-
Liczba zawartości
4184 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez TeJot
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
TeJot odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Wyższa odporność na pole magnetyczne w mechanizmach Co-Axial został osiągnięta przez wymianę poszczególnych elementów na niemagnetyczne (wykonano je na nowo z innych, niemagnetycznych materiałów), są to: - sprężyna włosowa balansu wykonana z krzemu, - osie i czopy wykonane z materiału o nazwie Nivagauss, - stalowe koło impulsowe oraz specyficzna dla wychwytu współosiowego kotwica zostały zastąpione na nowo wykonanymi elementami niemagnetycznymi, - sprężynka absorbera wstrząsów balansu została wykonana z materiału amorficznego, niemagnetycznego. 8500 też występuje w wersji Master Co-Axial. Zdaje się każdy z ich własnych mechanizmów może występować w obu wersjach, Co-Axial i Master Co-Axial (chyba że został teraz wprowadzony to już nie wracają do wersji Co-Axial). Upgrade jest możliwy w każdym z przypadków przez zastąpienie poszczególnych elementów nowymi niemagnetycznymi. W drugiej wersji 8500 tylko sprężyna balansu była krzemowa-niemagnetyczna. Tak więc namagnesowaniu mogły ulec inne elementy, te które później też wykonano z niemagnetycznych materiałów - patrz powyżej. Dopiero wymiana ich wszystkich w komplecie pozwoliła na uzyskanie tak dużej odporności na pole magnetyczne. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
TeJot odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Postawiłbym w tym zestawieniu jednak na 3135. Dlatego, że to mechanizm od początku do końca zaprojektowany i wykonany z uwzględnieniem wszystkich jego docelowych elementów składowych. W przypadku 2500 jest to modyfikacja (idąca na pewne kompromisy) gotowego mechanizmu ETA 2892-A2 (nie zaprojektowanego jednak pod wychwyt współosiowy – brak wystarczającej przestrzeni do optymalnej pracy trójpoziomowego koła wychwytu) polegająca m.in. na wymianie wychwytu kotwicowego na Co-Axial. Skutkiem tej implementacji, w pierwszych wersjach 2500 wystąpiły problemy z poprawnym działaniem mechanizmu i dopiero kolejne wersje ich nie powielały. Także nie można mówić o jednakowej jakości wszystkich mechanizmów 2500. Optymalne warunki (przestrzeń, odległości pomiędzy elementami) pracy wychwytu Co-Axial zapewnił dopiero, od nowa zaprojektowany 8500. W wychwycie kotwicowym w ETA (zastąpionym przez współosiowy) koło wychwytu pełni dwie funkcje: tworzył połączenie z kołem pośrednim i generuje impuls do balansu. W Co-Axial funkcje te zostały wydzielone i w efekcie koło napędowe przejęło tylko funkcję połączenia z przekładnią zębatą, notabene w efektywniejszy sposób gdyż zwiększono dodatkowo liczbę zębów. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
TeJot odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Rolex ma nowoczesny mechanizm z 72 autonomią chodu oraz niezależną wskazówką godzinową - 9001 dedykowany kolekcji Sky-Dweller. -
Irek o tym wspomniał, ponoć w przeciągu 2 lat 8500 zostanie zastąpiony nowym mechanizmem.
-
Nie chodzi o Omegę, która wprawdzie odciska swoje „piętno” ale o ogólną tendencję w branży napędzaną rozwojem technologicznym. Jeśli nie Omega, inna firma zajęłaby dziś jej miejsce. Tendencja taka czyli dążenie do jak najmniej niedokładnego odmierzania czasu jest w zasadzie widoczna od czasów pojawienia się na rynku zegarków naręcznych. Wcześniej wymiar pomiaru czasu osiągnął dużo lepsze wyniki dla zegarów stojących (z uwagi na gabaryty i niezmienne położenie) i pojawiły się inne tendencje w branży np.: emalierstwo, zdobnictwo, jubilerstwo, które w charakterystycznym dla siebie okresie były często ważniejsze. W okresie rozwoju zegarków naręcznych cały czas widoczne jest dążenie do precyzji jego mierzenia i to zarówno w segmencie zegarków elektronicznych jak i mechanicznych, czego najlepszym przykładem jest rozwój chronometrażu. Wciąż natomiast głównym parametrem opisującym jakość regulacji zegarka jest przyrost dobowy poprawki wskazań inaczej mówiąc różnica wskazań zegarka względem czasu wzorcowego. A o co tak naprawdę Tobie chodzi Magik? (pytam pomimo odczytania emotikona na końcu Twojej wypowiedzi) Rozumiem, że czasem można zażartować, wykpić co nieco ale spod Twojego pióra ostatnio częściej szydera wychodzi niż zwykła wymiana zdań. Nie cieszy Cię już ta pasja? Zgadzam się z wypowiedziami kolegów poniżej. Zawsze bezpieczniej jest być przed czasem, niż się spóźnić. Minionego bezpowrotnie czasu nie można odzyskać. Stąd chyba większy nacisk na nie późnienie. Użytkowo również łatwiej przesunąć wskazówki do przodu niż cofać zwłaszcza przy komplikacjach.
