Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

nononame

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    380
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez nononame

  1. AT dostała flat linka od Forstnera. No i tu mamy spore rozczarowanie. O ile President jest zrobiony na poziomie TAGa, czyli słabo, to tutaj jakość jest lepsza ale wizualnie jest tak sobie, a nawet tag sobie . Dopasowanie do uch zegarka jest średnie, a dodatkowo cieńsza bransoleta nie komponuje się z grubymi uchami. Rożnica w wykonaniu obu bransolet Forstnera jest tak duża, że mam wrażenie wykonywania ich przez różnych Chińczyków. Nawet klamerki są różnej jakości. Porównując znów bransolety flat link różnych producentów,,, Forstnera muszę pozycjonować najniżej. Nivada ma zdecydowanie lepsza jakość, niestety zwęża się jak Forstner do zapięcia -16mm. Taki metroseksualny design. FL od Wise jest spektakularny. Super jakość, super wygląd i wygoda używania. Podsumowując, FL ląduje w szufladzie pomimo lepszej jakości, a Presidenta potraktujemy dremelem na krawędziach, tak jak TAGa, i będzie w użyciu. Opis u Forstnera na stronie też jest tagi sobie. Powinno pasować. Korespondencja odnośnie mojego modelu z podaniem indeksu - raczej będzie pasować 😉 Jak widać po zdjęciach end linki są trochę głębiej w uchach. Nie wypełniają ich całych i jest delikatny luz przy kopercie - może z 1/3 mm. Po założeniu na nadgarstek endlink jest dociskany do koperty i ten luz nie występuje. Zwracałem na to uwagę pierwszego dnia, a teraz już mi nie przeszkadza. Korzyść z zapięcia z mikro regulacją w locie cieszy codziennie 😉
  2. Dzisiaj AT dostała kajdan President z mikro regulacją w locie od Forstnera. Klamerka OFA porywająca nie jest z ale skuteczna w tym co ma robić. Cała bransoleta w odbiorze na poziomie poprzedniej generacji TAGa, bo te nowe dotyka się przyjemniej.
  3. Miał być Kolejarz mk. 1, ale jakoś nie mogłem przez rok trafić na fajną sztukę z końca produkcji, a trafiła się AT w stanie jak z fabryki - 2000 rok. Do tego kwarc, a to dla mnie akurat zaleta, bo zmęczony jestem automatami. Długo się nie zastanawiałem i dziś przyjechał. Zakup był świadomy i zdawałem sobie sprawę z braku zewnętrznego AR i znikających wskazówek pod nocnym niebem, ale styl vintage i dyskretna elegancja plus 11 mm grubości mnie ujmują. Zostaje 😉 Najwyżej Kolejarza kupię później.
  4. O tym nie pomyślałem, bo mnie zadawalały dokładne, a zegarki kupowałem dla designu. Bez względu na logo i cenę 😉
  5. Jak mówi znany zegarkowy influencer: kwarc musi być drogi, żeby był fajny 😉
  6. nononame

    Policzmy SKX007

    Trzy zegarki w jednym. Wygrzebany z szuflady. Zapomniałem o nim już chwilę temu. Oryginał nigdy mi sie nie podobał, a kupiłem, bo części do modowania było wtedy sporo. Ciekawe czy One Second Closer jeszcze się zajmuje modami
  7. Najfajniejszy Kolejarz. Właśnie miałem rozterkę czy Kolejarz, czy zwykła AT mk. 1 w kwarcu. Na razie padło na AT, bo kwarc, ale może odeślę i kupię to co Ty. Czekam na paczkę póki co 😉
  8. W Tridencie mam cały czas na maksymalny obwód, który jest za ciasny na gorąco i skracam w chłodne dni. Ponoć w 41mm jest lepiej. Bretitling Avenger, RZE, Wise AD8, 2 x Zelos. Certina DS Diver, San Martin klon Rangera - pełen komfort w obie strony. Citizen Majtek - na stałe wysunięty ok. 4 mm i skracany na zimno. Citizen solar nurek 44mm - zapięcie dyskwalifikuje bransoletę pomimo mikro regulacji - nie dało się uregulować pod moją rękę - używam na parciaku z rzepem albo genialnej gumie od Borealisa - drabinka z gęstymi szczebelkami, Citizen Pilot JDM - komfort w obie strony, ale sporadycznie używam, bo jest tak lekki że nie robi to dużej różnicy. Czasem skracam na zimno. Traska i Nivada Super Antarctic - są tak lekkie, że nigdy nie odczuwałem potrzeby regulacji. Tag z trzema dziurkami - noszę tylko zimą, bo latem zbyt ciasny 😉 Jak widać jest losowo z tą mikro regulacją Dokładność mojego Sinna po 14 godzinach na ręce. Od ponad pół roku daily po 10-16 godzin na dzień. W weekendy czasem zastępowany Breitlingiem. Resztę, poza RZE (wyjazdy) i Trident (koszula) będę raczej sprzedawał.
