Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

PM1122

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4961
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez PM1122

  1. Na ,,X", czy ,,Y" ? 🤔 PS.. już wiem. Co prawda, to skrzynia nie od niego, ale ładna. Więc kto żywo i ma zaskurniaki......
  2. Się nie znam, no to się wypowiem. - tz. Lenzkirch, to nie mój konik, więc nie mam żadnego. Ale - Zdjęcie jest słabe, a skrzynia czarna i nic nie widać ! A żeby powiedzieć, czy oryginał, to my jednak patrzymy i na ogólny wzór skrzyni i na detale, szczegóły.... np. najprostszy szczegół, to wieszak. Jeśli widać jakieś otwory, czy inne ślady po innym wieszaku, to wiadomo, że mechanizm był przełożony z innej skrzyni. Ps... Więc, nie zawsze sprzedający ma ochotę wogle robić kilka zdjęć, a co dopiero wyjmować mechanizm, by zrobić zbliżenia wieszaka, czy pleców skrzyni.... No , ale parę zdjęć skrzyni , to mógłby. W końcu nie kupuje się kota w worku
  3. Mam kilka kareciaków, w tym jeden, chyba taki sam, jak Twój... Ale specjalistą od datowania, to nie jestem. Ogólnie możesz zakładać, że z przełomu wieków. Jest sygnatura, ale datowania brak - więc sugeruje to, że on z samego końca XIX wieku. Ale nie wiem , czy firma Junghans zaczęła datować kareciaki z początkiem XX wieku, tak jak to uczyniła z innymi zegarami, a nawet budzikami. Są koledzy, którzy mają katalogi płyt werków, więc po kształcie płyt, mogą określić i producenta i nawet datę. Ale nie wiem, czy komuś będzie się chciało przeglądać to wszystko, bo tego jest sporo. W każdym razie, myślę że z przełomu wieków i chyba dużo się nie mylę. Ten typ kareciaka, był tak popularny, że wiele firm zaczęło robić wręcz takie same i w latach 20-tych nadal ich dużo robiono. PS... brakuje widoku całej tylnej płyty werku - jeśli myślisz o tym by ktoś spróbował szukać
  4. To trochę trzeba podkręcić wahadło.
  5. skrzynia niewątpliwie z górnej półki !
  6. Co do samoregulacji kotwicy - jak uważasz, że nie ma tego , to Twoja sprawa, to Twoje prywatne zdanie. Jednakże wprowadzasz innych, głównie nowych użytkowników, w błąd. Nawet Anansi dał link do tego tematu ( a to już drugi link dotyczący tego samego ) Jak już parę razy wspomniano, jest to nieco prymitywne rozwiązanie. Nie zawsze działa. Raz jest zaklejone, że jest nie do ruszenia, lub zbyt ciężko się przestawia. A innym razem, jest tak luźne, że samo lata. No, ale nieprzekonanego, nie przekonasz, nawet jak mu dasz link do tematu, gdzie ten element był rozebrany, naprawiany i omawiany.
  7. Za tyle, to bym go łyknął z przyjemnością
  8. Sznureczek,..., a może , dasz cienki drut. Dość sztywny i dający się dość łatwo wyginać. Koniec do dźwigni i tak zagiąć, by nie spadał. A z drugiej strony, albo prosty, albo wygiąć małe kółko. Długość taka, by sięgał nieco poniżej tarczy zegara. Tak więc, wogle go nie będzie widać, bo drzwiczki go zasłonią, a gdy trzeba, to bez problemu się go użyje.
  9. Poczekajmy co tam kolega zauważył, czy wywnioskował.
  10. Trochę mało informacji. A domyślać się i zgadywać , to można podać błędne wskazówki, które w efekcie mogą zaszkodzić, a nie pomóc. ... Czy to wiszący, stojący, a może kominkowy ? 🤔 Czy to świeżo zakupiony zegar ? - może być, że źle transportowany i się poprzestawiało.... ale to tylko domysły
  11. PM1122

    Ciekawa skrzynia

    Ooo 😀... też bym o tym nie pomyślał.
  12. PM1122

    Eppner

    oszz kurcze pieczone 😢
  13. PM1122

    Galeria Gustava Beckera

    Tak, to prawda co pisze kolega Anansi.... że tak powiem, był stosowany taki zabieg marketingowy - skrzynia taka sama, a tylko zmieniona korona i w efekcie, jakby zupełnie inny zegar. .... no, klient mógł wybierać. Tak więc, Jaga92, masz już kilka do wyboru. Mam też GB z 1896 roku z koroną, którą kolega pokazał na rysunku. Ale jak widać, to skrzynia się nieco różni kolumnami.
  14. PM1122

