Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

TeJot

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4184
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez TeJot

  1. Dzięki Tomku Koledzy, przecież niemal każdy zegarek jest dziś wyposażony (co najmniej) w sprężynę balansu wykonanego z antymagnetycznego Nivaroxu. Poza tym od 4 lat użytkuję Aqua Terrę ze sprężyną z wykonaną właśnie z tego stopu (to jest wersja jeszcze sprzed okresu SI). Nigdy nie obnosiłem się z nim z jakąś szczególną atencją względem otoczenia/środowiska. Nie stwierdziłem wpływu okoliczności zewnętrznych (powietrze, woda, temperatura, wstrząsy itp, itd) na precyzję działania, nie mówiąc już o zatrzymaniu, znaczącym zwolnieniu czy spieszeniu zegarka. Mam też w najbliższym otoczeniu magnesy w odzieży, plecaku i torebce małżonki itp. I kompletnie nic z tego negatywnego nie wynika. Uważam, że dużo większe znaczenie ma sama regulacja, konstrukcja i rodzaj zastosowanego wychwytu oraz jakość montażu i użytych elementów niż antymagnetyczność na "wywindowanym" poziomie. Owszem to powiększa możliwości użytkowe zegarka i pomnaża jego zdolność do utrzymania wysokiej precyzji działania w określonych warunkach, ale prawidłowe działanie zapewniają wyżej wspomniane aspekty.
  2. W mojej ocenie antymagnetycznzość na poziomie 15000 Gauss w kontekście użytkowanie zegarka w normalnych i na co dzień spotykanych warunkach ma marginalne znaczenie. Co innego gdy otoczenie wymusza potrzebę skorzystania z takiej ochrony. Magnetyczność ziemi też ma wg mnie marginalne znaczenie. Antymagnetyczność wg standardu ISO 764 spełnia dziś niemal każdy zegarek a to powinno wystarczyć do normalnego używania.
  3. "Interesującą cechą wychwytu MEMS jest to, że został wyprodukowany tak samo precyzyjnie jak krzemowy wychwyt Oscillomax przy użyciu Silinvaru. Jakkolwiek należy zaznaczyć, iż wychwyt MEMS wciąż jest wykonywany z konwencjonalnych stopów metali i nie posiada takich antymagnetyczych własności jak wychwyt Patka, który w całości wykonany jest z krzemu. Tu nic nie ma "lepciejszego". Nawiązali do tego, że pomimo braku własności antymagnetycznych, oraz po zastosowaniu podobnej technologi produkcji ich mechanizm (Seiko) osiąga podobne wyniki w precyzji chodu i autonomii działania.
  4. Dariusz gratulacje! Best Rolex Ever! Zasadniczą różnicą pomiędzy wychwytem Chronergy Rolex a MEMS Seiko jest geometria tych elementów. W tym pierwszym przesunięte zostały względem siebie koło balansu, kotwica i przerzutnik przez co nie są już w jednej linii prostej jak w tradycyjnym wychwycie szwajcarskim oraz w MEMS Seiko, odwrócono proporcje długości pomiędzy zębami koła wychwytu, a kamieniami palety oraz zwielokrotniono efekt dźwigni poprzez oddalenie od siebie widełek palety i koła balansu. Widać to na poniższych zdjęciach i filmie. http://rolex-2015-interactive.rolex.com/en/new-calibre-3255.html Cechą wspólną jest natomiast technologia wytwarzania tych komponentów przy udziale procesu elektroformowania (tzw. LiGA) oraz sposób wykonania (ażurowanie). Co do komór olejowych to znajdują się na zębach koła wychwytu (są widoczne na zdjęciu pod prezentowanym wychwytem - koło i kotwica, w podlinkowanych materiałach o Seiko MEMS).
