Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

LESKOS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4856
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Zawartość dodana przez LESKOS

  1. No nie taka bardzo - ma w sumie dwa i pół centymetra wolnej sprężyny + zakucie buja się blisko na 1,8 cm ... Wygląda na starą (typ okucia) ale osobiście wątpię żeby sprężyna wytrzymała blisko 160 lat. Na razie po dobie chodzi bez zarzutu. Mnie to nie przeszkadza ... i tak go lubię. Ps taka koncepcja wg mnie jest możliwa. Mógł to zrobić sam tworzący zegar zegarmistrz , albo następca przy konserwacji, W sumie są dwa otwory pod kołek - drugi równo 1cm powyżej aktualnego. Ale widać że nie skorzystano z niego- wkręcono śrubę również, na potrzeby mocowania sanek do pleców. Dlaczego tego już się chyba nie dowiem. A może jest drugi egzemplarz gdzieś ... do porównania.
  2. Na pewno płycina ... i co dalej żeby sprawdzić trzeba by ruszyć z 10 śrub - a tego nie zrobię . Wydaje się, że drzewo czereśni ... tak na 80%. Ale jest sposób . Na plecach o ile pamiętam jest sęk i z przodu też sprawdzę czy miejsce się pokrywa. Płycina lekko ciągnie po przekątnej w poprzek słojów co potwierdza moją teorię, ale oczywiście głowy nie dam. Wydaje mi się że może to być 10-11 mm płycina/ już prawie deska bez obłogu i forniru. Co do zawiesia - jasne zgadzam się - ze dwa tygodnie temu leżało jeszcze ze śrubami w roztworze kwasu siarkowego, a wcześniej na złomie , wycięte z resora fiata 126 ze szrotu w lipcu 2017... . Śruby po prababci, która pracowała jako nauczycielka we wiejskiej szkole pod Lwowem i dojeżdżała tramwajem, a nudząc się wykręciła parę z drewnianych siedzeń pod ... . Zgadzam się że śruby są młodsze bo babcia uczyła w latach 1911-1914. Uprzedzając potwierdzam że tramwaje elektryczne były we Lwowie od maja 1894. Chyba że to prababcia wykręciła jadąc do szkoły 1865 (tramwaj konny) i przekazała w spadku. Taką mam koncepcję ! i niech ktoś udowodni że to nie jest prawda...
  3. Fakt, kosmos cenowy nie był ale też nie tani. Mieścił się w klasie. Za to stan dobry, zadbany, widać, że "przewisiał" spokojnie dwie wojny. Sanki były parę razy były odkręcane, delikatne poprawki politury. Szyby kitowane i widać, że chyba od bardzo dawna nie ruszane - kit stary wyschnięty na kamień, gdzieniegdzie drobne ubytki. Zawiesie na plecach nie ruszane chyba nigdy (śruby lekko zardzewiały i rdzą połączyły się z blachą - lekko tylko przetarłem oliwą). Człowiek na radochę jak trafi coś takiego ... wstaje o 5:30 i pierwsze co robisz to lecisz sprawdzić czy chodzi i wszystko ok , potem do WC ...
  4. Wstawię, muszę tylko wrócić do domu , zdejme zegar , zrobię plecy dla Kinola i mechanizm. Tu faktycznie warto pokazać kotwicę bo jest bardzo wysoko osadzona nad kołem wychwytowym. To wychwyt spoczynkowy Grahama długoramienny. Pierwszy raz widziałem taki w realu. Bardzo niewielki wychył wahadła. Znalazłem na razie taki szkic u Kazimierza Adlera. Jak ktoś chce jeszcze coś pooglądać i jakieś zdjęcie zrobić trzeba to prosze o zapotrzebowanie do 17-tej
