I co piszesz, że zdjęć nie umiesz robić . Klasa, pięknie uchwycone detale. Swoją droga, to prześliczny zegarek. Jakbym jeszcze tylko miał budżet . A co do zdjęć, to cała tajemnica polega na tym, żeby po zmniejszeniu odrobinę wyostrzyć i starać się (tak jak napisał Jakub), wrzucać bezpośredni odnośnik do pliku tak, by zamieszczona wersja miała właśnie taki rozmiar, jaki wrzuciliśmy. Jeśli algorytm coś namiesza i zmniejszy nasz (już zmniejszony) obrazek, to przeważnie jakość się kaszani i kontury ulegają rozmyciu. Jak np. spojrzysz na zdjęcie Omegi w miniaturce, to jest lekko rozmyte, a jak klikniesz, żeby wyskoczyła pełna wersja, to nagle żyleta .