Marcinie, głowa do góry. Zwróć uwagę na rynek wtórny, jesteś w nielicznej wąskiej grupie producentów (a jedynym w Polsce), którego zegarki nabierają wartości i staja się wręcz lokatą kapitału. Modeli chyba nie muszę przedstawiać. Może po prostu urlopu potrzebujesz A w kwestii marketingu to trzeba poszukać pomocy u specjalisty, bo żona pewnie patrzy sercem a tu raczej chłodna głowa i nowe spojrzenie by się przydało.
Rozumiem oczywiście, że z powyższego zysku finansowego dla Ciebie nie ma, ale to świadczy że produkt jest dobry tylko dystrybucja zawodzi.