 2 ulubione modele z firm, które darzę ogromną sympatią, za całokształt tego, co sobą reprezentują. Jako nowy członek klubu Omegi, proponuję więc wszystkim kolejkę porządnej Whisky. Oczywiście na własny koszt. W domowym zaciszu . I Wesołych Świąt wszystkim. Niech się święci .
  23. A ja sobie tak tylko napiszę, że moja KonTiki robiła +10 sekund/dzień, tuż po zakupie, następnie 6 sekund/dzień kilka tygodni później i myślałem, że tak zostanie. Byłbym w sumie zadowolony. Ale stało się tak, że był wieczór kultury rosyjskiej i grzane wino z dżinem. Nie wiem dokładnie, co tam mogło się stać, ale od tamtej pory zegarek podregulował się tak, że spieszy raptem pół sekundy dziennie . COSC pełną gębą .
  24. Dlatego nawet nie nazwałbym tego ryzykiem. Dzisiaj mój "simajster" przyszedł cały zdrowy . Powiem tak - mimo, że wtopa opisana w wątku powinna być sprostowana (bo zostawia wątpliwość dla użytkowników, którzy jeszcze nie mieli kontaktu z tą firmą), to jednak ani trochę nie nadkruszyła mojego zaufania do Kraff. Jest to już drugi mój zakup w tej firmie (i raczej jeden z ostatnich, bo swoje marzenia zegarkowe na najbliższe lata uznaję za zrealizowane ) i wszystko było tip top. Kontakt świetny, wysylka dokładnie w oszacowanym czasie. Mogę spokojnie powiedzieć, że jestem zadowolonym klientem. Jak będzie potrzeba, to jeszcze kiedyś od nich rotomat kupię, ale zamierzam oba zakupione zegarki nosić na zmianę, toteż zobczymy .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.