Podzielę się, jeśli można swoim doświadczeniem. Od ok. 3 lat pracuję na zasadach, do których dążyłem całe swoje dorosłe życie. Wcześniej był etat, potem jakieś kontrakty ale zawsze miałem nad sobą jakiegoś szefa, a w ostatnich latach dwie baby-KATASTROFA!!!! Parę lat temu, może 6, założyliśmy z kolegą spółkę i od ok. 3 lat ta spółka hula jak trzeba. Sprzedajemy swoją specjalistyczną wiedzę i praktyczne umiejętności innym firmom, kontraktujemy też do tej działalności kolegów. I najważniejsze w tym nie są pieniądze a wolność. Bo to ja ustalam kiedy, ile i jak chcę pracować. Jak mam potrzebę bo np wymyśliłem sobie jakiś zakup czy inwestycję to pracuję więcej a jak mi się nie chce to luzuję. Np lipiec sierpień - jak w takim memie, pi.... ę, nie robię 😁. Wiem, że nie wszyscy mogą tak sobie ustalić, ale nam się jakiś udało i to co w tej chwili najbardziej sobie cenię to wolność.