Beniowski, ci kolesie na strzelnicy trenowali, bo zapewne jak większość strzelców jest członkami klubów sportowych i startuje w zawodach. Część bo lubi a część z absurdalnego przymusu, żeby nie stracić licencji zawodniczej i pozwolenia na broń. Spotykam setki, ba tysiące takich ludzi na zawodach i różnych eventach strzeleckich i nie widziałem tam ludzi niezrównoważonych czy o instyntkach mordercy. Wręcz przeciwnie-z bronią obchodzą się wyjątkowo odpowiedzialnie.
Jeśli chodzi o posiadaczy broni-ogromną większość ludzi broni nie chce bo:
- jej nie lubią
-nie potrzebują
-tak jak Ty jej się boją
-nie kręci ich ona
-nie stać ich
niepotrzebne skreślić.
Ci którzy chcą ją mieć to już ją mają i to w ilości znacznej,ale jakoś w ogóle nie chce, na przekór teoriom lewackich oszołomów,wzrastać ilość zdarzeń przestepczych z użyciem LEGALNIE posiadanej broni. No może od czasu do czasu mniej lub bardziej trzeźwy myśliwy zdejmie jakiegoś traktorzystę czy rowerzystę-wędkarza.
Chodziło mi o to, zakładając temat, żeby uprościć procedury administracyjne a przede wszystkim, żeby odciąć od koryta PZSS i kluby strzeleckie, które zrobiły sobie eldorado dojąc miłośników strzelectwa.