Mam KonTiki FH i z lumy jestem zadowolony. Jest slabsza, niz w diverach, ale chyba nie ma co sie dziwic. Jest za to ladnie i rowno nalozona. Po naswietleniu, daje po oczach jak latarka, ale szybko traci swoja luminescencje. W kompletnych ciemnosciach, nad ranem, spokojnie da sie odczytac godzine. Jesli w gre wchodza kwestie czytelnosci, to moje stalowe wskazowki i biale indeksy na srebrnym tle daja dosc rozlazly efekt podczas wieczornej szarowki, ale poza tym jest ok. Chyba wszystko zamyka sie w tym, jakie kto ma oczekiwania od zegarka . KonTiki swieci dyskretnie i taka ma - moim zdaniem - byc. Przy okazji moja ETA jest mega dokladna. Jedynie swiruje, jak juz zipie na resztkach rezerwy chodu, bo nosze co drugi dzien, ale tutaj z pomoca wkrotce przyjdzie rotomat. Jesli mialbym na sile poszukac niedorobek, to sa to klapiace maskownice. Nie wiem, czy to ogolna przypadlosc, czy tylko moj model, ale na szczescie nie za bardzo mnie to obchodzi. Nie mam porownania do Date, ale FH jest calkiem przyzwoitym zegarkiem i bardzo go lubie.