Witajcie. Ostatnio takiego Poljota dostałem, niestety na starcie nie chodził, miał pękniętą szybkę i koronka była zmasakrowana . Oddałem do Pani Zegarmistrz gdzie został przywrócony do życia, wymieniona została szybka i zmieniona koronka - niestety na nieoryginalną, jak by ktoś miał oryginała to poproszę o PW. Część z Was pisze o zegarkach które mają historię, napiszę i ja: Zegarek spędził 35 lat w PKP służąc maszyniście przewozów towarowych. Poprzedni właściciel rozpoczął pracę świeżo po wyjściu z wojska. Swoją "przygodę" z koleją rozpoczął na parowozach, następnie przesiadł się na lokomotywy spalinowe aby na końcu swojej kariery prowadzić elektryki. Po przejściu na emeryturę zegarek poszedł w zapomnienie, ostatnie lata spędził w przysłowiowej "szufladzie" która była w garażu . Na szczęście historia ze szczęśliwym zakończeniem, jak widać na zdjęciu. Od wczoraj na ręce, dzisiaj będzie ze mną cały dzień (pomimo deszczowej pogody). Pozdrawiam Marcin