  5. Kompensacja jest to tylko ozdobnik. Nie jest połączona z sercem wahadła. Ale nie jest to pierwsze wahadło z ozdobnikiem kompensacyjnym jakie widzę z tego okresu. Wydaje mi się że to raczej usztywnienie patyka wahadła z dość delikatnego płaskownika. Wydaje mi się, że jest to stalowy płaskownik (jakiś stop) pokryty mosiądzem, ale nie jestem pewien...
  6. Wskazówka wskazuje na razie ... 0 lub 60 na razie . Na poważnie, jeden obrót śrubą do góry lub na dół przesuwa o jedną działkę wskazówkę w lewo lub w prawo. Ile to będzie oznaczało zmiany w czasie rzeczywistym zobaczę - nie mam takich danych w instrukcji obsługi Zobaczymy, na pewno poeksperymentuję. Co do nieufności to jestem z natury naiwny i pewnie dałem się zrobić ... ale raz się żyje. Na poważnie jedyna wada to lekkie wypatrzenie skrzyni. Łaczenia skrzyni skrzyni są oryginalne - klejenie pierwotne. Coś tam o drewnie wiem ... Żona mi mówiła nie czyść politury bo będą mówili że z bazaru ... Przed czyszczeniem wyglądał tak
  7. I tu mam zagwozdkę , muszę pogrzebać i poszukać. Szacuję wstępnie początek czwartej ćwiartki XIX, Okolice 1875 - 1880. Takie wahadła ze wskaźnikiem RA, były stosowane w zegarach miesięcznych w tym okresie. Ale oczywiście to tyko moje domysły. Może ktoś coś wie więcej i podpowie?
  8. Kurde, jednego zdjęcia nie zrobiłem i już ... Plecy nie ruszone na brodzie jest napis ołówkiem ale już prawie nieczytelny - odczytuje pojedyncze litery i cyfry. Podeśle, ale nie chce mi się już dzisiaj ściągać go ze ściany. Wybacz ... Ok? podeśle w tygodniu. Końcówka brody jest nie na okrągły kołek a włożony kwadratowy(?) kołek wpuszczany - wklejony po wewnętrznej stronie - widać, że nie ruszane nic. Zegar musiał wisieć przez długie lata w idealnych warunkach, bo nic oprócz kurzu nie działało na niego...
  9. Jakbym moją żonę słyszał ... Jeszcze tylko dodaje, że znowu kupę kasy wydałem na "niewiadomoco" ... Dzięki za miłe słowa
  10. Stałem się wczoraj posiadaczem miesięcznego wiedeńczyka . Zegar był i jest w pięknym stanie, leciutko trzeba było przeczyścić z kurzu, nadać blasku starej politurze, ale w zasadzie drobiazgi. Zegar ma rzadko spotykane wahadło, sanki i zawieszenie wahadła też nietypowe. Brakuje korony , ale podobno była to bardzo prosta "deseczka z daszkiem". Szukam wzoru, ale nie takie pilne. Nabytek sprawił mi ogromną radość ...
  11. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    miałem tak na swojej stronie ... też byli up.... u mnie to była wina serwera.
  12. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Ciekawe czy tylko mnie podpięła się reklama infiniti pod tło forum .... ale już znikła a poza tym sam model Q50 mi się nie podoba . Taki nijaki bez stylu ...
  13. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    ... w życiu nie kupię infiniti ... taka mi myśl wpadła do głowy!
  14. LESKOS

