Przerobiłem do tej pory kilkanaście solarów. W tej chwili mam ich 6 i z żadnym nie miałem takich "kłopotów". Szczerze mówiąc nawet nie pamiętam czy którykolwiek z nich zaliczył M, bo cały czas są na H Żaden z nich nie ma stałego dostępu do światła, bo jak ich nie noszę to czekają w trybie PS. Leżą sobie synchronizując się codziennie, chyba, że włączy się drugi poziom PS, co czasem się zdarza. Jedyne co im robię, to ze 4 razy w roku wystawiam na słońce. Nie wiem jaki niby mam mieć z tym problem. Może mam jakieś niebywałe szczęście, albo po prostu nie bawię się bez przerwy sensorami, światełkiem, ręcznymi synchronizacjami, czy GPS-ami, by rozładowywać akumulator. A może dlatego, że przeczytałem instrukcję. Dużo bardziej problematyczne wydaje mi się rozszczelnianie zegarka celem wymiany baterii co kilka lat.