Mój idealny zegarek, czy istnieje?
Mam 15 zegarków w kolekcji i wszystkie je bardzo lubię. Ale głęboko w duszy chciałbym zostać jednozegarkowcem. Chciałbym mieć jeden zegarek, który nakręcam i noszę codziennie. Chciałbym zostawić moje staruszki i casio edifice do tyrania, a całą resztę sprzedać. Najważniejsze, że chciałbym przestać już szukać i być zadowolnym z tego co mam:)
Żeby uczynić ten wątek bardziej ciekawym proponuję nagrodę:) Jeśli ktoś zaproponuje mi idealny zegarek i ja go kupię, we wrześniu (kiedy planuję przyjechać do Polski) dostanie ode mnie takiego radio-controlled, tough solar g-shocka, który leży nie noszony na pólce od kilku lat.
No więc do konkretów. Mój idealny zegarek.
Ręczny naciąg
36 do 38 mm
Szafirowe szkiełko
Wygodna bransoleta (nie guma, nie pasek skórzany)
Brak daty
Nakładane indeksy. Luma na wskazówkach i indeksach.
Wolałbym jakąś markę z tradycjami, ale microbrand też może być.
Bardzo mnie kusi grand seiko sbgw235, ale 30m water resistance i brak lumy.
Hamilton khaki mechanical na bransolecie jest blisko, ale malowane indeksy i zbyt busy tarcza powoduje, że to nie to.
Budżet: 3 tys funtów za używany zegarek lub 5 tys za nowy.