Coś za dużo się nie dzieje w CK Monarchii, więc wstawię ostatni nabytek ... tak tylko , nic specjalnego technicznie. Kiedyś pokazywał go kolega Lusyk wraz z dwoma innymi zeharami (2015rok) . Zegar zatoczył kółko i trafił chyba na "dożywocie" do mnie. Ponieważ lubię wiedeńczyki długo nie musiał czekać na SPA ... Mechanizm wymagał delikatnego czyszczenia, oliwienia, nowej linki, a skrzynka usunięcia wstrętnej "nabąbelkowanej" politury (1 mm nałożony grubym pędzlem, żeby błyszczało...wszystko było nią zalane ). Znalazł miejsce obok kwadransowego kolegi z Wiednia. Poszukuję jeszcze tylko wychylnika wiedeńskiego - bo się gdzieś zpodział mu na drodze życiowej- może ktoś ma na zbyciu ... (proszę kontakt na prywatę - mogę wymienić za dopłatą na inne ) . Wstawiam tylko zdjęcie poglądowe , bo tam "szału ni ma..." no i jeszcze jedno...