Odczytuje ten komentarz jako sarkazm. Nie pisałem o przełomowej zmianie. Stwierdziłem fakt że AR jest dwustronny. Jeśli traktujesz zegarek jako narzędzie do odczytania godziny i zrobienia mu zdjęcia to wystarczy kupić prosty chiński zegarek. Jako że traktuje zegarek jako element biżuterii i swego rodzaju sztuki uważam że wyciągnięcie walorów estetycznie wykonanej tarczy, poprzez zastosowanie takiej powłoki jest świetną sprawą. Poprawiło to wyciągnięcie walorów estetycznych właśnie tarczy pod innymi kątami gdzie wcześniej na pierwszy plan wychodziło szkło i odbicia w nim. Pamiętam że sprzedałem jednego Hamiltona właśnie ze względu na brak AR, co skutkowało niefajnymi refleksami szkła oraz mglistym odbiorem świetnie wykonanej tarczy. Tak że tak, uważam że AR w nowym LLD jest krokiem w dobrą stronę ale napewno nie jest przełomowy w tym zegarku. Nowe smaczki które się znalazły się w tej odsłonie o których pisałem w poście (raczej nie recenzji) tylko utwierdziły mnie w tej decyzji.