  9. Ta sama ilość ogniw. Przyznam szczerze, że myślałem o zrobieniu zdjęć obu zapięć jednocześnie, ale nie chciało mi się iść po pudło od Sinna ze starą klamerką do piwnicy. Te 2 mm mniej wynikają z rozłożenia elementów w zapięciu, a nie z długości klamerki. Zrzut ekranu z YT wrzucam.
  10. Jeszcze jedno. Takie cuda dokładności i regulacji jak w recenzjach Petera Costa, to Sinn chyba tylko dla influenserów uprawia. U mnie z pudełka plus 12 sekund/dzień, a po pół rocznym ułożeniu się 😉 jako EDC - plus 8 sekund. Micro przykładają się bardziej do zwykłych klientów.
  11. Zapięcie do bransolety przyjechało już jakieś 2 tygodnie temu, więc była chwila na przetestowanie i wyrobienie sobie opinii. Generalnie influenserzy zegarkowi lansują pogląd, że zegarki Sinn są przeinżynierowane. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Jedyne fajnie rzeczy w Sinnach to utwardzona powierzchnia, anty refleks - niestety na płaskich szkłach, i to że bransolety nie zwężają się do 16, czy jak w przypadku Orisa do 14 mm. Jedynym over engineered zegarkiem Sinn nazwałbym tylko U50, za jego szczelność przy tak niskim profilu. Gaz szlachetny nie daje użytkownikowi żadnych korzyści, a wiąże go z serwisem. Powiedziałbym nawet, że może to działać jak wymiany oleju long life w samochodach. Większość ofert sprzedaży 856 to zegarki z mocno niebieskim oczkiem. Reszta oferty poza U50, co najwyżej over priced. W moim 856 najdurniejszą rzeczą jest długa i agresywnie "radełkowana" koronka, która przy zapięciu bez regulacji nieustanie dziobała mnie w dłoń. 1264 PLN na klamerkę i mamy lekką poprawę. Mam chudy nadgarstek i spore dłonie. Ten chudy nadgarstek w zimno ma 16,5 cm, a na gorąco praktycznie 1 cm więcej. Przy standardowej bransolecie dziobanie w dłoń mam na co dzień od późnej jesieni. Na zdjęciu widać efekt. W temperaturze pokojowej pełen komfort. W upały ciasno. Po zakupie nowego zapięcia on fly adjustment jest pewna poprawa. Na zimno zyskałem skrócenie obwodu o 2mm. Nie wynika to z zamierzeń germańskich inżynierów, a z toporności zapięcia, które jest grubsze,a przede wszystkim z tego, że ta wewnętrzna część zapięcia wystaje poza obrys od strony nadgarstka. Jednak to 2 mm mniejszego obwodu daje naprawdę dużo. Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze 3 mm na zimno, ale na upały zyskam już pełen komfort.. Dałoby się uzyskać komfort na zimno, bo w zapięciu jest przestrzeń, która "nie pracuje". Spokojnie można skrócić zapięcie o 3-5 mm. Jak w Breitlingu - moje ulubione zapięcie OFA - skracane bez odpinania na nadgarstku. Dlaczego nikt nie mówi, że Breitling jest przeinżynierowany? RZE - niewielka różnica w rozmiarach, kolosalna różnica w ergonomii. Tak, obie te konstrukcje są inne, ale miałem Certinę DS Power nurek coś tam 41 mm, z rozwiązaniem w stylu Sinn - z tym "sliderem" - nie wiem jak to nazwać. Nie dość, że regulowana w obie strony bez zdejmowania z ręki, to jeszcze klamerka sporo cieńsza. Podobnie Citizen Majtek, kupiony za guziki. Tyle, że w Majtku zapięcie jest mało estetyczne. Lubię ten zegarek, ale ergonomicznie jest słabo w stosunku do opinii i ceny o marce. Jest to kawał żelaza, z wysoko położonym środkiem ciężkości, któy nie lepi się do nadgarstka. NIe znika na nadgarstku jak RZE, ChW Trident. Taki zegarek powinien mieć od początku OFA i to przemyślanego. Mam wrażenie, że chcieli utrzymać narzędziowy look, bo dlaczego nie poszli drogą Certiny i zrobili zapięcie przewymiarowane i toporne? Damasko też stworzyli klamerkę potwora, ale jest przynajmniej krótsza. Taka ich germańska finezja i inżynieria 😉 Podsumowując - jeżeli masz rękę 16,5 cm (do chudszej nie polecam, bo raczej klamerka jest zbyt długa) lub niewiele grubszą, to na zimno zyskasz ok. 2 mm mniejszego obwodu, a na gorąco będziesz miał bardzo ok. 