Jeśli stał , jako dekoracja , to dobrze , bo mechanizm jak ,,nówka" , ale wszelakie oleje , dawno już odpłynęły i odparowały . Ta pozostała resztka mazi , nie ma już właściwości smarujących . Obecnie zachowuje się , jak jakiś lepik i stąd taki mały ruch kluczem i krótkie chodzenie. Konieczne mycie i smarowanie , bo nie ma co męczyć mechanizmu , a i posklejana sprężyna może trzasnąć.
Chciałbym się zapytać , jak gruba jest u Ciebie , ta blaszka na hak , do powieszenia skrzyni ?
Bo u mnie , w dość podobnie wykonanej skrzyni , jest wyjątkowo cienka .... że aż się zastanawiałem , czy aby nie dorobić drugą , grubszą .
W sumie , to wiemy , że korzystali ze swoich i z innych stolarni zewnętrznych . Ale jest możliwość , że dana firma korzystała częściej z określonej stolarni , lub dawała konkretne wytyczne , odnośnie małych zmian w dodatkach do skrzyni. To nie zakłócało produkcji skrzyń w stolarni , a małe , różniące się dodatki , wstawiano już na końcu , pod zamówienie konkretnej firmy.
Więc , wyłapanie takich , dość często powtarzających się różnic , byłoby niezłe.
Tak . Bardzo możliwe i ciekawe . Tym bardziej , że widać wyraźnie , iż wieszak nie był ruszany .
Wzór skrzyni był popularny . Yodek ma chyba taką samą i ja także . W mojej obecnie jest Germania , ale był inny mechanizm , bo są widoczne inne otwory po wieszaku.
No , nie wiem , czy moja sugestia może być pomocna i brana pod uwagę , bo nie mam takiego zegara i nawet się nie przyglądałem takim. Ale , że cisza i koledzy nic nie piszą , to się odważyłem .
Czy to aby , nie resztki niklowania ?
Nie wiem , jak i czym myłeś , ale tu od środka , możesz spróbować skrobnąć .... zobaczyć , czy odpryskują cieniuśkie płatki niklu.
nooo , chyba że jakaś srebrzanka , ale to by było nieco grubsze.
OOooo .... To ciekawe ! .... to znaczy , jak i co ?
Bo , faktycznie , miałem kilka zegarów , że wahadło ledwie bimbało ..... a to paletę wysuwałem , a to mimośród kręciłem . A takie , rysunki , czy filmiki widziałem . Tylko , jak złapać te wysokości , odstępy itd.
Oszzz .
A nie prościej , ,, robię dziurę i małe gniazdo " ? .... no przecież , jak żona z kuchni zawoła na obiad i spyta , ,, co tam jeszcze robisz ? " .... no , to jak zacznę tak fachowo , to obiadu nie dostanę
A fakt .
Teraz , to już na komputerze i na spokojnie ,....więc .... raz , że dużo lepiej widać , a dwa , że wiem już , jak jest zrobione , to wycięcie i jak później wchodzi wstawka .
Teraz , nieco inaczej to wykonam , ale następnym razem , to już jest inny sposób na wykonanie .
Dzięki za rysunki
Do innego koła , to już wstawiałem na ,, jaskółczy ogon " . Ale tam działają mniejsze siły , a bęben , to jednak siłę ma . Wieczorem , tak na spokojnie , postaram się wypiłować ten ,,ogon" . Oczywiście , z pewnością napiszę , jak to idzie , albo , że nic nie idzie
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.