-
Liczba zawartości
538 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez BellaUrsa
-
Przy powłoce chromowej, to jaką gradację papieru ściernego trzeba użyć, żeby chrom nie odszedł w zapomnienie? Wysłane z mojego LG-E460 przy użyciu Tapatalka
-
W jakim sensie jest wymagająca? Tzn. bo ma długie ramię które musi sprężynować spory element przerzutnika i stawiać opór tarczy z dniami tygodnia? Udało mi się dosztukować tą sprężynę z takiej drucianej szczotki. Dociąłem mniej więcej na wymiar, i próbowałem wprasować, wygładzić tak, żeby była na równi z powierzchnią przerzutnika. Jak tylko uzyskałem równy "poziom", przerzutnik ładnie zaczął sprężynować, a dzień tygodnia trafiać idealnie w punkt. Nie mam pojęcia ile ona wytrzyma - prowizorki są najtrwalsze i taką mam nadzieję. Dziękuję mimo to za odpowiedzi - kolejna wiedza.
-
Panowie, Dzisiaj postanowiłem podłubać w swoim 2628H od strony datownika. Te poljotowskie 2628 mają tyle tych włosowych sprężyn, że ledwo to złożyłem, chociaż dzień miesiąca udało mi się uruchomić ze zdjęć znalezionych w necie i zmiana działa zarówno przy kręceniu wskazówkami jak i pompką. Tutorial z YT o Rakiecie 2628H nie za bardzo mi pomógł, bo mechanizm ma zupełnie inne (dla mnie) rozwiązania. Już prawie witałem się z gąską, gdy w siną dal wystrzeliła mi sprężynka od przerzutnika dni tygodnia (?). Szukałem 2 godziny i jak kamień w wodę, chodzi mi o ten drucik od elementu jak na zdjęciu zapożyczonym z netu: Pytanie na szybko - pozostaje przeszczep z trupa czy można z czegoś taką sprężynę dorobić? Czy one są montowane na wcisk czy klejone do elementów?
-
Najważniejsze, że Tobie się podoba. Wygląda bardzo dobrze, jak spolerujesz szkiełko będzie jeszcze lepiej. Zegarek ma swój styl, jest mechaniczny i powinien cieszyć przez kawał czasu. Co do rozmiaru, to na forum znajdą się i tacy, którzy mają z tym problem, więc dla nich męskie jest noszenie kopert o średnicy 50mm, a tak naprawdę, to o ile dobrze pamiętam, to jeszcze chyba do lat 20. XX wieku zegarki naręczne były uważane za niemęskie.
-
Tylko Pan nic nie wyrzucaj, jak swojego brązowego będę dalej robił, to może się uśmiechnę po części, bo nie wiem co jeszcze zepsuję ;-)
-
Dziękuję bardzo wszystkim za podpowiedzi. Gdybym spojrzał na YT wcześniej może nie narobiłbym kaszanki, no ale jak się nie robi, to ciężko się nauczyć. Żałuję tylko, że nie mam stosiku części zamiennych, ale weekend blisko, może uda się pozyskać jakieś trupki. Pozdrawiam.
-
Ta (czyszcząca?) guma zegarmisrzowska to jest godzaj gumy do żucia czy tam innej "myślącej masy" która klei a nie zostawia śladów? Co do tutoriali, to teraz zobaczę, będę miał dużo czasu zanim dostanę gdzieś tą sprężynkę. A było blisko.
-
Drodzy, Poljot na mechaniźmie 2428.H: kiedy prawie już odtrąbiłem sukces pierwszy raz złożonego mechanizmu od strny balansu, okazało się, że kolejnym dla mnie problemem jest założenie sprężynki kamienia nakrywkowego balansu. Mocowałem się z nią godzinę, czego nie witrzymała, bo ulamała się jej jedna nóżka. Żeby zdobyć zamiennik wystarczy dowolny werk 2xxx z trupa czy były różne rodzaje sprężynek? Sprawdziłem czy podejdzie taka ze starego chończyka - nie, jest za szeroka.
