Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

TeJot

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4184
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez TeJot

  1. Jak nie ubierzesz jak ubierzesz
  2. Zawsze można wypożyczyć na jednodniową wyprawę, koszt to 99 zł. Zapisujesz się na konkretny wypad, pożyczasz rower i jedziesz z ekipą. Jak nie planujesz bardzo często korzystać z fata to bardziej się opłaca wypożyczać. Nie wiem czy jest dostępna taka oferta w okolicy Rzeszowa, w Krakowie są takie możliwości, mało tego przyjeżdżają osoby z Wrocławia. Jakbyś był zainteresowany to zobacz na stronę fatbikeprzygoda.pl
  3. takimi jeżdżą pozdrowienia ze Skrzycznego.
  4. Sprężyny napędowe w 8500 i mechanizmach pochodnych zostały nawinięte szeregowo w dwóch bębnach naciągu. Bęben pierwszy wyposażony jest w sprężynę z zaczepem (tzw. bęben naciągu ręcznego, nazwany tak z uwagi na to że tego rodzaju sprężyna stosowana bywała/bywa często w zegarkach o ręcznym naciągu). Magazynuje one energię jako pierwszy. Gdy tylko sprężyna zostanie nakręcona do końca, energię zaczyna gromadzić drugi bęben, ze sprężyną bez zaczepu inaczej ze ślizgającą się sprężyną (tzw. bęben naciągu automatycznego, gdyż w takich zegarkach napęd ten bywa najczęściej spotykany). Jeśli zapas energii w obu bębnach jest taki sam wtedy obie sprężyny rozładowują zasoby energii równocześnie. W innym przypadku bęben automatycznego naciągu jako pierwszy rozładowuje zmagazynowaną w nim energię. Nie ma potrzeby ręcznego dokręcania sprężyny aby uzyskać 60 godzinną autonomię chodu. Myślę, że nieporozumienie w interpretacji bierze się z zastosowanego nazewnictwa pochodzącego od sposobu mocowania sprężyny w danym rodzaju naciągu.
  5. W tym facie to faktycznie słabiutko, ale były też SRAM Guide RS Carbon w Specu Fatboy S-Works W sumie to był cały przekrój hamulców z różnej półki bo było w sumie 18 różnych fatów. W swoim mam SLX Shimano i są ok. Whisper ma 39 otworów, jak podaje producent.
  6. Te dziury zapewniają świetne chłodzenie głowy co w przypadku jazdy fatem po pustyni czy plaży w słońcu jest dużym atutem. Waga dla rozmiaru M to 260gr. Jak kojarzę to był Specialized Fatboy SE z hamulcami Tektro Aries.
  7. Fajny. Też sobie może sprawię kask pod kolor, tylko do końca wyeksploatuję obecnie używany. Mam na oku Catlike Whisper: To było zaraz po rozładunku e tam...
  8. Trek Farley, dobry wybór bo to fajna maszyna [emoji6]
  9. uzależnia, uzależnia ... ... i który by tu wybrać
  10. zobacz np.: na takie spd, powinny się sprawdzić nawet w zimie: https://www.canyon.com/pl/accessories/#category=clothing&subcat=2710&id=17372
  11. sirkozi, to Canyon tylko na rynek np. szwajcarski. Na stronie www.purecycling.ch można ich rowery zobaczyć pod taką właśnie nazwą. ___ ups. obecnie nie działa, ale pewnie będzie.
  12. Nie doświadczyłem, ale też nie jeździłem na dużym mrozie. Znajomi jeździli przy temp ok -10st C. i było ok.
  13. slxy, dopóki się nie rozgrzeją to dźwięczą nieco ale to wszystko. To jeszcze jeden monster bike
  14. To już masakra to potęgi Do takich opon to tylko furry fat electric bike, np taki:
  15. Tomek, moje zimówki (4 cale) to pikuś, ostatnio pokazali 6.1 cala