    Galeria Gustava Beckera

    To chyba taka powinna być . Oczywiście głowy nie dam , bo to jednak ponad 120 lat i różnie bywa . Ale tu u mnie , to bardzo rzadko zdarzają się ,, majsterkowane ". Przy moim nie zauważyłem niczego podejrzanego , a wręcz przeciwnie - wszystko wskazuje , że był nie ruszany . Ps.. dodam jeszcze , że Twój jest o kilka miesięcy starszy od mojego . ( numery różnią się tylko o 10 tyś )
  15. PM1122

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Dzięki za wsparcie. No tak - wszystko wskazuje, że to chyba lekki przebieg będzie. Gorączka jest do zniesienia, ale głowa jakaś wczorajsza. Stawy i mięśnie trochę czuję, no i żołądek jakiś dziwny. Do lekarza, nie ma co się wybierać, bo i tak tylko na pielęgniarce się skończy. A ona powie ,, że jak się pogorszy, to proszę się zgłosić " - a tak, to brać przeciwbólowe i przeciwgorączkowe leki.
  16. PM1122

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Co najlepiej na Covida ? 🤔
  17. Wydaje mi się, że wszystko jest dobrze. Musisz trochę poobserwować ten moment , gdy zaczynają się unosić dźwignie - przygotowując się do bicia godzin. Jak wszystko przebiega sprawnie ( żadnych anomalii ) , to będzie dobrze 👍.
  18. PM1122

    Galeria Gustava Beckera

    Dodam, że w ,, Porady potrzebuje " post #423 i inne które są w pobliżu, a nawet wcześniej.
  19. Ciekawe, czy dalej chodzi ?.... Ale myślę, że skoro wahania wzrosły, to myślę, że jest to żwawe i mocne tykanie ( że czuć siłę ).
  20. PM1122

    Galeria Gustava Beckera

    Ja nie znam oksydowania ,, na zimno " - ( może to jakaś farba ? 🤔... ale wtedy, to już chyba nie jest oksydowanie. PS...,, o oksydowaniu i różnych własnych sposobach by sobie to uprościć, było już parę razy i to w różnych tematach. np ., w ,, Porady potrzebuje " - o ile dobrze pamiętam.
  21. Zauważyłem, że każda ,, Silesia " ma te dźwignie , nieco różniące się od siebie. W każdym razie, ten pierwszy element, który unosi następną dźwignę , jest u mnie taki sam. Na zdjęciu, zaznaczyłem czerwoną strzałką, elemencik, który unosi następną dźwignię. Wydaje mi się, że u Ciebie , jest to trochę wygięte - no, może to złudzenie ? 🤔 Powinien być kąt prosty względem werku... Czyli, unosi ona prosto do góry następną dźwignię, która nie przesuwa się ani w przód ( czyli w kierunku wskazówek ) ani w tył ( czyli w kierunku werku ). Zieloną strzałką - zaznaczam koło z kołkiem - zwróć uwagę na to, jak ono się zatrzymuje i gdzie jest wowczas kołek. Jeszcze bardziej na lewo, jest blaszka - sprężynka, która dociska dźwignię. Zluzuj ją. Wystarczy, że będzie , aby tylko dotykać dźwignię. Problem tkwi w szczegółach, więc trzeba będzie patrzeć, aż dojży się ten drobiazg i np. przestawi się koło o dwa zęby , lub znajdzie się element który się zacina.
  22. Też tak myślę, że trzeba ręcznie kręcić wskazówką i patrzeć jak się wszystko przestawia i szykuje do bicia. Te zdjęcia makro są super, ale przydałoby się kilka wyraźnych co pokazują - obejmują kilka współpracujących elementów.
  23. Ooo ! Czyli , coś w systemie , tych wszystkich dźwigni bicia , chodzi za ciężko. Mechanizm i ta krzywka, powinien bez problemu poradzić sobie z lekkim uniesieniem tej dźwigni. Gdyby to było utrudnione, to od momentu rozpoczęcia jej unoszenia, zegar zwalniałby i w końcu, za którymś razem, zatrzymał się. Albo ta dźwignia, lub następna, stawia opór. Jeśli chodzi o wyhyły wahadła, to moim zdaniem, jest dobrze. Podobnie mają moje zegary. To tylko w mechanizmach z nieco krótszym wahadłem, te wahania są większe i szybsze. PS..., tak więc myślę, że kotwica i palety są OK.... to nie ta przyczyna.
  24. Jak będę kiedyś miał jeszcze jedną kieszonkę, to Wim do kogo wysłać
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.