😉 Jeżeli masz większy obwód nadgarstka niż 17 cm na zimno, to powinieneś być w pełni usatysfakcjonowany po wydaniu 1264 PLN. Istotna uwaga - w przypadku nowej i starej klamerki nie udało mi się ich wycentrować względem nadgarstka. Stara ciążyła do 6, a nowa do 12. Musiałem przepiąć ogniwa, bo było niewygodnie. Lubię ten zegarek, jak i parę innych, ale to nie znaczy że nie dostrzegamwad i wtop konstrukcyjnych. Dostrzegam, bo za tę kasę powinni dawać ergonomię na poziomie dużo tańszego RZE, Haliosa, Zelosa, San Martina, czy trochę droższego Breitlinga. Trzeba o takich rzeczach mówić, bo kogoś może to uratować przed niekorzystnym rozporządzeniem swoim majątkiem 😉 O puszkowatej kopercie nie wspominam, bo to kwestia gustu, ale 2/3 zegarków z DE to powielanie tych samych błędów konstrukcyjnych i estetycznych. Jedyną niezaprzeczalną przewagą nad całą resztą stawki jest tegiment. Po ok. pół roku używania 856 jako daily - zero śladów użycia. Na starej klamerce też. Jedno ze zdjęć miało pokazywać różnicę w odbiorze optycznym obu zegarków o średnicy koperty 40mm. Tarcza w 856 ma 33mm, a w RZE 32mm. Niestety miałem problem z ułożeniem zegarków w tej samej płaszczyźnie. Na żywo wygląda to tak, że czarne RZE sprawia wrażenie najmniejszego, po środku jest Sinn - pomimo większej o 1 mm średnicy szkła, a największym wydaje się być RZE skorupkowo-jajkowy 32 mm.
  12. Biała wersja to jedyna słuszna. Jest jakaś czytelność i charakter. Brak polerowanych ramek w Field Wach'u to stawianie ego przed użytecznością produktu. Przekaż do RZE, pls. Ego przed funkcjonalnością. Ergonomia!!!!
  13. Niezmiennie: najfajniejsza koperta i najlepsza ergonomia, przepiękna bransoleta, fajna mikro regulacja, przepiękna lakierowana tarcza. Słaba luma na wskazówkach. Najwygodniejszy zegarek ever! Za psie pieniądze możesz mieć efekt Aqua Terra ale bardziej ergonomiczny, bardziej czytelny w nocy (pomimo słabej lumy na wskazówkach. No chyba, że lubisz płacić za kogo Tyle pisania, bo nie mam zdrowia do korygowaniansłownika w komórce
  14. Być może skusiłbym się na Resolute po raz trzeci, bo czekam na wersję z soczystymi wskazówkami jak w Valour, ale póki co to nie ten etap. Pilot wygląda jak dziecko po orgii, w której brały udział IWC, LACO, Fortis, Sternglas, Stowa, Hruodland i Tandorio 😉 No i nie wiadomo, kto jest ojcem 😉
  15. Kup który podoba Ci się bardziej. Ja unikam mechanizmów "manufakturowych". Kupisz ETA, Sellita, Soprod, Myota, Seiko to zaserwisujesz potem u lokalnego zegarmistrza za parę stówek. Raczej poniżej 500. Być może w dużych miastach więcej. Kupisz in house to będziesz skazany na autoryzowany serwis za dużo większe pieniądze plus wysyłki i często długie czekanie na zwrot. Korzyść z in house dla Ciebie żadna, dla producenta spora 😉 Kupisz droższe auto to będzie bardziej komfortowe lub szybsze, kupisz droższy zegarek to będzie droższy 😉
  16. Polski dystrybutor przyznał, że jest w błędzie i zapięcie do bransolety jest inne, a jego cena to po wczorajszym kursie 1263 PLN. Zobaczymy co przyjedzie 😉
  17. Jest nowe 38 mm JUMBO ;-). Całkiem ładne choć to raczej Jumbi 😉
  18. Polski dystrybutor twierdzi, że zapięcie od silikonu pasuje do bransolety i cena to połowa ceny zestawu. Zapewne wielu posiadaczy 856 nie ma, ale paru U50 mogłoby być zainteresowanych. Poprosiłem, żeby się upewnił w Sinn. Jeżeli potwierdzą, to zamówię samo zapięcie. WAZNE - kto chciałby nowy zegarek z mikro regulacją, to już może zamawiać z informacją, że chce nowe zapięcie. WWW mają nie aktualizowane pod nowe wersje, żeby wyprzedać stoki, ale można się uprzeć 😉
  19. Na stronie producenta pojawiła się bransoleta wg opisu 856 i U50 z mikro regulacją (?). Ktoś miał jakieś doświadczenia. Info jest raczej skromne, wiec zastanawiam się czy zapięcie takie samo jak 556. Samego zapięcia bez bransolety nie znalazłem. Ile ono ma długości i grubości?