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    A jakoś poszło szybciej , to chyba z nudów ... Udało mi się kupić w ładnym stanie 83 -kę jednowagową stan skrzyni dobry , natomiast aplikacje były w opłakanym stanie, a paru elementów było brak... Musiałem dostrugać . Mechanizm w bardzo ładnym stanie, tarcza i werk z tym samym numerem 291926 - czyli szału nie ma, ale okolice 1874 roku. Za kilka lat będzie miał 150 i będzie starszy . Mam już sprężynową 83-kę więc jeszcze tylko dwuwagowy do kompletu... Pierwsze zdjęcie z zakupu, reszta już na ścianie, mechanizm i trochę wycinanki. Pracuje na razie bez zarzutu... Ps. obokna jednym zdjęciu składak lenzkirch - dla jasności - ale mi się podoba. Może ktoś spotkał taką skrzynię ...
  15. LESKOS

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Ładnie zachowana katalogowa 86-ka . Tylko się cieszyć. Na alledrogo mamy wystawionego chodzika w tej obudowie. Model zapewne dużo młodszy sądząc z wyglądu mechanizmu bo nie doszukałem się numeru. Nic tylko gratulować! Będziesz uzupełniał brakujące elementy?
  16. LESKOS

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    sporo roboty w drewnie przed tobą i to nie łatwej, ale pewnie dasz sobie spokojnie radę . Ja walczę od trzech tygodni z renowacją jednowagowej 83-ki lenza. Jestem już na końcówce. Musiałem trochę snycerką się pobawić i dorobić parę liści i detali, ale zaczyna wyglądać ok. Z parę dni zaprezentuję ...
  17. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Ciekawostka , z gatunku - zegar wiszący ...
  18. LESKOS

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Dziś praktycznie zakończyłem pracę na 311. Dołożyłem toczenia po trzech dniach politurowania i całość chyba nieźle wyszła. W każdym bądź razie mi się podoba. Po 3 tygodniach regulacji zegar ma różnicę w chodzie na poziomie ~5-4 sek/tydzień. Nie wiem czy to dużo czy mało dla takich modeli , ale już nie reguluje więcej. A może ktoś wie jak dokładny powinien/może być błąd wskazania ? Teraz siedzę i cieszę nim moje oczy ...
  19. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No na forum w części zegary cisza jak makiem zasiał ... wszyscy na urlopach czy może trzeba zastosować jakieś nowe techniki ...
  20. LESKOS

    Nasze Budziki

    Rzeczywiście te modele pokazały się chyba na przełomie roku 1979/1980 . Popularne stały się, aż do drugiej połowy lat osiemdziesiątych, Generalnie wyświetlacze ciekłokrystaliczne upowszechniły się w takich gadżetach na przełomie lat 80/90-tych. W Polsce na początku osiemdziesiątych były naręczne zegarki ciekłokrystaliczne (głównie prywatny import z Tajlandii i Tajwanu), ale większe formy wyświetlaczy(kalkulatory zegary) to chyba ze względu na blokadę technologii dotarły do nas z paroletnim opóźnieniem. Tak mi się coś przypomina ... Ps. układy MOSFET'owe miały skrajnie niski pobór prądu, stąd jeśli tylko bateria była dobrej jakości, a wtedy takie produkowano, to może pociągnie jeszcze ze 20 lat.
  21. Poluję od roku na jakiegoś, bo zafascynowałem się opowieściami kolegów (troszkę sam pogrzebałem w internecie). Nie mam jednak szczęścia coś trafić sensownego dla mnie bo albo podróbka chińska, albo cena KOSMOS. Na giełdzie w Bytomiu w zeszłym roku widziałem przez chwilę kiwaka od Junghansa i tyle... Nawet nie zdążyłem zapytać o cenę.
  22. Pasta - spróbuj dwutlenkiem ceru z wodą, pasta w składzie 1:1 z wodą + polerowanie filcem - metoda ładnie usuwa rysy na szkle.
  23. LESKOS

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    No jak obowiązkowa to obowiązkowa. Ponieważ nie mogłem się dostać do artykułu ..., (chyba jakaś niemota jestem bo żądali ode mnie 40 $ za członkostwo w klubie NAWCC, za dostęp do biblioteki) więc kupiłem wersję papierową Biuletynu 366 z 2007 roku za 8$, tylko muszę poczekać ze 3 tyg... W sumie to wolę papier ...
  24. LESKOS

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Wiedziałem że gdzieś go widziałem ... W katalogu z 1883 roku strona 13 - jest pod numerem 500. Za duży rysunek to nie jest ale można dalej szukać może gdzieś znajdziesz w necie zdjęcia. W zasadzie prawie jak korona na zdjęciach Taranta. Poniżej wycinek z katalogu Ps w katalogu nz 1891/2 już go nie znalazłem ...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.