U mnie w tym momencie zostały AT, SKX, Flieger 40, Tissot Petite Seconde, vintage Constellation + G-Shock. Reszta na sprzedaż więc tych zegarków już nie noszę i nie traktuje jako swoje 🙂
Już gdzieś chyba pisałem, że od jakiegoś czasu redukcja daje mi więcej frajdy niż kolejne zakupy.
Coś czuję, że Ranger byłby kolejnym zegarkiem na chwilę. Fajna specyfikacja, dobry tool, ale nie jest to zegarek, który bym ze sobą zabrał uciekając z tonącej łodzi 😃 Chociaż chyba u mnie wszystkie zegarki kupowane są z zastrzeżeniem terminu ważności 😉
W międzyczasie udało mi się przymierzyć Longinesa w wariancie 40mm na bransolecie. Leży świetnie, bransoleta jest lekka, ale wydaje się być wygodna. Do tego użyteczna regulacja w zapięciu, a samo zapięcie nie jest duże.