No chwile czasu mam to napisze kilka słów.
Po pierwsze mialem swego czasu LLD 42mm wiec spróbuje się odnieść do starej wersji. Co prawda tego nie mam nawet doby ale mogę napisać co mnie przekonało. Jednak ta wersja jest droższa od wersji 42.
1. Rozmiar. To główny powód dla którego sprzedałem starą wersje. Wersja 42 przekręcała mi się na nadgarstki i mnie męczyła. Co patrzyłem na zegarek musiałem ją poprawiać. Tutaj jest idealnie, ale nie tylko ze względu na mniejszy rozmiar ale całkowicie przeprojektowane uszy. Są "normalne". Nie są długie a przez to i proporcje koperty są w mojej ocenie lepsze.
2. Indeksy i ich kolor. Indeksy są nakładane, są bardzo niskie ale przez to zyskuje tarcza. Zwłaszcza pod kątem i w gorszym oświetleniu. Nie jest to coś co widać tak odrazu ale smaczek się pojawia w momencie kiedy wersja 42 traciła. Kolor indeksów nie jest biały. Jest delikatnie idący w beż, zdecydowanie mniej niż w wersji 42 ale w zależności od światła jest mniej lub bardziej beżowy. Nie przypominam sobie tego w wersji 42, tam raczej był stały kolor (ale mogę się mylić). Na początku nie byłem pewien która wersja mi bardziej podchodzi. Chyba ta nowa, chociaż sam nie wiem. Co do koloru obie wersje są świetne.
3. Brak daty . To drugi powód sprzedania wersji 42. Mam trochę zboczenie jeśli chodzi o datę, musi być spójna lub nie być jej wcale. No i muszę powiedzieć że mojej wersji 42 nie dość że mnie denerwowała bo psuła dla mnie całokształt to delikatnie różniła się kolorem od indeksów.
4. Szczotkowanie. Boki koperty są szczotkowane i podoba mi się to. Tyle
5. Szkło. Jak go przymierzyłem zrobiłem wielkie oczy. Pomyślałem że coś zrobili ze szkłem bo go kompletnie nie widać. No i później wyczytałem że on ma AR po obu stronach. Piękny efekt. Kiedyś takie szkła mnie martwiły, zawsze bałem się porysowanego AR. Od czasu jak mam Sinn U50 doceniam takie rozwiązanie. Super efekt!
6. Wskazówki w nowej wersji bardziej mi podchodzą ale to rzecz gustu.
7. Bransoleta. Jest świetna. Dobrze regulowana i super wykonana. Jest bardzo wizualnie lekka co dobrze komponuje się z wielkością koperty. Do tego bardzo wygodna ale ryż ma to już do siebie. Szczotkowanie koperty jest bardzo spójne ze szczotkowaną bransolety.
8. Mechanizm. Bałem się że Longines pójdzie po bandzie i data będzie pod tarczą. Miłe zaskoczenie że koronka chodzi tylko na raz. Nie ma przejścia na zmianę daty. Sami wiecie że potrafią iść na skróty ale tutaj nie. No i jest to chronometr.
Reasumując trochę rozumiem podniesienie ceny. Jest to napewno lepiej dopracowany zegarek i pod kątem wizualnym jak i mechanicznym. Ujął mnie właśnie tym że wszystko co mi nie pasowało w wersji 42 zostało poprawione. Poza zmianami które opisałem dalej ma swój niepowtarzalny klimat klasycznego LLD.
Dzięki, 20% to max a i ciężkie rozmowy były. Cały czas słyszałem że to nowość