  20. Od dawna chodzi za mną California, ale nie z tymi uchami... Patyna spoko.
  21. Takie tam porównanie. Slicznej Nivady, z sympatyczną Traską 😉 Oba 38 mm
  22. Oba 38 mm. Nivada ma szkło średnicy 30mm, a Traska 32mm. Odbiór optyczny różny. Nivada ma sporo własnego charakteru, Traska bardziej rolek like. Nivada łapie rysy, Traska nie. Oba zlewają się z nadgarstkiem i są bardzo wygodne, przy czym Nivada bardziej. Jeden od dorosłych szortów po gajer, drugi od sportowych szortów po casual. Oczywiście tutaj granica jest tylko w głowie posiadacza, bo widziałem kolesia z białym, wielkim g-shockiem w czarnym gajerze 😉 Średnica szkła to jedyna rzecz, która mnie w Nivadzie uwiera. Szkło w Nivadzie jest bardziej eleganckie i pasujące do tego typu zegarka. Box z Traski bardziej do nurka bym widział. Traska jest niebrzydka, a Nivada śliczna. Oczywiście IMHO, a ja nienormalny jestem bo wolę brunetki z mniejszym biustem 😉
  23. Może inaczej. Jak przejście koperta endlink jest na krzywych, to ładnie się te szparki gubią. Na prostych widać bardziej. Explorer 39mm bardzo mnie rozczarował. Nie wygląda na tę kasę. Halios Universa, Nivada Antarctic, WISE, parę Zelosów to pierwsze z tanich, które mi przychodzą do głowy a są lepiej wykonane i wyglądają na droższe, a znajdzie się więcej. Explorer 40 mm to już inna bajka, ale zraziłem się do marki jak mi powiedzieli, że muszę zamówić bez mierzenia (Wawa). Potem przymierzyłem w Gdańsku, ale już byłem obrażony i po kilkunastu przymiarkach w poszukiwaniu Grala, stwierdziłem, że odpuszczam drogie zegarki. Ulisses Nardin Diver 42 z Florydy za 16 koła mnie jeszcze kusił, ale zanim mój kolega Florydiańczyk wrócił z wakacji, to w promocji zostały tylko niebieskie (fuj) i na pasku. Teraz zbieram się do wyprzedaży szuflady i pozostania przy: Sinn, Breitling(?), ChW Trident, RZE x2, Wolbrook Skindiver, Tag Formula 1 kwarc, Wise AD8, Horloscaphe 003(?) kwarc, G-Shock kostka większa, Citek Majtek, i kilka tanich popierdułek, które leżą w samochodach, plecakach, walizkach i firmie do aktywności fizycznych, prac fizycznych, na plażę i jak mnie żona o cos poprosi kolejny raz co pół roku 😉W zegarkach kręcił mnie design i dopasowanie do nadgarstka, a logo... obojętne.
