Też mam , ale inszy....., bardzo podobny do tego , co pokazał kolega ,, yaro 65 " - z tym, że kółko , gdzie dźwigienka wpada w rowek i jest koniec wybijania mam za płytą werku , a kolegi przed płytą.
Widzę , że u Ciebie , to kółeczko powinno być przed, bo ośka wystaje.
No, ale brak co najmniej dwóch dźwigni.... przedewszystkim , brak dźwigni , która by szła do osi godzinowej ( odłamana ? 🤔 )