Jeśli lubisz kolońskie zapachy to polecam tak lubiany również przeze mnie Dior Eau Sauvage Extreme, lub właśnie Penhaligon's Bayolea, z tych dwóch ja obecnie stosuję Bayolea-jest moim zdaniem bardziej przystępny i jakoś lepiej mi "leży", ale Dior to klasa sama w sobie, podobno lepszy od protoplasty. Odnośnie CK Obsession-niestety nie mam dobrego zdania o zapachach tej firmy, o ile same kompozycje są nawet ok. to parametry użytkowe stoją na b.niskim poziomie, na mojej skórze (ale to nie tylko mój pogląd). Ja zastąpiłem Obsession -Givenchy Pi, który wg mnie bije go na głowę, i Penhaligon's Lp no. 9 men, który jest już pachnidłem innej klasy-polecam przetestować, natomiast dla mnie best of w klasie "słodiaków" jest YSL Opium edp. Bardzo lubię słodkie zapachy dlatego obecnie z w/w posiadam, Penhaligon's Lp no. 9 men, Givenchy Pi, YSL Opium edp-poluje na niego (mam małą odlewkę) i przyznam że polecam wszystkie trzy, ja odnajduję w każdym coś innego. Odnośnie TL Black Soul Imp. - miałem , zapach dobry, z charakterem, ale jakoś słabo się trzymał na mnie, poza tym dla mnie zapach na pewnym etapie przytłaczający, ciężki, raczej na chłodne pory roku. Zastąpiłem go Bentley for men Intense, znacznie bardziej przystępny, również ciężkawa kompozycja, tzw. "ulep", ale zapach ładny, urzekający, oczywiście słodziak, w składzie jest (rum,cynamon, kawa) w moim mniemaniu pierwsze skojarzenie-koniak - również polecam.