Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ceteth

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1481
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Ceteth

  1. Wiem z resztą ten datejust jest z Damianowej stajni jak będzie potrzebował serwisu, zastanowię się nad podciągnięciem bransolety
  2. Może i nie ma mikroregulacji, ale za to są półogniwa.
  3. To zależy jak patrzeć To nie jest tak, że to Jubilee jest niewygodne, bo na ręce układa się ok, nie wyrywa włosów itd. ale trzeba pamiętać, że to nie są pełne ogniwa, a zrolowane blaszki, które po prostu potrafią brzęczeć i pacjent na zdjęciu ma 51 lat.
  4. Ten bransoletę ma tragiczną 😛 ale lubimy się bardzo 😛
  5. Kurczę, ja nie wiem co jest z tym PRX, że się wszystkim duży wydaje. Ja mam nadgarstek 17,5cm, sympatię raczej w kierunku mniejszych rozmiarów, a PRX po dobrym wyregulowaniu bransy leży mi idealnie i nawet przez chwilę nie myślałem, że mógłby być mniejszy. Przymierzałem 35 i wydawał się za mały.
  6. Na pocieszenie, nadchodzą automatyczne PRXy w 35mm
  7. Mi się wydaje, że to akurat ten element balansu między filmem dla fanboyów Nike i Jordan, a dla kogoś kto idzie po prostu zobaczyć Air dla obsady i chwili dobrej zabawy. Ja jestem tym pierwszym, jakąś tam kolekcję butów mam, moja kobieta należy do drugiej grupy. Z kina oboje wyszliśmy zadowoleni można by lepiej pokazać niektóre rzeczy, ale kwestia wtedy czy ten delikatny balans "filmu dla wszystkich" byłby zachowany.
  8. Ceteth

    Twoja kolekcja!

    U mnie też najpierw była faza "wincyj", na szczęście już jestem na fazie "lepiej" Szczególnie, że u Ciebie widać dwie parki, dwa divery, z których jeden (przynajmniej w mojej opinii) gniecie drugiego, a Roamer i OS są dość podobne. Wszystko przed Tobą
  9. Jak w temacie. Dziś na bazarek trafia Bvlgari Scuba Diagono. Zegarek zakupiony na forum kilka miesięcy temu. Zegarek wg forumowej skali określiłbym jako 7,5/10, jak na zegarek, który miał premierę w 1994 roku wygląda świetnie. Znajdzie się trochę rys na bezelu, natomiast sama koperta jest praktycznie czysta, wszystkie oryginalne szlify są bardzo dobrze widoczne, krawędzie ostre. Szkło bez wad. Recenzja i technikalia do znalezienia tutaj: https://www.theeclecticum.com/gold-dust-bvlgari-diagono.../ Pozwolę sobie również wrzucić recenzję Filipa. https://youtu.be/1p7uodEm36U Oferuję sam zegarek. Cena: 6 500 zł 6300zł z wysyłką paczkomatem po mojej stronie. W razie czego zegarek do obejrzenia i odebrania w Poznaniu.
  10. 65 polecam szukać na rynku wtórnym, zazwyczaj sztuki w super stanie chodzą za 50-60% wartości nowego Sam miałem dwa różne, bardzo dobrze wspominam
  11. Piękny Aquis na nowym mechaniźmie gratulacje i powodzenia w tej naszej zegarkowej chorobie
  12. Przesadzacie z tym zapięciem 😛 języczek jak języczek 😛 a zegarek cóż, tylko brać 😁
  13. Mnie już do Orisa nie ciągnie 😛 ale gdybys był zainteresowany Bvlgari to chetnie sprzedam
  14. U mnie klasyka dla wyrównania tej szalonej jak na R tarczy
  15. To może chcesz wrócić do swojego poprzedniego time only?
  16. Jak kilka lat temu w końcu to sobie przetłumaczyłem, jeździ się spokojniej i przyjemniej. Powyższe narzekania nie były spowodowane zalewającą żółcią, bardziej wyliczeniem faktów, na które trzeba uważać. Jak to mówi mój szef, "szkoda prądu na nerwy, z których nic nie wynika". Nikogo nie "wyedukujesz" klaksonem, zajeżdżaniem drogi czy innymi głupimi manewrami, które mogą Cię kosztować uszkodzenie swojego auta czy jeszcze gorzej zdrowia. A co do rowerów czy komunikacji miejskiej, ktoś lubi fajnie, jego żona się przekonała fajnie. Ale są ludzie niereformowalni tak jak ja - nie lubię jeździć na rowerze, komunikacji miejskiej nie trawię z kilku powodów, po prostu nie denerwuję się na korki, bo sam jestem ich prowodyrem, a do centrum jadę tylko kiedy muszę. Na szczęście mieszkam na obrzeżach Poznania, a pracuję poza nim
  17. Ja sądzę, że u nas w kraju po prostu brakuje nauki jazdy na drogach szybkiego ruchu i autostradach. Na kursie prawa jazdy zazwyczaj nawet nie zbliżysz się do takiej trasy, a potem mamy kwiatki. Każdego dnia robię do pracy 40 km w jedną stronę autostradą i eSką, wyruszam zazwyczaj 6:30 a i tak regularnie można się natknąć na dziki zachód. Rano mam 3 ulubione typy - młode, pryszczate gówniaki w swoich Civikach, które najpierw próbują Cię przez minutę dogonić, a jak już dogonią to wspomniane wcześniej - "na zderzak i mruganko", dotkniesz gazu żeby odjechać, kolejne podejście bo przecież trzeba wyprzedzić. Spokojnie połowa takich rycerzy jak już Cię wyprzedzi i poklepie się po plecach "dałem radę" zwalnia sobie do tych 120 i jedzie środkowym/prawym pasem. Trzeba było tylko pokazać, że wyprzedzi lepsze auto. Druga to malujące się Panie, przez 7 lat jeżdżenia tą samą trasą, nie zliczę ile razy zdarzyło się, że auto przede mną może i w swoim pasie, ale od lewej do prawej, a za kierownicą Pani pudrująca nosek przy 100+ na godzinę (swoją drogą chciałbym mieć taką podzielność uwagi). Finalnie - wszelkie busy budowlane, którym o tej 6 spieszy się najbardziej. Ciągnę przyczepkę i jadę 95? No przecież ten ch*jek na lewym zdąży wyhamować i cyk przed maskę. To się chyba zdarza najczęściej i szczerze powiem, że na wszelkie busy "z roboty" uważam najbardziej. W takich godzinach 9-15 i po 19, kiedy dojeżdżający i wracający z pracy odstawią swoje maszyny, jeździ się zupełnie inaczej. Po prostu na drogach w większości zostają ludzie, którzy robią po takich drogach większe trasy. Znikają jeżdżący na zderzaku, ludzie zjeżdżają na lewy żeby wyprzedzać, a nie przyklejają się do niego na stałe, nie ma problemu wjechać na lewy pas nawet jak jedzie tam kilka aut, wystarczy dać kierunek i chwilkę poczekać. Znika walka o bycie pierwszym, lepszym, szybszym.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.