Zbieram materiał na książkę ... pewnie nigdy nie wydam ale fragmenty są tu, takie surowe , nieobrobione... Po naciśnięciu na awatara otwiera się zdjęcie - ilustracja . Miłej lektury ... http://www.leslawkostkiewicz.pl/main.php?menu_id=odkuchni
OK, nie ma sprawy. Dodam że wszystkie zdjęcia surowe czyli bez HDRu i obróbki Photoshopa praktycznie. Najbajbardziej jestem dumny ze zdjęć sów w locie w nocy. To najtrudniejsze co robiłem w fotografii ... Księżyc na jednej klatce przez obiektyw C 600/4 +Tlc 1,4 na pełną klatkę(do wydruku 120x90 cm w detalach, gdzieś też tam jest. Co do pomocy to proszę pytaj w razie czego podam Ci telefon na priv.... ale tu problemy, wyślij na adres mailowy swój to oddzwonię/odeślę swój ...( [email protected] ) :-)
Panowie , zapraszam na moją stronę. Zdjęć już prawie nie robię ale trochę ich w życiu zrobiłem. Za tym puszczykiem mszarnym przejechałem ponad 7 tyś km ... Spokojnie, to moje zdjęcie i wszelkie prawa autorskie . Wystawiłem specjalnie dla Taranta - bo to nasz przyjazny opiekun. Niech Ci służy Piotrze.
Może nie ujmę tego tak subtelnie jak Piotr, ale zaczynając o samych wskazówek , ale i otworów na korbki, tarcze , wszystko było robione może pod i "wydumaną" subtelnośc. Dla mnie wszystko jest "lekkie". Pewnie była taka moda i trend. Rzuć okiem na trzy tarcze i pooglądaj proszę i porównaj z typową tarczą. Może wczesny Resch uległ tej modzie ... Tylko gdybam... bez urazy .
Tarant, a cóż to się stało że sowa jakaś taka w pozycji leżącej ... Wprawdzie zamieniła się z uszatki na ulubioną moją płomykówkę , ale padła . Kolizja ... z życiem ?
Wydaje mi się że korbki tego typu były produkowane masowo. Podobną mam, faktycznie jako oryginał w GB , ale i Endlerze oraz zbliżoną w Reschu. Myślę, że mogły być w ramach "obrotu towarowego" zamieniane na rynku wtórnym - patrz załącznik zdjęciowy - z powietrza się nie wzięły. Wydaje mi się się, że pochodzi z tamtego okresu . To jedyne co mogę stwierdzić.
No dobra , założę mu berecik z okresu CK monarchii . Taką mam koncepcję , do wyboru model liczę że tym razem Wam przypasuje wyfasowanie zamiast tego naleśnika
No i zonk , zegar pracuje dopiero 4 godziny ... . Za to miesięczny udało mi się wyregulować do ćwierci działki na miesiąc - czyli koło 15 sekund, z czego jestem zadowolony(dziś go nakręcałem) Generalnie coraz bardziej przekonuję się do wiedeńczyków .
No i prawie skończyłem zegar czeka na koronę. Może uda się też dać mu prawdziwą laną szybę. Tak pracuje (trochę głośno ) ale bez zarzutu. Na chwilę obecną równo doba pracy czyli 24 rg przyjemności. Jak wyszło oceńcie sami ...
Wczoraj dostałem obłóg czereśniowy. Słoje nawet podpasowały. Przyciąłem, wkleiłem dzić obrobiłem i dociągnąłem kolor rustykalnej czereśni . Temat skrzyni zamknięty prawie , zostało przewoskowanie, wstawienie szyb, poskładanie i na ścianę. Załaczam mini relację obłogową . Myślę że nieźle wyszło w całości ...
Dzięki . Myślę, że to przypadek związany z przenoszeniem. Wagi były zdejmowane .Wahadło , nie zawsze - bo ciężko czasami założyć niewprawną ręką. Potem ktoś zapominał że jest w środku i ... bum. Jest też paru takich kolegów, sprzedających na giełdzie którym się to zdarza dość często... . Kleiłem klejem do szkła (zaprawka do szyb samochodowych) czyli cyjanoakrylowy.
A można poszukać w necie ... ale nie na tle zegarów. wystarczy wpisać w googlach : lesław kostkiewicz i ... coś się znajdzie Zastanawiałem się wczoraj czy w przypadku cennych zegarów nie warto czasem skleić pękniętej szyby. Spróbowałem, najgorzej nie wyszło (Biedermeier miał taką, boczną) Co sądzicie ? Szyba 1,5 mm, całkiem przyzwoicie trzyma..
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.