No, ja tu więcej nie pomogę, bo jak pisałem, zegara M. B. nie miałem. Więc, nie wiem w jaki sposób, jest tu rozwązany mechanizm bicia. Czy napewno nie brakuje jednej osi ?
Twoje zdjęcie, to ciągle, to samo zdjęcie i nie ma na nim żadnych widocznych szczegółów. Dodatkowe zapiski, że tu są dwa kołeczki, nic nie wyjaśnia...... dlaczego dwa ? .... gdzie reszta ? ..... zostały wyłamane, czy jednak tam były zawsze dwa ?
..... to wcięcie na ośce, wcale nie sugeruje, iż tam była jakaś dźwigienka, skoro są w niej, normalnie osadzone kołeczki ( jak by zdemontowano tę dźwignię, gdyby to była dźwignia, osadzona na tulejce i po co ? )
Koło z kołeczkami, co podnoszą młoteczek, ma ich zwykle około 8. Prócz tego, inne koło ( koło zalotu ) ma jeden kołek.
Więc,... znam inne mechanizmy, a tu zgadywać, czy domyślać się , gdyż nie widzę żadnych innych elementów współpracujących ze sobą.... to tak się nie da !!!
Proponuję - daj go do zegarmistrza. On rzuci okiem na mechanizm i odrazu powie, co w nim nie gra.