-
OMEGA i Szwajcarski Federalny Instytut Metrologii (METAS) prezentują nowy certyfikat dotyczący zegarków Siedem dni raptem wystarczyło aby moje przewidywania urzeczywistniły się w postaci pierwszego kroku Omegi i szwajcarskiej federacji w kierunku działania o którym rozmawialiśmy. Wprowadzenie Master Co-Axial pozwoliło Omedze zmniejszyć niedokładność chodu certyfikowanych mechanizmów o połowę z dopuszczalnej odchyłki dobowej 10-cio sekundowej (-4 do +6 sek/dobę) w przypadku COSC do odchyłki 5-cio sekundowej (0 do 5 sek/dobę, dodatkowo eliminując wogóle późnienie) w przypadku nowego certyfikatu.
-
Tak ogólnie to jest mnóstwo wątków na forach anglojęzycznych na temat wersji jaki i samego mechanizmu, nie szukałem jednak pod kątem dokładności chodu. Zakładali jak pamiętam do ok 5 sekund na dobę. PS wracając jeszcze na chwilę do lamp naftowych - lecz już na poważnie. Wyczytałem wczoraj, że w Muzeum Zegarów w Le Locle znajduje się japoński zegar pochodzący z 1837 roku, który jest połączony z lampą oliwną. Lampa miała się palić tak długo, jak długo miała trwać mowa obrończa przed sądem. Zbiornikiem na olej była wykonana z żelaza figura szczura, która rytmicznie wypluwała kolejno porcje oleju
-
Owszem, bo nie ma obecnie normy czy odniesienia (jak np. COSC), które odwoływało by się do skali miesiąca. Uważam, że w perspektywie kilkunastu może kilkudziesięciu lat takowe powstanie bo zegarki mechaniczne bedą z coraz to mniejszym błędem wskazywać czas.
-
W XVIII w. John Harrison zbudował mechaniczne zegary stojące z wychwytem chronometrowym nie wymagającym smarowania o precyzji chodu nie przekraczającej jednej sekundy na miesiąc. W XX w. (200 lat pózniej) świat ujrzał zegarek kwarcowy o odchyłce dobowej mieszczącej się w przedziale dosłownie kilku sekund na miesiąc a nawet na rok w niektórych przypadkach. Rownież w XX w. Określony został standard dla zegarków naręcznych głownie z wychwytem kotwicowym szwajcarskim produkowanym na masowa skalę, pozwalający zagwarantować producentom niedokładność chodu w zakresie od -4 do +6 sekund/dobę. Znani są też producenci którzy zaostrzyli wewnętrzne normy np.: Patek Philippe Seal (-3, +2 sek/24h). Jednakże we wszystkich przypadkach dotyczących zegarków naręcznych poruszany się jak dotąd na skali niedokładności chodu odniesionej do wymiaru jednej doby. W XX wieku George Daniels (będąc niejako kontynuatorem dzieła Harrisona) wykoncypował sobie, że połączy zalety wychwytow swobodnych kotwicowego i chronometrowego eliminując jednocześnie ich wady i stworzył podwaliny ( wychwyt Co-Axial) pod mechaniczny zegarek będący realnym konkurentem kwarcowego. Za cel przyjął błąd chodu nie przekraczający ok trzech sekund na miesiąc sprowadzając tym samym skalę odniesienia do jednego miesiąca ( a nie doby jak dotychczas). Takie osobowości jak Harrison czy Daniels oraz ich determinacja pozwalają przekraczać granice wydawałoby się niemożliwości, mierzą tak wysoko że osiągają to co wydaje się być nieosiągalnym. Sądzę, że Omega (czy może raczej branża zegarmistrzowska) nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i nadejdzie chwila, w której zakomunikuje światu że oto zegarek mechaniczny gwarantuje precyzję wskazań mierzoną w sekundach odniesionych do miesiąca a nie doby jak obecnie. I pomimo tego , że dziś ta podstawowa funkcja zegarka zeszła na dalszy plan to waga tego zdarzenia odegra dużą rolę, pozwalając wykorzystać ten fakt jako przewagę konkurencyjną i wykroić w ten sposób dla siebie klejną część tortu jakim jest rynek zegarków mechanicznych.
