U mnie od 12 dni na ręce SPB213J1.
Postanowiłem sprawdzić, idąc za rozumowaniem, że biały (oczywiście dalej uważam, że skopany) datownik na białym tle nie będzie aż tak widoczny. (Tło tarczy jest srebrno-białe więc w pewnych warunkach kolor datownika i tak odstaje.)
Zegarek jest fajny. Ma dobry rozmiar, dzięki czemu jest wygodny. Jakość wykonania dobra, ale wcale nie jest "powalająca", czy "półkę wyżej niż 51MAS" jak ktoś tutaj pisał.
Koperta dobra, ale 51MAS ma dużo fajniejszą, bo więcej się dzieje.
Indeksy poprawne, bez szaleństw.
Wskazówki o dobrym kształcie i świetnie szczotkowane, chociaż sekundnik mógłby być termicznie barwiony.
Bransoleta bardzo dobra. Zapięcie fajnie spasowane, ale grawerunek "SEIKO" na zapięciu mógłby być głębszy.
Czy jest to nurek? Tylko z nazwy, bo czytelność wskazań jest słaba.
Luma jest... hmm... śmieszna jak na Seiko. Świeci słabo i ograniczony czas
Nie ma startu do SKX, żółwia, nie wspominając o 51MAS.
Ale nie tego oczekiwałem, więc jest w porządku.
Kolor tarczy i efekciarski wkład bezela robią robotę i to one przyciągają wzrok.
Datownik? Dalej uważam, że tego co wymyślił taką jego formę oraz ogryzek lumy obok daty, który dodatkowo zaburza symetrię tarczy, powinni zamknąć w odosobnieniu na kilka lat.
Na szczęście wzrok z wiekiem mi się pogarsza i dopóki mogę funkcjonować bez okularów nie jest to aż tak widoczne
Myślę, że znalazłem sposób na pozbycie się tych problemów poprzez wymianę szkła na takie z lupką
Myślicie, że gdzieś znajdę?