Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sursum

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    819
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Sursum

  1. Znam kilku magików, którzy notorycznie, w trakcie zimy, psikali WD-40 do wnętrza zamku od samochodu (żeby kluczyk łatwo otwierał zamek). Jakież ich zdziwienie, gdy po jednym sezonie zamek przestawał reagować na kluczyk. Znam też rowerowych maniaków, którzy stosowali WD-40 jako "lekki smar rowerowy", rozwalając sobie korby, przerzutki i łańcuych. Rzecz w tym, że WD-40 jest przede wszystkim odrdzewiaczem i środkiem wypierającym wodę. Dla zegarka jest więc zbyt agresywny (i w ogóle dla każdego mechanizmu), bo ma za zadanie przede wszystkim zapieczone części odrdzewić. Co więcej, jako smar jest także "zbyt lekki", bo łatwo odparowuje (co jest atutem przy odrdzewianiu i wypieraniu wody). W efekcie potraktowanie mechanizmu zegarka WD-40 w krótkim okresie czasu może pomóc (jak w zamku samochodowym), bo mechanizm zostaje odrdzewiony, a zastygłe smary zostają wymyte, jednakże w ostatecznym rozrachunku zegarek zarżnąć (jak w kluczyku samochodowym, który po prostu zostaje częściowo rozpuszczony). Bergeon, Moebius, czy Novostar (czy Brunox w rowerach) nie bez przypadek sobie tak liczą.
  2. Liczba kolekcjonerów "wytrawnych" zależy od ciągłego napływu nowego narybku. Ile kamiennych Rakiet kupisz? Gdzie są dzisiaj kolekcjonerzy, którzy mieli największe zbiory w czasach, kiedy ja zaczynałem? Spora część wyprzedała zbiory, za kilku zrobiły to rodziny po ich śmierci. Zastanawiam się, ilu "wytrawnych" zacznie rzucać swoje zbiory na rynek widząc, że np Saturn idzie po 400 złotych na allegro. Moja żona podsumowała kiedyś trafnie, że najwyższe ceny osiągają te egzemplarze, które były często psującymi się prototypami, co jest trochę bez sensu. Trudno jej nie przyznać racji
  3. Tylko że to właśnie tacy nabywcy robią masę, podbijają ceny. Zresztą każdy kolekcjoner taki etap przeszedł. Ja sam pięć lat temu nie odróżniałem Rakiety od Wostoka. Z drugiej strony jeśli tacy nabywcy się skończą, a mogą się skończyć w każdej chwili, cały rynek runie. I nagle zostaniemy z kolekcjami, których wartość pozwoli na zabranie rodziny do restauracji (a w myślach za nasze Szturmańskie budowaliśmy wnukom domy ). @Bahuone, nie wierzę w rynek jednostajnie pędzący "na północ". Owszem, może ceny pójdą jeszcze w górę, może nawet bardzo, ale kiedyś nastąpi przegięcie, pytanie tylko kiedy i na jakich poziomach cenowych.
  4. Mnie to coraz bardziej zastanawia. Do Polski idzie od lat masowy import radzieckich zegarków - Czechy, Ukraina, Białoruś, ale także Niemcy, Bałkany. Nie wspominam nawet o włoskich wykopkach, z tych palet duża część przyszła do nas. I się rozpłynęła. Arbuzy, które można było mieć dwa lata temu w ilościach hurtowych, dziś praktycznie zniknęły z rynku, nawet na rynku wtórnym pojawiają się rzadko. To samo tyczy się Kalifornii, Pierestrojek, a przecież do Polski przyszło tego tysiące sztuk. Ruchu w drugą stronę praktycznie nie ma, eksport z Polski jest zerowy. To nie może trwać wiecznie, rynek w końcu się nasyci. Nie wierzę w ruch wyłącznie w górę, kiedyś trend musi się odwrócić. Każde szaleństwo kolekcjonerskie ma swoje granice niezależnie od tego, czy mówimy o cebulkach tulipanów, kartach do gry, czy też radzieckich zegarkach. Ceny idą w górę, bo wysychają tradycyjne źródła zaopatrzenia w postaci wietrzonych magazynów i zapomnianych szuflad. Ale kiedy będzie koniec? To jest trochę bez sensu, że pobieda z Samary idzie w cenie, w której można mieć niezłego szwajcarskiego, a często nawet jakiś antyk z XIXw, zwłaszcza damski i w gorszym stanie. Uzupełniając: dla kolegów, którzy handlują, to może nie ma większego znaczenia, bo niezależnie od poziomu cen zarabiają na marży. Ale dla tych, którzy mają większe zbiory i dużo kupują dla siebie, a i owszem. Czy dalej kupować, bo ceny jeszcze poszybują, czy właśnie zrzucić się z części kolekcji, zwłaszcza tej w gorszym stanie bądź też bardziej pospolitej, bo za rok dwa i tak odkupi się to za połowę ceny?
