Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

PM1122

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4949
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez PM1122

  1. PM1122

    Porady potrzebuję 😊

    To chyba najlepsze wyjście. Właściwie, to dawca stanie się oryginałem, a oryginał dawcą..... Tu trzeba już tulejować, a i przy innych łożyskach, chyba także.
  2. Trzeba mieć wyczucie ! Ja, przy wielu zegarach, jakoś daję radę , choć nie wszystkie wymagają tyle samo nakręceń. Myślę, że Twój będzie dwutygodniowy, ale nie wiem i może on być tylko ośmiodniowy. Proponuję poczekać , aż się zatrzyma i wówczas wykonać dwa pełne obroty kluczem. Zobaczyć , na ile dni to starczy. Jeśli na tydzień, to już wiesz, że dwa obroty - to tydzień. Więc, by mieć zapas chodu, to nakręć trzy obroty, a później , to zawsze co tydzień , tylko dwa obroty. ( masz obrót w zapasie ) ...... coś tak , w ten sposób kombinować. PS..... gdyby wyszło, że można co tydzień nakręcać, to chyba byłoby super.
  3. To super ! Lepiej, żeby się delikatnie spóźniał, to przesunąć wskazówkę do przodu nie jest problemem ( bo cofać nie wolno ) Dodam jeszcze, - nie nakręcać nigdy na maksa sprężyn. Bo i nową można zerwać. A tak wytrzyma wiele lat.
  4. Myślę, że Twój ruch dzwigienką, spowodował, iż włos się ruszył - ułożył się jakby na swoim właściwym miejscu. PS... niestety, ale nie ma zdjęcia z dużym powiększeniem całej przystawki, więc nie wiem gdzie plus ➕, a gdzie jest minus ➖. Nie mam żadnej obecnie, więc tylko na Twoim opisie bazuję. Dobrze piszesz, z tym, że na dźwigience są dwa kołeczki, a włos przesuwa się między nimi - czyli lekko blokuje w tym miejscu pracę włosa. W ten sposób skraca się długość czynna pracującego włosa. Bo sam włos, jest mocowany dosłownie kawałeczek dalej i ten mały kawałeczek, wogule nie pracuje.
  5. Tak jak kolega pisze. Ale zdjęcia są w dużym powiększeniu i to jest super. Jednak nie bardzo widzę dźwigienkę ,, przyspieszania " i czy jest na plus ➕, czy na minus ➖. Chyba jest na drugim zdjęciu i ma jakby wybitą cyfrę 3. Więc przesuń ją trochę - dajmy na to - w lewo i zobacz co będzie się działo. PS..., włos wygląda idealnie, ale trzeba popatrzeć jak ta kotwica pracuje. Być może przy pekniciu sprężyny, oberwalo się przystawce. Ale to już gdubanie, czy kotwica, czy łożyska - trzeba się przyjrzeć jak to chodzi
  6. No więc, jak sprężyna pękła u Ciebie, to ten wstrząs mógł przestawić balans i to w taki sposób, że teraz jeden zwój opiera się na drugim. Obecnie, to jedyne co należy sprawdzić i ustawić... A jak coś gorzej, no to się okaże.
  7. Słusznie kolega Graver pisze ! Ale takich , czy innych uwag , podpowiedzi , to może być całe mnóstwo .... Jednakże , ktoś już tę sprężynę wyjmował i zakładał nową . Więc mechanizm miał na wierzchu . Nie wiem, czy w tym mechanizmie jest możliwość wyjęcia bębnów bez rozkręcania całości . Tak więc , wynika z tego wszystkiego , że ktoś , kto się co nieco zna na rzeczy , miał to w rękach . Dlatego piszę , że jest parę pytań . ...... jak to z tym mechanizmem było ?
  8. I tu ... , ja podobnie jak kolega , miałbym parę pytań , bo też mi coś nie pasuje ..... Kolega pytał się , czy ktoś dorobiłby sprężynę ? ... gdyż na nowej strasznie się spieszy . Więc , ktoś tę sprężynę wymieniał - a jeśli w takim mechanizmie to wykonał , to chyba się zna ? - więc i o przystawce coś wie i ustawić umie . Bo jeśli , to było u zegarmistrza , to raczej wszystko powinien doprowadzić do końca. Więc coś tu jest nie teges !
  9. Tak ! ...... ,, sklejony " włos , to tylko takie określenie . Chodzi o to , że włos , to wąski i cienki pasek sprężynki , który został ułożony w kształt spirali . Jest zamontowany w balansie i w czasie swojej pracy ( ruchu w prawo i lewo ) , lekko się zwija i rozwija , ale jej zwoje nigdy się nie stykają . Więc , gdy ktoś , lub przypadkiem dźwignia się przekręciła na minus i to chyba w tym położeniu , jeden ze zwoi oparł się o drugi zwój . To oparcie jest takie , że mówi się , iż się skleiły . Tak pracując , to balans się spieszy , mimo iż jest nastawiony całkowicie na minus . Trzeba dźwigienkę cofnąć na zero ( czyli w połowie między plus a minus ) , a myślę , że wtedy spirala włosa , będzie się już prawidłowo układała . Dobrze by było , gdybyś miał mocne szkło powiększające , by poobserwować jej pracę . Bo w czasie jej pracy nie może dochodzić do stykania się zwojów spirali. Ps.... no chyba , że sprężynka gdzieś się wygięła i efekt jest taki sam . ... cofnięcie dźwigienki na właściwe ( zerowe ) miejsce powinno rozwiązać problem - spirala chyba wróci do właściwego kształtu . Potem tylko niewielkie korekty , by zegar był punktualny .
  10. Oooo , tego nie zauważyłem , bo u mnie zdjęcie nie jest wyraźne , a powiększać , to jeszcze gorzej . Ale tu jest błąd ....... więc , przestawione całkiem na minus , ale chyba przez to , włos gdzieś się ,, dokleił " do drugiego zwoju i efekt spieszenia gotowy !
  11. No , jak byk widać , że on ma przystawkę balansową ! A na niej są znaczki plus i minus . Jest tam dżwigienka , którą należy przekręcić troszeczkę w kierunku minus . Na drugi dzień , lub po kilku dniach sprawdzić , co się zmieniło i wówczas przesunąć ją trochę bardziej na minus , a może być nawet , że trzeba będzie lekko na plus . ło boże ..... a tu chciano sprężynę zmieniać
  12. Ojj widać, że ktoś z wielkim zapałem zagwoździował skrzynkę.
  13. Nie wiemy jaki to zegar...., stary, ale 40 lat, czy 100 lat. Napewno wymaga serwisowania - to już kolega pisał. Rozumiem ,, strach się bać " rozkręcić takie coś. Ale możemy pomóc - owszem, nie we wszystkim, bo coś niecoś, na majsterkowaniu musisz się znać - to jednak Ty będziesz rozkręcać. Przemycie naftą bez rozbierania, nie zaszkodzi mu, ale zasuszonych smarów i brudów z łożysk, to napewno nie usunęło ! Tam jest teraz sucho ! Najlepiej, to wszystkie osie - łożyska naoliwić..... nie jest to najlepsze i w sumie , to nie polecam tego, ale lepiej naoliwić niż zajechać zegar. Bo jednak w łożysku mogą być jakieś opiłeczki i będą piłować ośkę. Stojący zegar, to ciężkie wagi, więc trochę gęstrzy olej, o lepszych właściwościach smarnych.... na osi z ciężarkami, to można samemu sobie wyobrazić, że rzadki olej, to szybko zostanie wypchany na zewnątrz.
  14. Czyli też nie wiem, co to jest...., ale ja kominkowych nie mam, więc się na nich nie znam. Potrzebne zdjęcia mechanizmu, bo bez nich ani rusz. PS....., zerwana sprężyna mogła narobić więcej szkód. Po drugie, czy zegar miarowo tyka - bo może kuleje, czyli kotwica nierówno pracuje. Lub, tak jakoś szybko tyka - że właściwie przelatuje ( brak spoczynków ? )
  15. Także uważam, iż to spieszenie się zegara, wynika z zupełnie innej przyczyny. Więc , nie ma sensu szukać innej sprężyny , tylko prawdziwą usterkę. Sądzę, że pęknięcie starej narobiło więcej szkód. PS...., ale nie wiemy co to za zegar, wiec co tu dalej gadać.
  16. Te czerwone cyfry, to były jakoś nanoszone - jakowaś kalkomania, czy cóś ? 🤔..... Więc często przy czyszczeniu zostaje zmyta.
  17. No , myślę że zajmiesz się renowacją , więc czekamy na więcej zdjęć i może znajdzie się więcej informacji o zegarze.
  18. PM1122