  24. Oba są bardzo fajne: Traska: - szkło jest za bardzo boxowe, lekko wypukłe bardziej pasowałoby do tego zegarka - mnie uwierają indeksy art deco przedłużone do chapter ringu - wgłębienie w tarczy jest irytujące jednak Miałem nadzieję, że do 2 i 3 rzeczy przywyknę, ale przywykłem tylko do szkła - geometria koperty jest genialna - duże szkło 32mm sprawia, że wizualnie nosi się jak 40mm, a nie 38. Na nadgarstku jak Explorer 40 mm. Mnie przynajmniej RE 39 nie porwał. - zegarek jest lekki, ma nisko środek ciężkości - pomimo, że to wersja bez mikro regulacji w zapięciu, to zupełnie mi to nie przeszkadza (podobnie jest w Nivada Antarctic, a do tego ma śliczną kopertę nie będącą klonem Rolka) - bardzo wygodny i uniwersalny stylistycznie - jeden z niewielu zegarków bez daty - nie cierpię datowników i nigdy nie ustawiam - jak światło nie pozwala dostrzec wgłębienia w tarczy, to mnie zachwyca na nadgarstku Rozważam sprzedaż (za 1000PLN - komplet ogniw, etiu podróżne, pudełko) albo customową tarczę. Wolałbym to drugie bo to jedna z moich ulubionych kopert. RZE - dla mnie za szczupłe wskazówki ze zbyt mała ilością lumy - brakuje mi zewnętrznego AR i delikatnie wypukłego szkła - spasowanie koperta - kajdan mogłoby być lepsze, ale nie ma to dla mnie dużego znaczenia - czarne lakierowana tarcza jest genialna, niestety brak zewnętrznego AR kastruje głębię tej czerni jeżeli patrzysz pod złym kątem - indeksy i ramki wskazówek szczotkowane ala Omega - bardzo fajny efekt ale subtelniejszy (wolałbym polerowane) - średnica tarczy też 32mm - dla mnie duży plus - techniczny, ale lekko biżuteryjny wygląd. Obracając nadgarstkiem generujesz refleksy na szczotkowanej bransolecie, która jest mega wygodna i ma mikro regulację - najwygodniejszy zegarek jaki kiedykolwiek miałem (mam 2 wersje - tę czarną i z 3,6,9 z zalumioną tarczą - wygląda optycznie na większy) - wolałbym mniej zwężającą się bransoletę, ale przywykłem. Oba zegarki ostatnio w szufladzie, bo nosze przeważnie Sinna 856 - prezent od żony. Element emocjonalny przeważa. Porównując Sinna z nimi, to geometria jego koperty pozbawiona jest jakiejkolwiek finezji - konserwa z uchami. Sinn kasuje je oba swoim AR. Tracza i wskazówki są akceptowalne, ale brakuje mi polerowanych ramek wskazówek (przy szarówce g. widać), luma jak za tę cenę jest słaba. Tarcza Sinna w bezpośrednim dziennym świetle, w bardzo słoneczny dzień, wygląda tanio i tandetnie. Przy świetle z kontry wygląda genialnie - jak wyświetlacz. Bransoleta szeroka na całej długości na plus, zapięcie - gorszego nie mam w żadnym zegarku (Breitlingi poprzedniej generacji mają gorsze). Długa i agresywna koronka kąsa dłoń w chłodne dni - brak mikro regulacji zapięcia, a waga jest spora. Tegiment - MEGA sprawa - raz, że zegarek będący od prawie roku EDC nie ma żadnych rys, to jeszcze jest dyskretny. Gaz obojętny - wymóg serwisowania w Sinn to SCAM, bez realnych korzyści dla użytkownika. Lepiej częściej przesmarować lokalnie, niż odsyłać, a na dodatek jak piszą ludzie na sieci, że jakość tego serwisu za 500EUR jest dyskusyjna. W temacie wygody noszenia to RZE jest nr 1, Nivada nr 2, a Traska nr 3 wśród ponad 20 zegarków, które miałem. Wszystkie bardzo lekkie, płaskie i dobrze zbalansowane. Podsumowując: - jeżeli nie uwiera cię estetyka tarczy w Trasce to będzie to mega udany i opłacalny zakup. Powłoka antyskraczowa jest świetna. Polecam z czystym sumieniem. - RZE mega wygodny. Pierwszy kupiłem z przedsprzedaży wersji 3,6,9 za okolice 2200 pln, drugi jako używkę w idealnym stanie na Chrono za ok. 2000 pln - najlepiej wydane pieniądze w przypadku zegarków. - Sinn - gdybym kupował sam, to dołożyłbym do U50 SDR - brak konieczności serwisu w Sinn i wygląda jak żaden inny (z jasnym bezelem wygląda jak 38mm - dla mnie wizualna porażka), ale od żony - mój ulubiony zegarek 🙂 Da się lubić, ale po ok. 30 przerobionych wcześniej mam już swoje preferencje i wydziwiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.