  5. owszem, ale aż cztery osoby licytowały powyżej stu złotych. A jeśli myślę o produkcie "najgorszy radziecki zegarek" to na pierwszym miejscu przychodzi mi na myśl właśnie pobieda z Samary
  6. http://allegro.pl/zegarek-pobieda-pobeda-jak-nowa-bcm-i6111955368.html może po prostu o czymś nie wiemy? Ale w czasach kiedy nawet buksiaki Ruhli chodzą za ceny wyższe niż podkładki pod gwoździe, nic mnie nie zdziwi
  7. @Franki, żadna okazja, sporo złomu zegarmistrzowskiego, nic cennego i rzadszego, głównie kwarce i damki, tylko Sputnik ratuje, ale stan tragiczny http://allegro.pl/poljot-automat-au10-ladny-i6123928953.html#thumb/5 rzadszy poljot w automacie, rzadki bezel, do tego w niezłym stanie
  8. Mam chyba dwa Montale, o ile dobrze pamiętam. Jeden na Wostoku, drugi na Rakiecie. Z logo Meister Anker. O ile dobrze pamiętam, to widziałem też bez tego logo. Na ebay jakiś czas temu miał tego więcej jakiś gość z Rumunii
  9. Z tymi Saturnami to zależy od modelu tarczy i od egzemplarza. Z tego co patrzyłem na moje, to po prostu jakość pokrycia tarczy była bardzo niska, stąd też jedne pierścienie są cieniutkie, inne grube. Sam najwięcej mam właśnie tych z grubymi. I tak należy się cieszyć, bo ten Saturn zmywał się przy każdej próbie czyszczenia, zostawały same indeksy (takie egzemplarze też niestety mam i nie jest to ładny widok, zostają tylko białe odbarwienia).
  10. Producent - zakład kaletniczy J. Szymanowski, Nowosolna, Rynek 7. Dokładnie takie same paski, skuwki, kompasy, przeszycia. Poza tym za 10 zł był tylko jeden, reszta za 55 zł. To już cena lekko odjechana i nadaje się do sąsiedniego wątku
  11. Ma jeszcze inne kolory, ale to na pewno nie są lata siedemdziesiąte. Mam kilka tych paletek, wyglądają na tą samą serię produkcyjną, o ile pamiętam mają nabitą cenę pieczątką tuszową "9000zł". Jak dla mnie to lata przełomu lub nawet początek dziewięćdziesiątych. Dwie sztuki 3017 się pokazały, choć ceny jeszcze ciut ciut http://allegro.pl/poljot-19-jewels-chronograf-i6116976760.html http://allegro.pl/idealny-poljot-3017-chronographe-nieodnawiany-hit-i6117276491.html nr 2 to nawet chyba wiem skąd pochodzi.
