W związku z tym, że mam słabą silną wolę 😁 złamałem swoje zasady, że staram się nie nabywać noży ultrabudżetowych ( nie żebym miał same premiumy,co to to nie) i noży ze szczerbatą klingą ( nie cierpię). Ale skuszony opisem i wyglądem w necie pyknąłem takie cóś - Schrade😳 o nazwie Melee Assisted. Po wyjęciu z pudełka i wstępnym macanku😁 powiem tak- nieprzyzwoicie przyzwoity nóż za małe pieniądze.
Na początku jak zwykłe garść cyferek:
Całkowita długość 203 mm, klinga 89, waga to 139 g.
Materiały - klinga to D2, stone washed, tanto,niestety ( dla mnie) zębate, rękojeść to G10 i stał od d... strony. G10 przyjemnie szorstkie, poprawiające chwyt. Blokada- frame. Otwieranie ułatwia przyzwoicie działające wspomaganie. Na grzbiecie klingi długi i wygodny jimping. Oczko do frędzla też jest.
Podsumowując - spory i mocny nożyk, jako Edek jak najbardziej. Miłe zaskoczenie, przyzwoity nóż za przyzwoite pieniądze do codziennego tyrania. Jeszcze gdybym ostrze nie było combo byłoby bardzo dobrze.