-
Pokaż swojego arbuza ;)
BellaUrsa odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Po konsultacji ze swoim zegarmistrzem, na razie uruchamiam zegarek i patrzymy jak będzie chodził. Na chronokomparatorze wychodziło ok 35 sekund różnicy (już nie pamiętam czy na plus czy minus) ale odpaliłem Watch Accuracy i zobaczę jakie różnice będę notował w najbliższych dniach. Póki co, Sławka dostała granatowy pasek Morellato Lorica z szarym przeszyciem, który bardzo jej do twarzy. -
Jaki pasek do mojego "ruska" ?
BellaUrsa odpowiedział rysqut → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Eee tam. Takie podkładki to się nadają do militarnych zegarków, a nie do takiego budzika. Wg. mnie nie będzie to grało - zegarek ma ostre kształty, "futurystyczne" linie, to jak ma to pasować do podkładki z wojennych okopów z tymi przeszyciami, nitami. Jeszcze małego kompasika brakuje. Dla mnie to czarny pasek, nawet bez przeszyć, im prostszy, tym lepszy. -
Pokaż swojego arbuza ;)
BellaUrsa odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
A mój dotarł dzisiaj rano i wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Po południu zgłoszę się do mojego zegarmistrza,żeby zastanowić się co dalej, bo raczej chcę arbuza nosić do koszuli,więc będzie prawie NOS. Ciekawe ile policzy za smarowanie, ale może bedzie taniej, bo idę z jeszcze jedną robotą. -
J.F.Szymaniak - paski do zegarków na zamówienie
BellaUrsa odpowiedział eye_lip → na temat → PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
No i tło trzeba mieć odpowiednie. Ta stara maszyna o której wspominałeś Filipie to Singer? Mam dwie napędzane nożnie i ani grama talentu do robienia zdjęć i szycia pasków. Zielona płaszczka rewelacyjna. Z tym Panerai'em na stałe czy tylko poglądowo, bo wydaje się, że pasował by jej bardziej płaski zegarek, no ale to w końcu per pan klient ma zawsze rację. -
Pokaż swojego arbuza ;)
BellaUrsa odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
No to trzeba go grubo streczem. Niedługo mogę mieć taki sam dylemat -
Pokaż swojego arbuza ;)
BellaUrsa odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Niech się nosi, no chyba, że jak NOS, to do szuflady. -
Pokaż swojego arbuza ;)
BellaUrsa odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
No ja tam znajduję 2 wpisując na stronie głównej alle "Sława Arbuz" a allegrowym posokowcem nie jestem, żeby strasznie się znać na wyszukiwaniu. Jedna w antykach, druga w zegarkach i biżuterii. Na obu akcjach użytkownik podaje, że ma 2 sztuki no i to pewnie właśnie te 2 rozsiane po kategoriach. Sprzedającego nie znam, ale może ktoś inny zna. http://allegro.pl/slawa-arbuz-26-kamieni-nos-2xdata-i6396714847.html http://allegro.pl/slawa-arbuz-26-kamieni-nos-2xdata-i6396714295.html -
Pokaż swojego arbuza ;)
BellaUrsa odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Dwa widziałem na alle... -
Pokaż swojego arbuza ;)
BellaUrsa odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Teraz żałuję, że nie kupiłem arbuza jak były tańsze, bo bym już miał do kolorowych koszul. Wtedy mnie zniechęciła mnie cyrylica, są w ogóle dostępne wersje eksportowe? -
Panowie, Nie znalazłem nic na forum, więc dodatkowo sie zapytam, czy ktoś spotkał sie z marką Native? W rozmowie z kolegą wypłynął jego nowy zakup - trapery linii Fitzsimmons. Buty o tyle ciekawe, że wykonane z oddychającej pianki poliuretanowej w jednej części, bez szwów, łączeń, etc z wkładką. Wyglądają interesująco - niby jak rolki bez kółek, trochę jak obuwie robocze - ale w sumie mają coś w sobie, choć podchodziłbym ostrożnie do nowinek w tym stylu. Poza tym jedną z ich wymienianych zalet jest to, że są wegańskie Przejrzałem na szybko opinie w sieci, i jak to w necie, rozstrzał jest duży. Niby technologia spoko, ale podobno uszka sznurówek są wykonane z plastiku, który pęka. Jeśli ktos spotkał się z Nativami, coś słyszał z dobrego źródła, niech coś mi napisze. Zależy mi na Waszej zrównoważonej opinii, a nie z forum jołjołjołków od jazdy na deskach.