  12. Fajny, takiego jeszcze nie mam Ten jeszcze lepszy. http://allegro.pl/potezna-slawa-automat-slava-ideal-i6093219326.html Nie dość, że składak, to jeszcze noworus. Choć ten papirus też ładnie już doszedł http://allegro.pl/zegarek-poljot-papirus-jak-nowy-ciekawy-design-i6091274957.html#thumb/1
  13. w 1979r. kosztował 161 rubli. 1 dolar w 1979, zgodnie z danymi z Banku Rosji, 67 kopiejek. Czyli 161 rubli to 241 dolarów. Opierając się na danych odnośnie inflacji w USA od 1979r. ówczesne 241 dolarów odpowiada dzisiejszym 870. Na złotówki to 3100zł. 725 zł w takim wypadku opłaca się
  14. @kris Na lodówkę się spóźniłem Gratulacje W Toczmechu mechanizm Mosera?
  15. Junior w ładnym stanie, pozłacany http://allegro.pl/junior-i6090930663.html zazwyczaj widuję kompletnie zjechane chromy
  16. Czyli nam wszystkim przydałoby się więcej luzu w gaciach Plus uśmiechu i wzajemnego szacunku (co odnoszę również do siebie:)) miłego wieczoru wszystkim !
  17. 150 złotych to są "niemałe pieniądze"? Żartujesz? Ile Pawłowi zostało "na czysto" po tym wszystkim? 3 dychy? Inna sprawa, że zamiast rozkoszować się słodką autoironią, zacietrzewiłeś się
  18. Zbigniew też ma 2 tysiące sprzedanych przedmiotów, a jak przejrzysz jego komentarze, to tylko jeden negatyw dotyczy tego, że sprzedany Błonex jest w istocie przemalowanym Kirowskim fajny gazomierz http://allegro.pl/ruhla-gazomierz-damski-piekna-sztuka-i6073390305.html
  19. Nie porównuj funkcji notariusza w systemie prawnym anglosaskim i kontynentalnym, zupełnie inne zawody, umocowanie i kompetencje, tylko nazwa taka sama. W USA tak naprawdę notariuszem jest się niejako przy okazji. Trudno oceniać, który system lepszy, choć raczej przyjmuje się, że kontynentalny ma sporą przewagę.
  20. Zegarek z lat dziewięćdziesiątych, robiony generalnie pod turystów i na eksport. Logo stylizowane na flagę ONZ. Wartość niewielka, duża liczba egzemplarzy w dobrych i bardzo dobrych stanach. Występował w kilku typach koperty, w tym jako damka (mniej popularny). Standardowy mechanizm Sławy 2428 z podwójnym datownikiem, kalendarz w alfabecie łacińskim. Widziałem kiedyś datownik w cyrylicy, ale nie wiem, czy to nie był składak. Ponieważ to już noworusy, mechanizm powinien być bez sygnowania, czyli bez logo drugiej moskiewskiej, bez oznaczenia typu mechanizmu, bez puncy SU.
  21. i tak mniej niż średnia rynkowa Tak myślę ładny górnik, do tego zdjęcia fatalne, więc jest szansa, że pójdzie w cenie pudełka z bransoletą Zegarek gratis http://allegro.pl/poljot-gorniczy-bransoletka-lata-70te-i6063110205.html
  22. Mam taką teorię. Obecnie większość ludzi styka się z notariuszem przy okazji kupna mieszkania od dewelopera. Notariusze obsługujący deweloperów to finansowa elita, odstąjąca poziomem życia i wyposażenia lokali od przeciętnej. Większość ma lokale zawalone sztuką nowoczesną i antykami. No i stąd taka zbitka - bogaty, nie wie, co z kasą zrobić, kupę zbędnych przedmiotów kupuje za wielką kasę, to może i na zegarek się skusi Ja często zauważam, że ludzie tym przepychem u tych notariuszy są wręcz onieśmieleni i zszokowani.
  23. A ja w domu mam słonia w karafce Chłopie, miejże trochę klasy To nie wstyd mieć frankena, sam mam ich karton po ekspresie do kawy, a zbieram od lat
  24. ?Życie jest niesprawiedliwe Kris, nie chcesz może mojej nerki ?
  25. Jak to mówią, niedaleko pada Petrodworec od Samary Czy jakoś tak Drobne 2 tysiące kilometrów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.