  16. Dokładnie! Ja tam jeżdżę calutki rok a nawet częściej w ziemie
  17. Fatbiking w Dolinie Chochołowskiej na mikołajki Zbiórka pod Wielką Krokwią i w drodze Pod Reglami, w okolicy Kościeliska
  18. Też wypatruje na stronie aż się pojawi, choć podobno rewolucji nie będzie. Zobaczymy. Fajną alternatywą dla fatów są 3 calowe 27+ ery lub 3 calowe 29+ ery. Trek takiego ma w ofercie. Jak wsiadłem na fulla brata po jeździe na facie to poczułem jakbym się przesiadł na kolarzówkę Fat nawet na 5 calowych gumach nie zastąpi tylnego tłumienia fulla. Ale ja bym zamienił fulla na fata, radocha z jazdy jest dla mnie większa. Zasadnicze pytanie jak użytkujesz fulla; np. fat do enduro chyba się nie sprawdzi.
  19. Fat Canyona (12,9 kg) świetnie nadaje się do miasta, jest zadziwiająco zwrotny i dynamiczny, niestraszne mu krawężniki, hopki, dziury w jezdni. Szerokość opony wpływa na zwiększone bezpieczeństwo jazdy po wszelakiej nawierzchni, zwłaszcza najeżdżanie krawężników z ukosa, które nie powoduje uślizgu kół. W zasadzie jadąc na facie nie musisz wcale patrzyć pod przednie koło tylko w horyzont … i możesz po prostu jechać. Niemałym zaskoczeniem jest wjeżdżanie w zjeżdżanie ze schodów. W terenie leśno-górskim ma się poczucie bardzo dużego bezpieczeństwa. Podjeżdża w zasadzie pod wzniesienia, których nie dało by się pokonać innym rowerem. Ograniczeniem jest oczywiście para w nogach i koordynacja ruchowa. Koła nie tracą przyczepności ani na stromej, ani na mokrej czy grząskiej nawierzchni. Podobnie ze zjazdami. Diametralnie wzrasta poczucie możliwości. Rower wręcz zachęca do spróbowania tego co nie możliwe. W terenie grząskim, który jest naturalnym środowiskiem fata to już zupełnie inna bajka. Rower pokonuje teren niepokonywany żadnym innym rowerem. Przemierzyłem znaczną część Pustyni Błędowskiej w grząskim i średnio ubitym piachu i pomimo że trzeba się czasem napedałować to rower dziarsko jedzie. Do takich warunków niemal niezbędna jest regulowana sztyca chcąc pokonać najbardziej grząski teren nie zatrzymując roweru. Czasem wystarczy krótkie podparcie nogi bez wytracenia prędkości (czyli również bez przechyłu) i jedziesz pewnie dalej. Minusy? Zwiększone nieco opory toczenia na twardej nawierzchni, bycie "celebrytą" oraz problem z dobraniem odpowiedniego uchwytu rowerowego dla bagażnika dachowego. Jeśli chcesz korzystać z fata wyłącznie jak ze środka lokomocji do systematycznego i zarazem szybkiego przemieszczania się twardą nawierzchnią np. do pracy i z powrotem to chyba nie warto. Jak chcesz zawodowo uprawiać kolarstwo szybkie – to nie warto. Jak chcesz ścigać się w maratonach to można spróbować. Fat będzie miał przewagę na trudnych technicznych odcinkach (podjazdach i zjazdach) ale też będzie tracił na łatwych i prostych etapach. Jeśli natomiast (mając tylko jeden rower) chcesz po prostu mieć niewiarygodną przyjemność z używania roweru w najbardziej nietypowych warunkach ale też w tych całkiem normalnych to polecam fata Canyona, jak dla mnie koniecznie z amortyzowanym przednim kołem. Każdy kto ze znajomych raz spróbował miał wielką frajdę i zagwozdkę co dalej. Na koniec próbka możliwości fata w wykonaniu Dude:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.