  5. Zobacz na Marin Pine Mountain1 lub Trek Stache5, ten drugi umożliwia montaż różnych kół:
  6. W sumie to nic szczególnego w tym kierunku nie robię. Zegarek odkładam zawsze na noc do macierzystego pudełka czyli tarczą pod lekkim skosem do góry (i zawsze tak samo). Poza tym użytkuje na co dzień i właściwie tyle.
  7. cook, to już prawie jak motocross, a to tylko elektryczny Fatbike
  8. Zakrzówek na Skałkach Twardowskiego w Krakowie, idealne warunki dla fata!
  9. Tak rzadko ustawiałem obie wskazówki, chyba 5-6 razy odkąd mam zegarek czyli od 4 lat, że nie pamiętam jak to się robi Natomiast podczas ustawiania czasu letniego na zimowy i na odwrót wskazówka godzinowa zazębia się w odpowiedniej pozycji już podczas wciśnięcia i dokręcenia koronki, nawet jak ewidentnie krzywo ją pozostawisz po korekcie.
  10. napisy, mechanizm i kilka jeszcze detali Piotrze, bardzo dobrze pamiętasz! Pierwowzór miał 33 mm średnicy, mój nadgarstek przyjmuje od 36-37 Zegarka do gabloty nie chcę, zresztą ceny w których "chodzą" są dla mnie zbyt abstrakcyjne. Może kiedyś Omega wypuści wierną reedycję w rozsądnych gabarytach, np w kolekcji "Museum".
  11. Czy ten model któregoś z przeszłości Wam nie przypomina
  12. Passoni totalna miazga!! Polacy też umieją robić stylowe rowerki (wprawdzie bez startu do Passoni) ale bardziej są znane poza granicami Polski -> http://cremecycles.com/
  13. Nie doradzę Ci bierz konkretnie tego czy tamtego bo nie stałem przed dylematem szosówki, natomiast podzielę się ogólnymi spostrzeżeniami po dokonanym ostatnio wyborze. Przed zakupem Canyon Dude jeździłem Specem Fatboyem w dwóch wersjach przez kilkanaście w sumie dni w odstępach czasu. Jazda sprawiła dużo frajdy i byłem zdecydowany na Speca. W międzyczasie poczytałem o Canyonie i zaryzykowałem zakup w ciemno (bez jazdy). Jak wsiadłem na Canyona to się okazało, że frajda może być jeszcze dużo, dużo większa a to za sprawą przemyślanej w każdym calu konstrukcji i geometrii skutkującej lepszą ergonomią pozycji, łatwością pedałowania na trudnych pojazdach oraz pewnym prowadzeniem w dół bez utraty zwrotności. Być może moje odczucia przesłania pełna radocha z roweru jednak mam wrażenie, iż Canyon jest dogłębnie przemyślany pod kątem frajdy z jazdy, codziennego użytkowania, serwisowania i przyszłej rozbudowy. Wszystkie te szczegóły związane z systemem mocowań (np. dźwignia sztycy – konstrukcja i sposób jej pracy, regulowane gniazdo tylnego koła – umożliwiające montaż jeszcze większej opony 5 cali, mocowanie przedniej przerzutki w ramie – możliwa techniczna i estetyczna zamiana na jedną tarczę), prowadzeniem linek, ewentualnym liftingiem (np. pozostawiony otwór w ramie na linkę regulowanej sztycy z wewnętrznym prowadzeniem) dają do myślenia dlaczego inni producenci tak nie postępują. Wszystko to sprawia, że ma się poczucie iż rower zaprojektował inżynier praktyk na dodatek pasjonat kolarstwa. Poczucie to potwierdza konfrontacja podczas jazdy. W sumie to nie pamiętam aby jakiś inny rower dostarczył mi tyle frajdy! Warto też skorzystać z ich kalkulatora rozmiaru, bo rower przychodzi poskładany pod Twoje wymiary. Składasz, wsiadasz i jedziesz! Przesyłka po otrzymanej informacji o nadaniu kurierowi idzie z Niemiec 3 dni robocze. Tak wygląda poskładany Duduś A tak wyglądał mój pierwszy góral (np. eliptyczna tarcza przedniej przerzutki, Grip Shifty, części Sachsa), którym pojechałem w 1996 roku do Chorwacji
  14. Dzięki, też mi się do niego "gęba" śmieje Ciekawą maszynę pokazał też Trek (pół-tłuścioch) choć bez motorka -> http://www.trekbikes.com/pl/pl/bikes/mountain/trail/stache/ a tu już test - > http://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/testy_rowerow/14560/test_trek_stache_9
  15. Moje też nie były dopóki nie wsiadłem. Masz rację, mtb. Odpowiedziałem schematycznie bo mało kto traktuje tłuściocha jak górala. Dzięki!
