Generalnie Skandynawowie zasilali budżety z rabunków, choć masz rację Finowie w tym wszystkim najmniej brali udziału. Można powiedzieć że pełnili rolę pośredników w handlu z Rosją. I wyszli na tym najgorzej. Fakt, że tych rabunkach to myślałem o Szwedach w zasadzie. W Finlandii mam kilku znajomych Finów. Fajni ludzie ale straszni samotnicy i mruki. Pojechałem kiedyś do jednego na zdjęcia (wcześniej był u nas na festiwalu fotografii w Polsce, zabraliśmy go na zdjęcia do Białowieży i ogólnie nieźle po słowiańsku goszczony). Mieszkaliśmy w Oulu w hotelu, codziennie spotykaliśmy się ale do domu "wpuścił" nas po 10 dniach, a żony i rodziny nie widziałem wcale... inna mentalność.