-
J.F.Szymaniak - paski do zegarków na zamówienie
BellaUrsa odpowiedział eye_lip → na temat → PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
Zwykle wchodzę tutaj pooglądać zdjęcia w ciszy i w spokoju, żeby jednemu miłośnikowi AR nie dawać satysfakcji, ale po takiej dawce piękna jaką przyjąłem (na urlopie byłem, to nie zaglądałem) nie mogę się powstrzymać. Wszystkie paski prezentują się rewelacyjnie. Dodatkowe propsy za zdjęcia razem z zegarkami. Widać, że nawet "zwykły" Citizen może z odpowiednim zegarkiem tworzyć interesujący zestaw. A tez przy okazji dodam, choć już dawno były prezentowane pierwsze agresory z krokodyli, że nawet jeśli pasek może się nie podobać ze względu na barokową, ostrą formę, to i tak zasługuje na uznanie ze względu na to z czego został zrobiony w sensie takim, że nawet miło by było sam taki pasek ponosić ze świadomością jego egzotycznego pochodzenia. -
Model wraz z wersją kolorystyczną to U410MRB.
-
Witam, Nie wiem co się dzieje, mam nadzieję, że to nie początki kryzysu wieku średniego, ale jak do tej pory do pracy w biurze - niby dział IT, ale jakiś dress-code obowiązuje - wybierałem skórzane pantofle od Lasockiego (można kupić ładnie i tanio, ale niestety niezbyt dobrze) to teraz za namowami żony na lato odpaliłem pierwsze w życiu Conversy (kto to w ogóle słyszał płacić tyle za trampki) a dzisiaj dodatkowo skusiłem się na parę NB: No sam nie wiem...
-
Pierwsze amatorskie czyszczenie zegarka
BellaUrsa odpowiedział Jarosław → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Widząc miniaturkę w profilu, to domyślam się dlaczego... No, ja grzebiąc do tej pory (choć zanim rozkręciłem tego poljota, to raczej tak tylko wyjmowałem koronki, oglądałem mechanizm, oglądałem z blisa tarcze bez rozczłonkowywania zegarków) robiłem to, żeby się wyciszyć, i jak jestem wybuchowy, to nie poznawałem sam siebie, że mocowałem się z ustaleniem kotwicy w mocowaniu przez godzinę, i ani nie poniosły mnie nerwy, nie mówiąc już o ciśnięciu zegarka do kosza - to jest dla mnie jakieś osiągnięcie, i chociażby dlatego chciałem się zająć pracą z mechanizmami. No a że poljota nie będę mial możliwości wrzucić na łapę przez najbliższy czas - trudno, może przez przypadek trafi się co innego, a może uda się i przywrócić do życia inny zegarek. Jak mi się coś uda, to może i wrzucę zdjęcia dla potomnych. -
Pierwsze amatorskie czyszczenie zegarka
BellaUrsa odpowiedział Jarosław → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
No właśnie na razie siedzę, siedzę, kombinuję. Jak zmontuję sobie stanowisko i oświetlenie jakie wykombinowałem to też się "wyżyję" bo od czasu do czasu muszę sobie podłubać coś w samotności. Tylko też mnie zastanawia ten paradoks amatorskiego czyszczenia: niby człowiek może sobie spróbować swoich sił, amatorsko uruchomić jakiś zegarek, ale właściwie "amatorskość" przedsięwzięcia kończy się na samym operatorze i ew. prostszych narzędziach - reszta musi już byc profesjonalna. Nawet czyszczenie zegarka, które jest tematem dyskusji, wg. purystów też nie powinno być amatorskie, bo wymaga się odpowiednich preparatów do czyszczenia, 4 typów oleju do smarowania, a nie daj Borze Tucholski ajk coś się przez przypadek zepsuje. Całe amatorskie przedsięwzięcie wydaje się stawać bez sensu bez pełnego zestawu narzędzi i jeszcze ogromnego zasobu wiedzy z mechaniki precyzyjnej, metaloznawstwa, chemii... Wiadomo, że hobby pochłania pieniądze, ale też musi być gdzieś granica między hobbystą amatorem, a profesjonalistą serwisującym zegarki za pieniądze. I tak jak piszesz, @Sebolski, są różne patenty, rozumiem, że niektórym włos na głowie się