-
O! To dopiero osiągniecie! Wtenczas wiesz co zrobię ? Sprzedam badziewny Co-Axial i kupie Master Co-Axial !!! Ten to dopiero jest kozak. Wszystko ma z krzemu i nivagaussu, działa nawet na stacji trafo wysokich napięć [emoji1] Abstrahując nieco od tematu, gdyby świat nie przekraczał granic niemożliwości to bylibyśmy nadal w jaskiniach. Miłej lektury, dobranoc.
-
Zazwyczaj w testach próbki są wykonywane przy pełnym naciągu, po 24 godzinach, 48 i przy końcu naciągu sprężyny. Nie miałam nigdy zegarka z 2500, więc nie potrafię się odnieść. Trójpoziomowy Co-Axial wynika z budowy współosiowego koła wychwytowego: koła napędowego, towarzyszącego mu zębnika i samego koła wychwytu. Widać to dobrze na poniższym obrazku: Dotyczy każdej wersji Co-Axial nie tylko wersji D w 2500. Co daje? Zmienia konstrukcję i sposób działania samego wychwytu wykorzystując bezpośredni i krótki impuls (czego nie ma w wychwycie kotwicowym). Piotr, znamy się z Mariuszem nie od dziś, przegadaliśmy na nie jednym forum nieco zagadnień a wtrącone czasem subtelna uszczypliwość wynika jedynie ze wzajemnej sympatii i dystansu to siebie jak i do tematu Mariusz, oczywiście, że zegarki mechaniczne nie mają startu do HEQ. Tyle, że nie podchodzę do tego tematu ze śmiertelną powagą. Traktuję to jako ciekawostkę i dobrą zabawę. Taka wymiana spostrzeżeń a czasem idealizmów jest całkiem ok. Nie widzę w niej nic zdrożnego. Nawet jeśli obracamy się wokół czystej teorii to dyskusja taka może wywołać ciekawe spostrzeżenia a z pewnością radochę z odkrywania.
-
tak na szybko:
-
Zdecydowałbym się na AT ale ... przymierzałem już drugi raz Speedmastera Dark Side of the Moon, gdyby on miał kopertę mniejszą o 2 mm ...
-
To by było już nadto szczęścia [emoji1]
-
Krystian, Już od dawna nosisz się z zamiarem kupna AT więc szkoda dłużej zwlekać, przejmuj od SG ;-)
-
Czy ktoś się jeszcze dołączy ze srebrną
-
Wyniki z maja i września to pojedyncze obserwacje więc trudno wyrokować, choć to prawdopodobne co zauważyłeś. Nie mam powodu aby czekać do końca jakiegokolwiek testu aby napisać z całym swoim własnym przekonaniem, że 8500 jest lepszym mechanizmem od 3135. Lepszym bo nowocześniejszym, w większym stopniu spełniającym współczesne wymagania techniczne i funkcjonalne stawiane zegarkom i co najmniej tak samo dokładnie odmierzającym czas.
