Jakiś miesiąc temu udało mi się spełnić jedno z marzeń. Kupiłem lenzkircha , centralną sekundę . Mechanizm w dobrym stanie, skrzynia w średnim, przeżyła upadek i puściły wszystkie główne połączenia czopowe , co więcej nie wytrzymało drewno a nie klej , odpadła też część gzymsów i detali . Osobną parą kaloszy jest naprawa drzwi ... Politura w zasadzie była do położenia na nowo. Dziś, po miesiącu pracy zawiesiłem, w wyremontowanej skrzyni , mechanizm i udało się go wyregulować. Ruszył... To był najszczęśliwszy moment . Muszę jeszcze popracować nad detalami (czarną politurą). Czekam też na zamówione toczenia (nie mam tak dużej tokarki), no i grubszy remont drzwi (trzeba zrobić dwie wstawki od frontu). Na razie 311 w pół negliżu ... Zegar robi wrażenie , bo już teraz to ponad 178 cm, tarcza 25, z toczeniami przekroczy 2m. Leszekk