To nie jest kwestia dojnej krowy, tylko opłacalności. Wykrywanie takich oszustw oznaczałoby koszty po stronie allegro (każda procedura kosztuje - ludzie, sprzęt, to przecież korporacja, a nie firma garażowa). Ponadto skutkowałoby reklamacjami, zażaleniami itp. Zysk z tego byłby żaden, bo i kategoria jest żadna tak naprawdę, i takich holowanych aukcji jest niewiele. Przecież na allegro w antykach sprzedaje się około 10 tysięcy zegarków, w dużej części są to akcesoria i części. W licytacji idzie może 1/3. Tymczasem masz takie kategorie, gdzie wystawionych jest po milion i więcej przedmiotów (akcesoria gsm, buty, odzież damska). Jeśli zaś zobaczysz, kto jako sprzedawca najwięcej handluje na allegro, zawsze będzie to sprzedawca z kategorii elektronika, komputery, motoryzacja. Antyki, a już zwłaszcza antyki-zegarki, to dla allegro żaden dochód - dużo mielenia, ceny niskie, sprzedawcy niszowi. Nie oczekuj, że ktoś się tym zajmie, bo porządne zajęcie wymagałoby zatrudnienia szeregu ludzi o wiedzy specjalistycznej. Póki nie jest to zagrożenie dla allegro (a nie jest, bo nie sprzedaje się w tej kategorii podróbek towarów z zastrzeżonymi znakami towarowymi), to serwis będzie miał takie praktyki w głębokim poważaniu. Reasumując zdejmowanie fałszywych Rolexów tak, fałszywych pobied i malowanych Zodiaków nie. @ Zdzisiek - tego typu praktyka nie łapie się pod kk