-
Mariusz, Chyba Ci się pomyliło. To właśnie amator przejdzie od razu do porządku dziennego nad tymi wynikami, bo nie jest zorientowany w tym w jaki sposób przeprowadza się testy COSC, jak złożonym zespołem jest mechanizm zegarka i od jak wielu czynników wewnętrznych i zewnętrznych zależy niedokładność chodu mechanizmu. Natomiast osoby z szerszym zasobem wiedzy, mając na uwadze z ilu elementów składa się mechanizm, jak wiele zależy od jakości wykonania poszczególnych elementów, ich montażu, regulacji, a także mając świadomość sposobu w jaki przeprowadza się testy COSC (15 dni, w każdej z pozycji, w różnych temperaturach) oraz mnogości czynników niezależnych od samego mechanizmu zastanowią się dłużej na tym przypadkiem. Wciąż wyniki te wydają mi się nieprawdopodobne, tym bardziej że pokazane są w całości czyli w rozbiciu na poszczególne dni i położenia (nie tylko samo podsumowanie). Świadczy to o tym, że nie są efektem kompensowania się przeciwstawnych odchyłek w różnych pozycjach (jak to bywa często w praktyce podczas noszenia zegarka na ręku) tylko tak zachowywał się mechanizm w każdej pozycji, w każdej z temperatur i w każdy z 15 dni testów. Dla mnie to niespotykane. Piotr, tak mniej więcej kształtowała się niedokładność na podstawie mojej obserwacji po roku czasu: Potem zaprzestałem sprawdzania bo mi się znudziło. Po dwóch latach wyrywkowo sprawdziłem i mechanizm ustabilizował się na poziomie ok. +3 do +5 sek/mies. Obecnie czyli po trzech latach nic się nie zmieniło, nadal nie przekracza 5 sek/mies. Co do kal. 3135 przygotowałem dla Ciebie takie zestawienie (niczym więcej niestety nie dysponuje):
-
to jeszcze jeden zwrot, zwrot w kierunku potencjału jaki ma regulacja mechanizmów, o znaczeniu której tak często wspominasz to przykład faktycznie wykonanej i udokumentowane regulacji mechanizmu:
-
Piotr, to jeszcze w odpowiedzi na Twoje zapytanie: Warte zauważenia są w powyższych pomiarach są trzy sprawy: - brak późnienia w każdym z przypadków, - największe wahanie nie przekracza 5 s, - niewielki spadek amplitudy w różnych pozycjach i po uruchomieniu stopera. Z dostępem nie było problemu, bo większość testów WT została przedrukowana w polskim kwartalniku Chronos (a mam niemal wszystkie) więc zestawiłem tylko dane. Średnie wahanie to średnia arytmetyczna, tak. PS uzupełniłem jeszcze tabelę z mechanizmami o PO 9300.
-
Również nie zauważyłem jakiejś widocznej korelacji z temperaturą otoczenia i/lub sposobem użytkowania. Nosiłem AT podczas jazdy na rowerze, nartach, pływania, chodzenia po górach a nawet grania w piłkę czy badmintona. Miałem AT na ręku w przedziale temperatur od minus 20 kilka do plus 30 kilka stopni. Mam zebrany materiał na ten temat, choć jego miarodajność jest symboliczna bo dotyczy pojedynczych egzemplarzy zegarków, które były testowane przez WatchTime. Testy udokumentowane były komparatorem chodu i porównane z faktycznym użytkowaniem na ręku. Oto one: Zestawienie jest ustawione po największym wahaniu zarejestrowanym na komparatorze (czyli różnica pomiędzy największymi odchyłkami dziennymi w różnych położeniach), w drugiej kolejności po średnim wahaniu na komparatorze. Na koniec odniesienie do niedokładności na ręku. Na zielono zaznaczyłem najlepsze wyniki w poszczególnych grupach. Miłej lektury
-
Trzeci rok minął.
-
Stałem niegdyś przed dylematem Rolex Czy Omega. Wybrałem ten drugi, lecz jako kryterium wyboru przyjąłem nie tylko dokładność chodu, którą mimo wszystko trudno ocenić wg ostrzejszych standardów niż COSC, bo ich nie ma, a każdy z nich je spełnia. Natomiast jednostkowo rozpatrywane przypadki mechanizmów potrafią być w danym okresie czasu dokładniejsze od standardu COSC u każdego z producentów. Poczyniłem niegdyś takie zestawienie, które ułatwiło mi wybór ale trzeba wiedzieć, że indywidualna ocena (ogólnej estetyki) i subiektywna sympatia też była pewnym kryterium Z Krystianem i innymi kolegami z PasjonaciCzasu prowadziliśmy bardzo żywiołową dyskusję polecam, bo wiele argumentów padło i ciekawe wnioski można było wyciągnąć. Tu do przeczytania. PSobecnie Aqua Terra noszona niemal dzień w dzień ustabilizowała niedokładność chodu na poziomie od 0 do 5 sek./miesiąc i to mnie zupełnie usatysfakcjonowało.
-
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
TeJot odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Rozumiem, to pełna zgoda Tak się nie liczy bo "dyskutantów Rolexa zamknęli"
