Tu tarcza jest naprawdę dobrze odrestaurowana ( no , to mogę powiedzieć z tych zdjęć ). Zachowano kształt cyfr i wielkość, itd. Nie wiem jak to osiągnięto, ale świetnie. W końcu to twarz zegara.
A złoty środek na dobrą renowację - np. skrzynia, moim zdaniem, bo inni mogą mieć inne, - wyczyścić, posklejać jak trzeba, ale uratować wszystkie oryginalne części i dorabiać tylko to, czego nie można uratować. Zostawić ślady czasu, jakieś szczerby, rysy, wgniotki, czy wytarcia od częstego otwierania drzwiczek. To jego historia.
No, oczywiście, nie chodzi o to, by zachować oryginalność zegara, który się rozsypał po upadku z ściany, lub który stał się domem korników. To naprawiamy.
Politura, lub wosk, a także kleje,... takie jak dawniej używano.