Na finalnie dobre parametry chodu 8500 (a także jego pochodne) wpłynęło jak sądzę wiele czynników powodując efekt synergii, z których te najważniejsze (w mojej opinii) to: 1. Wydajny wychwyt - zastąpienie ruchu przesuwnego charakterystycznego dla wychwytu kotwicowego ruchem popychającym charakterystycznym dla Co-Axial - niemal całkowite wyeliminowanie tarcia ślizgowego i zastąpienie go dużo mniejszymi oporami toczenia, - zmniejszenie odległości ślizgowych pomiędzy kołem wychwytu a kotwicą z 0,4 do 0,03 mm, - zastąpienie długich i pośrednich impulsów (wychwyt kotwicowy), krótkimi i bezpośrednimi (współosiowy), 2. Stabilne działanie regulatora chodu - zastosowanie koła balansu o stosunkowo dużym momencie bezwładności (dwukrotnie większym niż ETA) - mniejsza podatność na zewnętrzne zakłócenia, - swobodny włos w połączeniu z cztero punktową regulacją momentu bezwładności 3. efektywny naciąg automatyczny i system napędu - system naciągu z dwóch bębnów – równomierne uwalnianie energii i zwiększenie autonomii chodu, - dwukierunkowy naciąg o stosunkowo dużej efektywności równej 3,8 h; co oznacza, że w ciągu godziny mechanizm uzyskuje 3,8 godz. autonomii chodu (w tym jednak przypadku mechanizm z 1931 roku opracowany dla Rolexa przez Emila Borera bije 8500 na głowę bo miał wtenczas efektywność 5,8) Ja tam wierzę w te marketingowe przechwałki Omegi (może jestem naiwny) bo zostały skonfrontowane z wykonanymi wielokrotnie pomiarami parametrów chodu przez pisma i portale branżowe, z opiniami użytkowników, a także zweryfikowane przez same działania Omegi zawężające dopuszczalną niedokładność chodu i wydłużające gwarancję. Wyniki jedne, drugie jak i trzecie działania obroniły się jak dotąd same (zobaczymy co będzie za kilkanaście lat).