jeży, jak czytają o niektórych sposobach nieoficjalnych (na początku tematu są informacje o stosowaniu olejów silnikowych, ale na razie nie potrafię ocenić czy to prawda czy podpucha ) ale też nie powiniśmy dać się zwariować. Też chciałbym, chociażby dla własnej satysfakcji robić rzeczy zgodnie ze sztuką, ale tez nie wiem na ile starczy mi zapału, żeby zdobywać wiedzę, gromadzić sprzęt, materiały, doświadczenie po to, żeby zrobić jakiś mały krok w kierunku uruchomienia jednego zegarka, który zepsułem, zakładając, że mam w sumie mało czasu dla siebie i niejedno hobby. Ech, może lepiej wziąć się za sklejanie modeli z plastiku. -
Pierwsze amatorskie czyszczenie zegarka
BellaUrsa odpowiedział Jarosław → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Witam, Dziękuję za zainteresowanie i odpowiedź. Palety nie wkleję na szelak, to pewne, bo nie mam ani szelaku, ani wiedzy potrzebnej do takiej operacji. Jak rozumiem paleta raz "wyłamana" z szelaku kotwicy musi być ponownie wklejona na sztywno, a nie tak, żeby jakkolwiek lepiła się tylko w swojej pozycji, opierając się na mocowaniu? Zanosi się na to, że w tym wypadku naprawa potrwa dłużej, no ale na szczęście robię to sam dla siebie i terminy mnie nie gonią a zegarek jeszcze nie stracony, bo właśnie zawsze będę mógł zrobić transplantację. Co do trupków - z tą radą spotkałem się już wcześniej, no ale wyszło jak wyszło, wytłumaczyłem się już wyżej - chciałem dobrze, wyszło jak zwykle . Oczywiście rozważałem zakup zegarków nie na chodzie jako przyszłościową opcję, nie spodziewałem się, że przez blokującą się beczułkę będę musiał w końcu zmierzyć się z praktyką już teraz. poljot póki co będzie musiał trafić na kanał na dłużej, ja w między czasie zmontuję sobie stanowisko do porządnej pracy a w między czasie poszukam zegarków do nauki. Z trupkami ma jednak jedno "ale" - wydaje mi się, że można ćwiczyć na nich jakieś pojedyncze operacje - montaż balansu, wskazówek, etc. bo nie można mieć gwarancji, że jakkolwiek poprawnie przeprowadzone czynności doprowadzą do działania - trupka, nawet kompletnego, kupuje się w ciemno. Tutaj przynajmniej wiedziałem, że poljot działa jak należy. Myślałem, że ro rozkręcę, skręcę, i przy odpowiedniej dozie delikatności będzie działał po skręceniu. Okazało się, że jednak nie, bo gdzieś popełniłem błąd, stąd kolejne problemy, rodzące kolejne problemy. No ale co sobie posiedzę w warsztacie to moje. -
Pierwsze amatorskie czyszczenie zegarka
BellaUrsa odpowiedział Jarosław → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
@Tatko - widzisz, nie podziękowałem Ci, żeby nie zapeszać a po dzisiejszym dniu wydaje mi się, że z poljota pozostanie mi na pamiątkę koperta i tarcza - pół dnia poświęciłem na nieudane próby złożenia mechanizmu. Ledwo opanowałem wpasowywanie 3 kół zębatych naraz pod mostek, a tu się okazało, że kotwica blokuje koło wychwytowe w jednym kierunku a w drugim mechanizm swobodnie się rozkręca sam. wymontowałem kotwicę - okazało się, że jedna paleta była przekrzywiona. Poprawiłem to, godzinę próbowałem zamocować ją z powrotem a gdy się to w końcu udało, okazało się, że koło wychwytowe blokuje się na kotwicy i robi ułamek obrotu w jedną i w drugą stronę - znakiem tego palety znowu źle ułożone. Teraz nie wiem czy kotwica jest do chrzanu i lepiej zacząć szukać trupka z pasującymi elementami czy da się ją jakoś poprawić, ale nie bardzo nawet wiem jak. Pomyśleć, że gdybym nie zaczął się bawić, to zegarek nadal by działał. W końcu to był mój vintage EDC, a teraz nie wiadomo kiedy ruszy.Szlag. Dobrze, że przynajmniej nie miał wartośći sentymentalnej, ale i tak szkoda.
