Nie ma sensu mówić o ścieralności, jeśli zegarek jest złoty, a nie pozłacany, bo nie wyciera się tu złota powłoka, lecz lita koperta. Zresztą po tym widać, że nie był noszony zbyt intensywnie. Cena odpowiada wartości złomu złota, ale nikt Ci tu nie wyceni, bo zakazuje tego regulamin. Ważysz kopertę i koronkę, sprawdzasz cenę złomu na necie i wiesz, ile jest wart. Radzieckich zegarków złotych jest coraz mniej, bo właśnie masowo trafiają na przetop. Z puncy da się odczytać rok produkcji koperty i miejsce wytworzenia, ale Twoje zdjęcie jest zbyt niewyraźne, w każdym razie zegarek jest wcześniejszy niż z lat osiemdziesiątych. edytka: Panowie, to że dziewczę chce pamiątkę po prababci pchnąć za portrety królów I RP było oczywiste od samego początku