  16. Dopiero wróciłem, już otwieram Ani szosa, ani góral. Szlakowy Koleś ! Dla mnie sezon teraz to cały rok !!
  17. Mnie dziś odwiedził kurier z taką paczuszką
  18. Mariusz, mnie najbardziej odpowiada używanie pisowni oryginalnej, nieodmienianej przez przypadki. Niestety nie zawsze kontekst to umożliwia i często trzeba użyć dodatkowego rzeczownika.
  19. Mariusz, mam jednak duże wątpliwości: Za wyjaśnieniem wg Słownika Języka Polskiego PWN: [27] Połączenia literowe ks, gz oraz zakres użycia litery x * przypadki zależne czyli wszystkie poza mianownikiem oraz Reasumując wygląda na to że: - do roku 2003 w przypadkach zależnych nazwy kończące się literą -x mogliśmy zapisywać dwojako i obie formy były poprawne: albo w miejsce końcowego -x- piszemy -ks-, albo pozostawiamy w zapisie tematyczne -x-, np. Hortex – Horteksu, Horteksowi, Horteksie albo Hortexu, Hortexowi, Hortexie - od roku 2003 znak x powinniśmy polszczyć, gdy występuje w przypadkach zależnych na końcu wyrazów należących do kilku grup: rodzimych skrótowców, imion, nazwisk, nazw geograficznych, wyrazów pospolitych. Zasadę tę uzasadnia fakt, że każde użycie wyrazu obcego z polską końcówką fleksyjną jest spolszczeniem, chodzi więc o to, by nazwę spolszczyć konsekwentnie (lub konsekwentniej). Problem w tym że wyraz Rolex jest nazwą własną, nie wymienioną wraz z tymi kategoriami powyżej, więc wg tej interpretacji należało by zachować oryginalną pisownię z "x". No chyba, że przyjąć by można iż Rolex jest wyrazem pospolitym ale to nie pasuje do definicji tegoż „wyrazu” PS pablo122, wedle tych wywodów z SJP PWN zamiana X na KS jest jednak spolszczeniem, zwracam honor :-)
  20. Spolszczenie polegałoby raczej na przetłumaczeniu znaczenia na j. polski. Litera X występuje też w polskim alfabecie choć nie jest używana do tworzenia słów polskiego pochodzenia, więc to chyba jednak nie jest spolszczenie. Wszak nie po to Wilsdorf wymyślił krótką i łatwo wymawialną w każdym języku nazwę aby stosować rebranding.
  21. Norbercie, nie wiem. Nie pobrałem całego raportu. Irek, też mam podobnie. Może przeniesienie wątku do "Po godzinach" zdyscyplinuje niesubordynowanych kolegów Dariusz, w tym wątku nie rozmawiamy o podróbach
  22. Gwarantem sukcesu był zrównoważony rozwój we wszystkich 7 aspektach, gdyż pozostałe 6 kategorii po jakości produktów (największy wpływ ok. 18 %) uzyskało podobny poziom (ok. 12-13%). W sumie na ankietę odpowiedziało ponad 61 tys. osób w Ameryce Północnej, Łacińskiej, Azji i Pacyfiku oraz w Europie. Rolexowi oberwało się za „snobistyczny” wizerunek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.