    Porady potrzebuję 😊

    Też jestem za tym, by klepnąć wskazówkę....., oczywiście, lekuchno by nie przesadzić i myślę, że starczy
  19. PM1122

    Pierwszy zegar

    Bez zdjęć , nie mamy czego sugerować ! ...., otworzyć drzwi i pstrykać - z przodu, boku, góry, itd
  20. PM1122

    Pierwszy zegar

    Tak samo, jak kolega wcześniej napisał. Dodam jeszcze, iż to nie jest częsta przypadłość ! Zapadki, które powstrzymują koło, zabezpieczajac wagi przed swobodnym opadaniem, mogły zostać uszkodzone, lub w najlepszym razie zawiesiły się. Myślę, że to możliwe w trakcie niewłaściwego transportu, czy przenoszenia.
  21. Ten taki wydłużony otwór w sprężynie, ułatwia zakładanie i wyjmowanie jej z bębna. Narożniki otworu, powinny mieć dość duży promień - co zabezpiecza przed pęknięciem i postępującym rozrywaniem. No , ale jak widać, tego typu pęknięcia, jednak dość często występują. Okrągły otwór, więc teoretycznie nie ma skąd rozpocząć się pękanie. Ale kiedyś się zacznie, bo będzie w końcu zmęczenie materiału , wywołane ciągłym zginaniem. A winne temu jest - dość częste nakręcanie do samego końca. Proszę sobie wyobrazić, że nakręcona tak sprężyna, ma dość małą srednicę w stosunku do bębna. Więc jej koniec , prostuje się i idzie pod pewnym kątem do haczyka. Musi się wygiąć przy samym haczyku - bo siła jest ogromna, kąt duży, a haczyk i bęben trzyma tę końcówkę. Więc moja rada - nie nakręcać sprężyny na maksa. Wówczas , zostanie ten ostatni zwój sprężyny , ułożony na ściance bębna. Sprężyna , nigdy nie będzie się zaginąć na haczyku, więc jej życie wydłużymy po wielokroć. PS.... jak ktoś chce, to może sobie to narysować - małe koło wewnątrz dużego koła. Zaznaczyć punkt gdzie jest haczyk i poprowadzić styczną do mniejszego koła. Widać będzie, pod jakim kątem, ta końcowka sprężyny z otworkiem na haczyk, jest wyginana. Dzięki temu, że jest odpuszczona, to może się zginać - no , ale ile razy tak może. Końcowka nie odpuszczona, to trzaśnie odrazu. Więc , nie nakrecajmy na maksimum.
  22. PM1122

    Porady potrzebuję 😊

    jeszcze nie ... ale bym tak chciał
  23. PM1122

    Nasze Budziki

    No to się poszczęściło !
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.